Włosy ścięte od garnka, krzaczaste, czarne brwi, charakterystyczne i trudne do zinterpretowania spojrzenie, oraz ciemnozielony strój rodem z wojowniczych żółwi ninja – spotykając kogoś takiego na ulicy, szybko skojarzymy go z „zieloną bestią z Konohy”, Rockiem Lee.

Życie tego młodego chłopaka było bardzo zróżnicowane. Nie można powiedzieć, że dzieciństwo miał udane, bowiem przez jego brak predyspozycji do Ninjutsu i Genjutsu, był w gronie swoich rówieśników uważany za gorszego. Mimo przeciwności losu nie poddawał się i bardzo przykładał do swoich treningów. Może i nie mógł się odnaleźć w dwóch niezwykle ważnych stylach walki ninja, jednak udało mu się to w przypadku Taijutsu. Można by nawet rzec, że miał do tego smykałkę.

Prawdziwa przygoda jego życia jako shinobi zaczęła się dopiero po ukończeniu akademii. Po uzyskaniu opaski z symbolem swojej wioski – Konohy, trafił pod skrzydła Maito Gaia, który tak samo jak on posługiwał się jedynie walką wręcz. Gdyby tego było mało, jego nowy sensei miał niemal identyczny rodzaj urody, co młody genin – grube brwi i charakterystyczna fryzura czyniły ich podobnymi do siebie niczym ojciec i syn. Kompanami Lee była TenTen i utalentowany przedstawiciel bocznej linii rodu Hyuuga, Neji. Swoje umiejętności rozwijał bacznie pod okiem nauczyciela – miał on swój indywidualny trening, np. chodzenie na rękach po wiosce, czy też sam siebie męczył kolosalnymi ilościami pompek czy przysiadów. Oprócz tego TenTen i Neji często towarzyszyli mu i pomagali w ćwiczeniu swojego rzemiosła. Niestety, jak wiele razy Lee próbował, nie był w stanie pokonać swojego największego rywala, którym był posiadacz Byakugana. W trakcie wykonywania błahych misji rangi D ciągle poddawał się treningowi, mimo tego, że czasami przekraczał swoje możliwości. Wszystko po to, aby udowodnić innym, że bez używania Ninjutsu i Genjutsu również można stać się prawdziwym shinobi – z krwi i kości.

Po ponad roku praktyk Lee wraz z kompanami zostali zgłoszeni do egzaminu na chuunina. Wzięli w nim udział wraz z Naruto i innymi świeżo upieczonymi geninami. Tam też ujrzał swoją miłość. Była nią Haruno Sakura, która już od samego początku unikała jego natarczywego wzroku i miłosnej aury, która tak bardzo od niego emanowała. Również tuż przed rozpoczęciem egzaminu mógł sprawdzić swoje umiejętności z Uchiha Sasuke. Nie wiemy jak mógł się zakończyć ów sparing, bowiem w ostatniej chwili pojawił się Gai, któremu zależało, by jego pupil nie zdradzał zbyt szybko swych atutowych kart.

Lee nie było dane dotrzeć do finałów i stanąć w szrankach o rangę chūnina z pozostałymi adeptami. W walkach eliminacyjnych przyszło mu walczyć z piaskowym shinobi, Gaarą. Walka z Jinchūriki nie należała do najprostszych, mimo ciężkiego starcia nie był w stanie zadać mu poważniejszych obrażeń. Nawet po otworzeniu pięciu bram nie mógł go pokonać, podczas gdy zwykłym shinobi tak potężna siła mogłaby nawet odebrać życie. Jak Gaara wyszedł z tego bez szwanku, tak Lee omal nie zginął. W ostatniej chwili wkroczył jego nauczyciel i przerwał pojedynek. Koniec końców uczeń Gaia miał zmiażdżoną rękę i nogę, a większość mięśni rozerwanych, co raz na zawsze wykluczało go z dalszej drogi bycia ninja. Później – tuż przed finałowymi walkami – jego życie ponownie zostało zagrożone, gdyż w jego pokoju szpitalnym pojawił się Gaara chcący dokończyć to, co zaczął wcześniej. Na szczęście dla Lee w porę pojawili się Naruto i Shikamaru.

Jedyną nadzieją Lee na możliwość powrotu na drogę shinobi była niezwykle skomplikowana operacja. Jej szansa na powodzenie była zbliżona do 50%, jednak w przypadku niepowodzenia Brewka mógł umrzeć. Mimo wszystko to nie przeraziło chłopaka i był gotów wszystko postawić na jedną kartę. Za skalpel sięgnęła Tsunade – jedna z legendarnych Sanninów, która słynęła ze zdolności medycznych. Była ona jedyną osobą, która mogła podjąć się tak ciężkiego wyzwania. Efekt zabiegu stał długo pod znakiem zapytania, mimo tego Lee był dobrej myśli i mocno wierzył w umiejętności przyszłej Hokage. Operacja powiodła się i mogliśmy już widzieć Brewkę w akcji.

Czym prędzej ruszył na pomoc kolegom, udającym się w pościg za czwórką ninja z wioski Dźwięku. Pierwsze starcie nastąpiło w momencie, gdy przyszedł na pomoc Uzumakiemu – zastąpił go w walce z Kimimaro, każąc mu gonić Sasuke, który wtedy dopiero co opuścił specjalny kontener, w którym był przetrzymywany. Początkowo szala zwycięstwa stała po środku, ale krok po kroku przesuwała się w kierunku sługi Orochimaru. Wszystko do momentu, kiedy Lee nie zażył „lekarstwa”. Na chwilę warto się zatrzymać i napisać, że Krzaczasty ma wrodzony dar do stylu pijanej pięści, o czym informuje nas Gai w rozmowie z Tsunade. Za przykład można podać zdemolowany lokal, w którym „zielona bestia” wraz ze swoim nauczycielem oblewali opanowanie nowej techniki przez młodego genina. Jest to motyw zaczerpnięty prosto z filmu z Jackie Chanem, „Pijany mistrz” (Jui kuen). Używając tego stylu Lee dawał sobie radę w starciu, jednak, kiedy Kimimaro użył swojego Kekkei Genkai (ograniczenia więzów krwi), „zielona bestia” ponownie miała problemy. Wtem znikąd na pomoc przyszedł Gaara, ale on sam też nie był w stanie pokonać przeciwnika. Ostatecznie Lee i piaskowy ninja wygrali, ale tylko dlatego, że Kimimaro wykończyła choroba, na którą cierpiał od dawna.

Po tym Rock Lee na długo zniknął ze stronic mangi. Pojawia się dopiero w drugiej serii, kiedy wraz ze swoją drużyną rusza na ratunek Gaarze (który został porwany przez Akatsuki). Autor nie pokazał nam zbyt wielu jego nowych umiejętności, jednak Brewka wykazał się pomysłowością w walce ze swoim klonem – skutek zerwania pieczęci z kryjówki Brzasku, gdzie był przetrzymywany piaskowy shinobi.

Kiedy Konoha-Gakure została zaatakowana przez Paina Rocka Lee nie było w osadzie. Dopiero ptaki uciekające od strony osady dały drużynie Gaia do zrozumienia, że coś było nie w porządku. Do wioski nie udało im się dotrzeć na czas. Kiedy się pojawili Konoha była praktycznie jedną wielką ruiną, a Lee mógł się tylko z daleka przyglądać jak Naruto stawiał czoła niszczycielowi wioski.

W czasie Czwartej Wielkiej Wojny Shinobi Rock Lee wraz ze swoim nauczycielem, Haruno Sakurą i Hatake Kakashim zostali przydzieleni do Trzeciej Dywizji, która miała za zadanie walczyć w zwarciu i na krótki dystans.

Rock Lee na swój szczególny sposób jest osobą charyzmatyczną. Jego postać wnosi do serii wiele humoru, zwłaszcza w momencie, gdy odstawia różne sceny ze swoim nauczycielem. Poza tym, jako shinobi jest przykładem dla innych, gdyż twardo trzyma się swych zasad, a także robi wszystko by dotrzymać obiecanego słowa bliskim. Główną zaletą Brewki jest jego wytrwałość i determinacja, bez której nie zaszedłby tak daleko – bez tego nie byłby tym, kim jest teraz.
 

Statystyki postaci

  • Data urodzenia 11 Listopad
  • Wioska Konoha-Gakure
  • Ukończył szkołę w wieku 12
  • Egzamin w wieku 15
  • W anime odcinek #021
  • W mandze rozdział #036
  • Grupa krwi A
  • Misje rangi D 25
  • Misje rangi C 21
  • Misje rangi B 4
  • Misje rangi A 10
  • Misje rangi S 1
  • Shinobi

Naruto

  • Ranga Brak danych
  • Waga Brak danych
  • Wzrost Brak danych
  • Wiek Brak danych

Naruto Shippuuden

  • Ranga Chūnin
  • Waga 54.0
  • Wzrost 172.0
  • Wiek 17.0

Po zakończeniu mangi

  • Ranga Brak danych
  • Waga Brak danych
  • Wzrost Brak danych
  • Wiek Brak danych

Cytaty postaci

  • Zostań moją dziewczyną! Przyrzekam zawsze cię bronić i pomagać w potrzebie!
  • Jeśli próbujesz mnie pocieszyć z litości, to proszę, przestań.
  • Przecież nie musisz wybierać kogoś złego na ważną dla ciebie osobę.
  • Jestem przystojnym diabłem z Konohy, a na imię mi ROCK LEE!
  • Chcę udowodnić, że mogę być wspaniałym ninja nawet nie znając Ninjutsu i Genjutsu... Udowodnię to całemu światu!
  • Jeśli nie potrafię wykonać 400 pompek wykonam 800 przysiadów... Jeśli nie potrafię wykonać 800 przysiadów, wykonam 2000 skoków na skakance.
  • Geniusz, prawda? Co to znaczy Genialny? Więc nie urodziło się całe mnóstwo naturalnego talentu, nie utalentowanych jak Neji... ale ciężko pracuję i nigdy nie poddam się! To jest mój dar, to jest moja droga ninja!
  • Oto w co ja wierzę. Istnieją dwa rodzaje ninja. Ci jak ty, którzy rodzą się z naturalnym talentem i nie muszą pracować na to. Oraz ci, jak ja! Oni mają szkolenia w codziennych momentach naszego życia!
  • Miłość i głupota idą w parze.
  • Lotos Wioski Liścia zakwita dwa razy.
16 Grudzień 2011