Dla niezaznajomionych (a ponoć są tacy): w sieci pojawił się pierwszy chapter mangi Boruto. Odcinek ten stanowi dość solidną retrospekcję (po części pokrywającą się z Boruto the Movie). Oczywiście najbardziej intrygujący jest sam początek chaptera, gdzie widzimy zniszczoną Konohę oraz dowiadujemy się o potencjalnej śmierci (?) Naruto.

Manga ta nie jest rysowana przez Masashiego Kishimoto. Autor Naruto nadzoruje jednak proces jej tworzenia.

A co Wy sądzicie o tej nowej mandze?

Komentarzy: 4 05 Maj 2016
  • Tomekku
    Tomekku

    Jak dla mnie kreska tej mangi jest zbyt niedokładna. To już nie jest to, co rysował Kishimoto. Tutaj wykonanie piórem jest bardzo słabe i niedokładne, takie trochę zrobione na szybko. Poza tym bardzo mi się podobało, historia ciekawa, a oprócz tego, że kreska niedokładna, to trochę różni się od tej kreski Masashiego. Cóż, pewnie z czasem się nowy autor, czy autorka nauczy :) mam nadzieję, że manga ta będzie coraz ciekawsza i miło by było, gdyby została zekranizowana zaraz po zakończeniu anime Naruto.

    "Jedyną osobą, która może mnie pokonać, jestem ja sam" ~ Aomine Daiki
  • Rikudo
    Rikudo

    Intrygujący jest ten gościu na początku. Zapowiada się bardzo dobrze. Kreska słaba, lecz pierwsze chaptery Kishimoto też były cienkie. Szkoda tylko, że zarówo Naruto i Sasuke odegrają raczej małą rolę w tej mandze. Liczyłem, że będzie to trochę inaczej wyglądało.

    Btw, Sasuke wygląda z tymi włosami tragicznie. W filmie wyglądał jednak lepiej.

  • boski2
    boski2

    Osobiście uważam, że potencjał jest. Jestem już znudzony materiałem i wolałbym aby marka wróciła za około 10 lat (co by jej an pewno dobrze zrobiło) ale póki co nie jest źle. Kreska jest zła, ale liczę, że autor się w końcu w niej odnajdzie. Fabuła nie jest niczym nowym prócz pierwszych stron, więc nie oceniam

    "Jestem, więc myślę"...więc mnie nie ma...
  • Yave
    Yave

    Ech, słaba ta kreska, choć może kwestia przyzwyczajenia, bo taki Sasuke czy Czwarty bardzo mi się podobali. Boruto przeciętny, całe szczęście starsze pokolenie mocne i raczej będzie tym, dla którego będę to śledził. Nadzieja jest, bo początek faktycznie wyjątkowo intrygujący

    "You'll never know how hard I tried To find my space and satisfy you too."