Naruto siedział zamyślony w ławce i odliczał minuty do końca. Doprawdy zdziwił się, że Konan i Zetsu są dla niego mili, no bo nikt wcześniej z nim tak nie rozmawiał. Do końca zostało 15 minut,a pan Iruka zaczął pytać wybrane osoby i sprawdzał ich znajomość technik. W między czasie Konan i Zetsu czekali na koniec lekcji, by zrealizować swój plan bez żadnych przeszkód.
- Coś mi się wydaje, że nie opuścimy tej wioski po cichu - powiedział Zetsu i zniknął zapadając się pod ziemią. Konan wstała z huśtawki i w tym momencie pojawili się ludzie wysłani przez pana Hokage, w celu odnalezieniu intruzów. W grupie przybyszy znajdowali się; Hatake Kakashi, Maito Gai i dwóch joninów z oddziału chroniącego barierę.
- To na pewno ten intruz! - odparł Gai - Lecz gdzie jest drugi?
- Skąd przybywasz i jakie masz zamiary? - powiedział chłopak o imieniu Suhin z oddziału chroniącego barię - Oraz gdzie jest twój towarzysz?
Konan milczała. Jej wyraz twarzy wo gule nie okazywał przerażenia lub zaskoczenia. Dopiero po dłuższym czasie odezwała się.
- Nie martwcie się...jeżeli nie będziecie się wtrącać, to nikt nie ucierpi - powiedziała spokojnym głosem.
- Wtrącać, do czego? - spytał Kakashi - Co zamierzacie zrobić na terenie akademii?
- Spokojnie, nic co by wam zaszkodziło - zaczęła iść w stronę okna klasy, gdzie znajdował sie Naruto. Shinobi od razu to zauważyli.
- Nie wiemy co jest twoim celem, lecz nie pozwolimy ci się zbliżyć do jakiegokolwiek dziecka z akademii - powiedział stanowczym głosem Kakashi, wyciągając przy tym kunai, a inni ninja otoczyli ją. Kobieta przypatrywała się przeciwnikom, a jej ciało zaczęło dzielić się na kartki.
- W takim razie, nie pozostawiacie mi wyboru - kartki przybrały kształt shurikenów i zaczęła atakować.
W miedzy czasie Naruto siedział w ostatniej ławce i myślał jak to może być w Ame-Gakure. Zauważył to pan Iruka.
- Naruto! - krzyknął - Wiesz może o czym jest dzisiejsza lekcja?
- Eee...
- Podejdź mi tu i powiesz całej klasie o czym jest lekcja - powiedział zdenerwowany nauczyciel. Iruka zbytnio nie lubił Naruto, tak samo jak wszyscy mieszkańcy, a to wszystko z powodu Kyuubiego.
- Zatem? Co dzisiaj omawiamy?
- Eee...techniki? - zapytał Naruto.
- Tak, a jakie?
- Yyy...
- No Naruto, weź czasami róż głową! - wykrzyknął Kiba.
- O technikach podmiany! - krzyknęła Ino.
- Ooo technikach podmiany - odpowiedział Naruto.
- A na czym one polegają? - drążył dalej Iruka.
- No...na podmianie? - powiedział pytającym głosem Naruto.
W między czasie, na podwórku akademii nadal toczyła się walka. W końcu Konan użyła wybuchowych kartek, by zrobić dziurę w ścianie klasy. Po ich wybuchu, było słuchać tylko huk i wrzaski dzieci.
- Szybko, chodźcie tu! - krzyknął przerażony Iruka. I w tym momencie przez dziurę wleciała Konan, a za nią pozostali ninja. Kobieta wylądowała na górze w rogu sali, a dzieci i shinobi stali na dole przy tablicy, patrząc na nią z przerażeniem.
- Kto to jest? - spytał Iruka Kakashiego.
- To intruz, który wtargnął do wioski, ale nie wiemy co planuje zrobić - mówił Kakashi - wyprowadź dzieci, a my się nią zajmiemy.
- Dzieci, wychodzimy! - powiedział, niestety zbyt głośno. Konan szybko użyła kartek, by zablokować wszystkie wyjścia. Naruto tylko patrzył na nią z podziwem, nie wiedział że jest niebezpiecznie, no bo ona go polubiła.
- Czego ty chcesz?! - wykrzyknął Gai.
- Skoro chcesz walczyć, to przynajmniej wypuść te dzieci! - dodał Kakashi.
- Spokojnie, żadne z tych dzieci nie ucierpi, lecz... - powiedziała Konan - Zetsu!
- Zrozumiałem - w tym momencie Zetsu dosłownie wypełznął z pod ziemi, chwycił Naruto za rękę, a jego wielka muchówka zatrzasnęła się z nim w środku. I razem z Naruto zniknął, zapadając się pod ziemię.

Z góry przepraszam za błędy ortograficzne, stylistyczne, językowe i za jeszcze wszelkie inne. Dziękuje wszystkim za pozytywne komentarze i za zachęcenie mnie do napisania oto tej części ^-^
<Poprzedni rozdział.
Nowy rozdział>
Praca własna Komentarzy: 8 15 Grudzień 2013
Dodane przez: agna
  • Wolfy
    Wolfy

    Nie zawiodłem się 10/10

    Wiara, nadzieja i miłość nad wszystko. Reszta to proch pył i nicość. Wolisz egoizm życia bez granic? Wygra w tobie ten wilk, którego nakarmisz
  • kamcia
    kamcia

    no mam nadzieje

    ''Jeśli się wyróżniasz, jesteś znienawidzony przez innych'' < UCHIHA ITACHI >
  • Mer
    Mer

    Ciekawy wstęp do dalszej fabuły, ja również czekam na kolejne części, mam nadzieję, że się nie zawiodę:) Z drugiej strony zapraszam do zajrzenia na moją twórczość:)

    "Ci którzy zeszli z drogi sprawiedliwości, nie mają odwagi, jednak pod skrzydłami silnego lidera, tchórzostwo nie ma prawa przetrwać." Senju Hashirama
  • agna
    agna

    @kamcia
    @Wera_Gaara
    @Natka24
    @Kuszmai
    Dzięki, a jeżeli chodzi o cześć 3 to mam nadzieję, że wstawię jeszcze przed świętami ^-^

    ~Okashiro yo seimei yo!~
  • kamcia
    kamcia

    10 na 10 oczywiście

    ''Jeśli się wyróżniasz, jesteś znienawidzony przez innych'' < UCHIHA ITACHI >
  • wera_gaara
    wera_gaara

    Bardzo fajne, czekam na część 3!

    ,,Niech zatem… Rozpocznie się przedstawienie." - Madara Uchiha
  • Natka24
    Natka24

    Genialne opowiadanie !! Bardzo mi się spodobało liczę , że szybko dodasz ciąg dalszy.
    Ode mnie 10/10

  • Kuszmai
    Kuszmai

    Bardzo mi się podoba!!! Wciągające!