Tym razem wybór padł na dango. Czy miałem jakiś wybór niż opracować dla Was kolejny orientalny przysmak? Nie bardzo ;).

W dzisiejszym odcinku niestety nie podzielę się z Wami krótką lekcją z dziejów, która powoli zaczęła wchodzić w schemat tego typu Tematów Tygodnia. Trudno było doszukać mi się historii tej przekąski. Ergo – tego tygodniowy wpis będzie krótszy od wcześniejszych i skupimy się wyłącznie na poznawaniu kolejnych japońskich smaków. Sprawdźmy, czy tym razem orientalna kuchnia spełni wymagania naszych europejskich podniebień ;). Jedno można na pewno dostrzec – dango jest na tyle popularną przekąską, że ich popularyzacja przeszła nawet na płaszczyznę anime. Nie musimy daleko szukać przykładów, bowiem w oglądanym przez nas Naruto mogliśmy obejrzeć kilka scen, gdzie bohaterowie zajadali się mącznymi kuleczkami.

Dango, czyli mączne kuleczki na patyku

Zanim przystąpimy do gotowania należy się kilka słów wstępu. Jak powszechnie wiadomo, na przygotowanie konkretnego dania istnieje masa przepisów. Ja (tradycyjnie) przedstawiam jeden z prostszych wariantów. Ciekawscy zagłębiając się nieco w Internecie na pewno znajdą inne wariacje typu kolory dla konkretnych kulek, inna mąka, bogatszy bukiet smaku sosu etc. etc. Kombinacji jest bez liku, a że ja nie jestem Gordonem Ramseyem a tym bardziej Michelem Moranem i fartucha nie zamierzam oddawać, to przedstawiam klasyczną wersję dango.

Przykład kolorowego dango

Przygotowanie dango oczywiście wymaga po części japońskich składników. Niestety nie wszystkie można dostać w naszych sklepach, a tym bardziej jeżeli w naszych miejscowościach nie ma większych hipermarketów. Poszperałem dobrze w sieci i znalazłem zamienniki dla podstawowych składników. Można je dostać praktycznie w każdym sklepie.

Składniki:

Ciasto:

  • 1 szkl. mąki ryżowej
  • 1/3 szklanki wody

 

Sos:

  • 1 szkl. cukru
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • łyżka mąki ziemniaczanej (lub mąki kukurydzianej)
  • 2/3 szkl. wody

 

Inne:

  • Patyczki do szaszłyków

 

Jak widzimy, na kuleczki nie potrzeba wiele składników. Do miseczki wsypujemy mąkę i powoli dodajemy ciepłej wody, i ugniatamy ciasto. Masa musi być elastyczna, żeby nie wyszły nam potem kamienne kulki :). W ten sposób wygniatamy ciasto przez kilka minut. Jeżeli nasza masa nadal nie ma elastycznej konsystencji, dodajemy jeszcze troszkę wody. Kolejnym krokiem jest podzielenie ciasta na mniejsze części. Najpierw dzielimy na pół, a potem te połówki znów na pół. W ten sposób mamy cztery kawałki ciasta i z każdego powinno wyjść mniej więcej po 4 kuleczki. Bierzemy duży garnek, zalewamy wodą, lekko solimy i wstawiamy na palnik. Czekamy aż się zagotuje.

ciasto czeka na lepienie kulek ;)   armia małych Zetsu już czeka ;)

Teraz dango mogą poczekać a zabierzemy się za sos. Do małego garnuszka dodajemy wszystkie składniki poza mąką – cukier, sos sojowy i wodę.  Na małym ogniu czekamy aż się zagotuje i cały czas mieszamy. Do małej miseczki wsypujemy mąkę i dodajemy do niej parę łyżeczek naszego sojowego karmelu. Wszystko dokładnie mieszamy i powoli dodajemy zaprawę do garnka nieustannie mieszając. Robimy tak przez dłuższą chwilę, aż nas sos się zagęści. Jeżeli przybierze konsystencję miodu – spokojnie, nie panikujemy – dolewamy odrobinę wody.

Kiedy woda nam się już zagotuje w garnku, wrzucamy dango. Gotujemy kilka minut (ok. 4). Sprawdzamy patyczkiem czy są miękkie, jeśli tak – wyjmujemy do miski z zimną wodą żeby się zahartowały. Później możemy przerzucić je do durszlaka, żeby spokojnie się wysuszyły. Można je jeszcze na chwilę wsadzić do piekarnika z opcją grillowania, jednak ja tak nie robiłem.

Gotujemy i czekamy...   Sosik karmelowo-sojowy już czeka

Ostatnim etapem przygotowania dango jest nadzianie mącznych kulek na szaszłyka i polanie naszym sosem sojowym. Teraz nie pozostaje już nic innego, jak tylko zajadać się japońską przystawką.

Gotowe dango polane sosem

Itadakimasu!

 

I co? Smakuje? ;)

~Sanzoku

Komentarzy: 12 20 Wrzesień 2013
  • Kina0152
    Kina0152

    Jestem zdegustowana...
    Robiłam dango zgodnie z przepisem, a nie dość, że sos nie chciał się zagęścić, nieważne ile mąki bym dodała, to ciasto cały czas się kruszyło. Co gorsza, z kulek wyszły kamienie.
    W przepisie są źle podane proporcje WSZYSKIEGO
    Jestem zawiedziona.
    Starciłam czas, pieniądze i garnek.
    Nie polecam tego przepisu,bo nie tak wyobrażałam sobie moje pierwsze dango.

  • LodowaZiemia
    LodowaZiemia

    Om, nom, nom. Zjadłabym.

  • Sloninka
    Sloninka

    Dobre ale miałam już dość po pierwszych dwóch dango xD. Strasznie napycha.

  • Mencio
    Mencio

    @Titta Pytanie do @Sanzoku :)

  • Titta
    Titta

    hmmm zrobiłam je tak samo tylko gotowałam 30 min jednak nic to nie pomogło, bo jak przekroiłam na pół to były takie jakby nie ugotowane chyba, że takie mają być?

  • kuropawciątko
    kuropawciątko

    Hyymm....musi być smaczne !

    -Przepraszam za spóźnienie...Zabłądziłem na drodze życia ...
  • wasame
    wasame

    Ja polecam kanał runnyrunny (pewnie coś pomyliłem) tamte dangosy są najlepsze (moim osobistym zdaniem)
    Te senpuuskie są dla mnie zbyt...nie robiłem waszych od wieków więc nie pamiętam wady ale przepis w miarę podobny

  • kajetanziel
    kajetanziel

    Robiłem sobie kiedyś, pyszne :D

  • patryktorn
    patryktorn

    Zastanawia mnie jak smakują te z zieloną herbatą. Chyba przekabace moją kobiete, żeby mi zrobiła :D

  • henzeru
    henzeru

    kolorowe kuleczki uzyskuje się dodając jajko,zieloną herbatę i czerwoną fasolę

  • _Tsunade_
    _Tsunade_

    @Camilla1313, to są barwniki ;]

  • Camilla1313
    Camilla1313

    Pytanie czysto z ciekawości- kolorowe kuleczki uzyskuje się dodając jakieś składniki nadające smak np. różowe to truskawka, czy jest to efekt tylko wizualny uzyskany przez dodanie barwników spożywczych?