-Hę? - z twarzy nastolatka zniknął uśmiech.
-Uzumaki Naruto, zgadza się? - mówił z niedowierzaniem Kakashi.
-Naruto? Ten Naruto? - pytał Gai - Jesteś pewien, Kakashi?
-Sensei, ale mówiłeś że Akatsuki wyciąga bijuu, więc dlaczego...
-To jest ten chłopiec o którym wspominałeś? - spytała Chiyo.
-Tak.
-Sądziłam, że będzie się cieszył z waszego spotkania, że będzie mógł wrócić do domu.
-Co oni mu zrobili... - mówił troskliwie Gai.
- Naruto, pamiętasz nas? To my ninja z Konohy. Dziesięć lat temu Akatsuki ciebie porwali, ale możesz już wrócić, już będziesz bezpieczny - mówił Kakashi.
-Konoha? - powiedział chłopak - Coś mi świta... A już pamiętam! To teraz mam lepszy powód by was zabić.
-Co? Ale dlaczego? Przecież jesteśmy twoimi sprzymierzeńcami - mówiła nerwowo Sakura.
-Nie wierz w to co oni ci wmówili - odparł Kakashi - To przestępcy, którzy zabiją cię przy pierwszej okazji.
-Taa... jasne - odpowiedział zirytowany chłopak - Naprawdę sądzicie, że wam wybaczyłem...
-Co wybaczyłeś?
-Nie udawajcie przygłupów! Najpierw jesteście szczęśliwi, że się mnie pozbywacie, a teraz chcecie mnie przekonać do powrotu?
-Jak to, pozbyć? - spytał Gai.
-Irytujące - westchnął Naruto - Ale zakończmy już tą rozmowę i zacznijmy masakrę.
Naruto już przyszykował się do ataku.
-Przemyśl to! - wykrzyczał Kakashi.
-Jedyne co mam do przemyślenia, to kogo zabić pierwszego, a w związku z moim dobrym wychowaniem, kobiety maja pierwszeństwo - powiedziawszy to spojrzał na Sakurę, a potem przemierzył wzrokiem Tenten i Chiyo.
-Jesteś bezczelny! - wykrzyczała staruszka.
-Z nim już nie da się dyskutować. Akatsuki popsuło go - stwierdził Gai.
Czerwona chakra pokrywająca już cała rękę chłopaka, pojawiła się również na drugiej ręce, a gdy i ją pokryła, zaczęła się dzielić i wylądowała z metr od niego. Chakra zaczęła rosnąć i wyrównała ze wzrostem chłopaka, a następnie zaczęła przypominać go wyglądem, aż w końcu powstał idealny jego klon. Z drugiej strony pojawił się drugi.
-Podział cienia? - zdziwiła się Sakura.
-Nie... nie wykonał żadnej pieczęci, to musi być jego własna technika - odparł Kakashi.
-Niesamowite, stworzyć klona z chakry - powiedział Gai.
-Te klony to czysta energia, chakra. Może i są niesamowite, to ta technika ma wadę, łatwo odróżnić tego prawdziwego - odparł Neji obserwując go byakuganem. Gdy tak na niego patrzył, zauważył że z głazu, za Naruto i jego klonami, zniknęła pieczęć która była wcześniej założona.
-Sensei, spójrz na głaz - powiedział do Gaia, wskazując palcem na kamienną ścianę. Pieczęć zniknęła, a kamień zniknął. W zamian za to pojawiła się jaskinia, a z niej wyszły dwie postacie. Jedna Była wysoka i miała długi blond włosy, spięte w kucyk, na czole miał przekreślona przepaskę shinobi. Miał niebieskie oczy, a lewe zasłaniała grzywka. Na palcu miał pierścień z napisem "Seiryū", i był ubrany w czarny płaszcz z czerwonymi chmurami. Drugi zaś mężczyzna był niski i przygarbiony, a twarz miał zakrytą chustą. I również miał czarny płaszcz na sobie. Blondyn był znacznie młodszy od przygarbionego mężczyzny, co można było zauważyć przez rysy twarzy. Przy nich leżało czyjeś ciało, po dłuższym wpatrywaniu się w nie Sakura spytała;
-Czy to Gaara?
-Kazekage? Co wy mu zrobiliście?! - wykrzyczała Chiyo.
-Nie drżyj się tak! Przez ciebie uszy mnie bolą - stwierdził Naruto - Co tak długo? Nudziłem się koszmarnie. Dobrze że oni chodziarz przyszli, to mogłem się pośmiać.
-Już tak nie narzekaj~mhm - odrzekł blondyn - Przecież zawsze to tak długo trwa, wiec nie wiem o co ci chodzi~mhm.
-A zresztą... Czekajcie, tylko się z nimi rozprawię.
-Nie, nie czekamy. Kazał nam ciebie odstawić - odrzekł ochrypłym głosem niski mężczyzna.
-Co? Ale nawet się z nimi nie pobawiłem.
-Może następnym razem będzie nam dane stoczyć z nimi walkę~mhm.
-Nigdzie się stąd nie wybieracie! - odparł Kakashi - Oddajcie Kazekage oraz Naruto, a wy pójdziecie pod sąd i wyjaśnicie wszystkie dotychczas plany Akatsuki.
W trojkę spojrzeli na shinobi z Konohy. Nagle Naruto i blondyn się uśmiechnęli i zaczęli cicho chichotać.
-Miałeś rację, są całkiem zabawni.
-A nie mówiłem.

<Poprzedni rozdział.
Nowy rozdział>
Praca własna Komentarzy: 5 16 Czerwiec 2015
Dodane przez: agna
  • agna
    agna

    @mangekyou oby doszedł ^^

    ~Okashiro yo seimei yo!~
  • mangekyou
    mangekyou

    Niecierpliwie czekam na next i przesyłam woreczek pełen weny ^^

  • KamiSama
    KamiSama

    Ważne że jest :)

  • agna
    agna

    @KamiSama wybacz że tak długo czekałeś, a tu tylko tyle :P

    ~Okashiro yo seimei yo!~
  • KamiSama
    KamiSama

    Mimo że krótko to fajnie napisane :), czekam na next