Kiedy Naruto się obudził leżał w jakimś łóżku, a sam znajdował się w szarym pomieszczeniu z oknem i małą zapaloną lampką.
-H...halo? - powiedział przerażony. Wstał z łóżka i podszedł do okna. A gdy wyjrzał, zobaczył że jest bardzo wysoko, a na zewnątrz pada deszcz.
-Gdzie ja jestem? - powiedział sam do siebie - A może... może to jest Ame-Gakure? Ale w takim razie, gdzie jest Konan-chan i pan Zetsu? - mówił, rozglądając się. Ujrzawszy drzwi, poleciał do nich i wyszedł z pokoju.
***
-Jak wygląda sytuacja? - spytał pan Sarutobi.
-Są od nas sprytniejsi - mówił Kakashi - w ciągu sekundy zmienili swoje położenie, by nas wykiwać...
-Co teraz, Hokage-sama? - pytał Iruka - Nie możemy im pozwolić na to, że...
-Mamy 3 wyjścia - przerwał mu staruszek - Pierwsze, zapuścić się na nieznane nam tereny w poszukiwaniu Naruto. Drugie, rozwiesić w całym kraju, a nawet w innych, jeżeli byłoby to możliwe, zdjęcia chłopca z ogłoszeniem "ZAGINIONY".
-Ten drugi wariant jest rozsądniejszy - przerwał mu Gai.
-A jakie jest trzecie wyjście? - zapytał Iruka.
-Cóż... trzecie wyjście, to zostawić tą sprawę i żyć dalej jakby nigdy nic... Podaję tę opcję, gdyż doszły mnie słuchy, że niektórzych shinobi, jak i mieszkańcy są zadowoleni z powyższej sytuacji.
-Ale, Hokage-sama! Nie możemy tego tak po prostu zostawić! - mówił podniesionym głosem Kakashi - Przecież Naruto jest tak samo my, mieszkańcem wioski! Jest jednym z nas!
-Właśnie! Zgadzam się z moim przedmówcą! - wykrzyknął Gai.
-Ja również się z wami zgadzam... Nie wyobrażam sobie zostawić tej sprawy w taki sposób - odpowiedział pan Sarutobi spokojnym głosem - Jeszcze dziś, ma być zrobione z kilkanaście tysięcy ulotek z jego zdjęciem i rozesłać po całym kraju i dalej!
***
Naruto biegał po korytarzach wielkiego budynku w poszukiwaniu Konan i Zetsu.
-Gdzie oni mogą być? - mówił do siebie, zatrzymując się by złapać oddech. Nagle usłyszał skrzypienie dzrwi, które otwierały się parę metrów od niego.
-Kto...kto tam? - powiedział przerażony. Z pokoju wyłoniła się wysoka postać w czarnych długich włosach, ubrana w czarny płaszcz z czerwonymi chmurami chmurami, a jego oczy błyszczały w ciemnościach.
-Jesteś sam? - spytał mężczyzna.
-T...tak - odpowiedział Naruto. Ciemna postać ruszyła w jego stronę i z przerażającym uśmiechem, złapał go za rękę, po czym ruszył przed siebie.
-Ała! To boli! Puść mnie! - krzyczał chłopiec - Gdzie idziemy?!
-Spokojnie - odezwał się nieznajomy - chcę byś mi pomógł w pewnej sprawie...
-W j...jakiej?
-Dowiesz się wkrótce. Jednak musisz być cicho. Choć nie wiem, jakby bolało.
-Co? Nie! Ja nie chcę! - zaczął się wyrywać.
-Co masz zamiar z nim zrobić, Orochimaru? - spytała Konan stając im na drodze.
-Konan-chan! - wykrzykną szczęśliwy Naruto. Orochimaru puścił go, a on poleciał do stojącej przed nimi kobiety.
-Chyba nie zamierzałeś robić na nim eksperymentów? - spytała - On nie po to przybył, by być twoim królikiem doświadczalnym.
-Królikiem?
-Naprawdę sądzisz, że jestem do tego zdolny? - odpowiedział syczącym głosem mężczyzna.
-Po tobie można się spodziewać wszystkiego - mówiła - Lepiej nie zbliżaj się do małego. Choć Naruto, ktoś chce ciebie poznać.
Naruto złapał Konan za rękę i zaczęli iść. Gdy obejrzał się za siebie, widział jak Orochimaru zanurzał się w ciemności, a jego ślepia powoli przestawały błyszczeć. Gdy doszli do końca korytarza, chłopiec ujrzał schody, które wiodły się ku górze. Szli do góry przez parę minut, aż w końcu stanęli. Naruto spojrzał przed siebie i zobaczył ogromne drzwi, które po chwili się otworzyły. Weszli do środka. Był to ogromny gabinet.
-Jesteśmy, Nagato - odezwała się nagle Konan, do mężczyzny siedzącego do nich tyłem, na krześle przy biurku. Gdy się odwrócił, ukazała się jego twarz. Miał rude włosy, na czole przekreśloną przepaskę shinobi, a w nosie, wargach i w uszach miał piercing. Jego oczy wzbudzały w Naruto niepokój, gdyż wystarczyło że w nie spojrzał, a czuł ich niewyobrażalnie potężną moc.
-A więc ty jesteś Uzumaki Naruto? - spytał mężczyzna.
-Tak... - odpowiedział - A pan? Kim pan jest?
-Ja? Ja jestem Pain - uśmiechnął się.
-Od teraz Nagato i ja, będziemy cię wychowywać oraz szkolić na shinobi - dodała Konan.
-To masz na imię Nagato czy Pain? - spytał ciekawie chłopiec.
-Nazywaj mnie jak chcesz. Pain czy Nagato, to jedna i ta sama osoba.
-I będziesz moim przyjacielem, jak Konan-chan i pan Zetsu? Oraz będziesz mnie uczyć, bym stał się prawdziwym shinobi, a później stałbym się najsilniejszym Hokage?! - wykrzyknął podekscytowany Naruto.
-Nie masz po co wracać do wioski i stawać się ich Hokage - odpowiedział.
-Dlaczego?
-Sądzisz, że będą chcieli takiego Hokage? Mówiłam ci, cieszyli się, ze się przeniosłeś do nas. Nawet nie chcieli rozmawiać na twój temat... - kłamała Konan. Naruto zesmutniał i przytulił się do niej.
-Dlatego lepiej być tu, z nami - mówił Pain - W miejscu, w którym będziesz dobrze traktowany. W miejscu, gdzie wszyscy będą ciebie szanować. W miejscu, w którym będziesz miał dom. W nowym domu...

WIELKI POWRÓT!!! Z góry przepraszam za błędy ortograficzne, stylistyczne, językowe i za jeszcze wszelkie inne. Dziękuje wszystkim za pozytywne komentarze i za zachęcenie mnie do napisania oto tej części. Bardzo przepraszam, że tak nagle przerwałam pisanie, ale miałam brak weny twórczej :P A jako, że już koniec roku szkolnego i zero uczenia X3 postaram się więcej spędzić czasu nad kolejnymi częściami ^^
<Poprzedni rozdział.
Nowy rozdział>
Praca własna Komentarzy: 20 16 Czerwiec 2014
Dodane przez: agna
  • NatsuSmoczyZabójca
    NatsuSmoczyZabójca

    Mineło 7 miechów a tu nie ma rozdziału.

  • Migi
    Migi

    Mam nadzieje, że historia będzie kontynuowana :) Czyta się szybko i przyjemnie :)
    Pozdrawiam autorkę, miłego dnia :)

    Jeżeli walczysz możesz wygrać.
  • karol13807
    karol13807

    To już koniec??

  • Pola2013
    Pola2013

    Może być, fajny pomysł :D Naruciak nie znał Itacza, więc z tym problemu też nie ma.. Masz wolną rękę ;)

    „Koncepcja nadziei jest niczym więcej jak poddaniem się. To jest puste słowo, które nie posiada żadnego innego znaczenia.” ~ Madara Uchiha
  • BrotherPL
    BrotherPL

    Ja nie wiem to wszystko zależy od ciebie ale sadzę że jakieś przygody w akatsuki się przydadzą ;)

  • agna
    agna

    Cóż, jeżeli chcecie rozdział, który pokazuje już Naruciaka za kilkanaście lat, to mogę go wrzucić, oczywiście będą wspomnienia z dzieciństwa, jak był u Akatsuki. Bo nie mam pomysłu jak zorganizować kolejny rozdział jak gada Painem i resztą (znów brak weny na ten temat :P)... Zależy czy bardzo tego pragniecie... ;)
    @BrotherPL
    @hatake_zuza
    @ZYTA
    @NatsuSmoczyZabójca
    @Wolfy
    @Pola2013
    @Winchester
    @kaszmir1809

    ~Okashiro yo seimei yo!~
  • BrotherPL
    BrotherPL

    Pytanko agna kiedy następny rozdział bo to już 3 miesiące mam nadzieje że nie porzuciłaś opowiadania jeśli tak to nigdy ci nie wybaczę :P

  • BrotherPL
    BrotherPL

    Nie wiem czemu ale jest nie wiele fanfic'ów w których naruto dołącza do akatsuki a tym bardziej że znajduje tam miłość trochę szkoda bo tego typu opowiadania wydają się ciekawe jak dla mnie :P

  • BrotherPL
    BrotherPL

    Po prostu świetne. Oryginalny pomysł czekam z niecierpliwością na kolejne rozdziały :)

  • kaszmir1809
    kaszmir1809

    Też myślałam że to itachi. Niezła zmyłka.

  • Winchester
    Winchester

    Yatta! Jak ja lubie to opowiadanie ^^ Życze weny :3

  • agna
    agna

    @Pola2013 Wielkie dzięki ^^ Nie, Itachi dołączy dopiero później (już nawet sobie to rozpracowałam) A jeśli chodzi o opowiadanie, to po prostu nie miałam weny :P aktualnie też mi jej brak, mam tylko kawałek 6 rozdziału i dalej nie wiem co pisać :O Ale ostatnio sporo nad nim myślałam i chyba mam kontynuację ;)

    ~Okashiro yo seimei yo!~
  • Pola2013
    Pola2013

    W końcu napisałaś! Już myślałam, że porzuciłaś to opowiadanie... Tak jak hatake_zuza w pierwszym momencie pomyślałam o Itachim, ale potem ten uśmiech... Tak w ogóle, Itachi chyba jeszcze nie jest w Ataksuki, co nie?

    „Koncepcja nadziei jest niczym więcej jak poddaniem się. To jest puste słowo, które nie posiada żadnego innego znaczenia.” ~ Madara Uchiha
  • agna
    agna

    @Wolfy arigato :P
    @ZYTA nie wiem :/ ale postaram się na lipiec

    ~Okashiro yo seimei yo!~
  • ZYTA
    ZYTA

    Kiedy będzie następny rozdział?

    Czuję, że pewnego dnia zdołam przełamać ciążącą nad światem klątwę
  • Wolfy
    Wolfy

    Nareszcie, super rozdział!

    Wiara, nadzieja i miłość nad wszystko. Reszta to proch pył i nicość. Wolisz egoizm życia bez granic? Wygra w tobie ten wilk, którego nakarmisz
  • agna
    agna

    @NatsuSmoczyZabójca
    @ZYTA
    @hatake_zuza
    Arigato ^^

    ~Okashiro yo seimei yo!~
  • NatsuSmoczyZabójca
    NatsuSmoczyZabójca

    Yatta! W końcu napisałaś ten rozdział! Yatta! Super rozdział!

  • ZYTA
    ZYTA

    Super! Super! Super!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Czuję, że pewnego dnia zdołam przełamać ciążącą nad światem klątwę
  • hatake_zuza
    hatake_zuza

    Nareszcie nowa część! Długo wyczekiwany przeze mnie rozdział :D Bardzo ciekawe :P

    Z pokoju wyłoniła się wysoka postać w czarnych długich włosach

    W tym momencie pomyślałam o Itachim o.O (ale mniejsza z tym^^")

    10/10 (piszę na norweskiej klawiaturze .-.)
    "Co się stało? Dlaczego się na mnie gapisz? Wkurza cię, że tylko ja mam ciacho?” – Death Note L