Jak wszyscy doskonale wiemy, Deidara nie został zwerbowany do Akatsuki za ładne oczy. Po prześledzeniu wszystkich jego walk można śmiało stwierdzić, że poziom jego siły jako shinobi znacznie wykracza poza podstawową klasyfikację. Jest on także jedną z niewielu postaci w „Naruto”, które posługują się technikami mającymi źródło inspiracji w szeroko pojętej sztuce – w tym wypadku jest to rzeźbiarstwo. Rzeźbiarstwo całkiem nowatorskie, ponieważ ściśle związane z widowiskową piromanią. 

Deidara to typowy ninja, który preferuje walkę na długi i średni dystans. Jego techniki bazują na silnych eksplozjach, dlatego też zawsze stara się trzymać z dala od swojego przeciwnika, aby móc swobodnie go bombardować, samemu nie dostając się w zasięg rażenia. Dlatego też najczęściej walczy on latając na stworzonym z gliny ptaku, co znacznie zwiększa jego przewagę. Deidara posiada na swoich dłoniach dodatkowe jamy ustne, którymi przeżuwa specjalną „wybuchową” glinę, mieszając ją ze swoją chakrą. Powstałe w ten sposób bomby mają kształt niewielkich figurek, przypominających najczęściej zwierzęta i owady. Jest on w stanie je ożywić, a następnie zdalnie nimi sterować, przez co stają się one jeszcze bardziej niebezpieczną bronią. Na dodatek bomby detonowane są w zależności od jego woli – robi to w wybranym przez siebie momencie, za pomocą aktywowania jej własną chakrą i wypowiedzeniem słowa „Katsu”. Można nazwać to „podstawowym” stylem walki Deidary, ponieważ używa go najczęściej do zwykłych walk z mało wymagającymi przeciwnikami. Do tworzenia swoich eksplozji używa wtedy chakry typu C1. W walce bardzo pomaga mu jego szeroko rozwinięty zmysł taktyczny – jego inteligencja i zdolności planowania kolejnych ruchów stoją na bardzo wysokim poziomie, dzięki czemu bardzo często udaje mu się oszukać swojego przeciwnika i wygrać walkę za pomocą sprytu. Co więcej, potrafi on zachować zimną krew i spokojnie kalkulować sytuację nawet w ekstremalnych warunkach. 

Ujście z walki z Deidarą bez utraty którejś z kończyn to nie lada wyczyn. Co więcej, jeśli Deidara wyciąga swojego kolejnego asa, jak na przykład wybuchową lalkę stworzoną z zastosowaniem jego najsilniejszego typu chakry – C3. Wybuch tej bomby-giganta jest porównywalny do detonacji niedużej atomówki. Siła rażenia może zrównać z ziemią miasto rozciągnięte na ogromnym obszarze, powodując przy tym śmierć dziesiątek tysięcy istnień – nieważne czy są to zwykli cywile czy też wyspecjalizowani ninja, przed taką falą uderzeniową mało kto potrafi uciec, nie mówiąc już o ochronie. C3 jest to jedna z najsilniejszych technik Deidary, której używa niezwykle rzadko i tylko przeciwko naprawdę twardym przeciwnikom, tudzież dla zwykłej demolki. 

Kolejną potężną techniką jest ogromny smok, którego Deidara tworzy za pomocą chakry typu C2. Do pełnego jej wykonania i złapania oponenta w pułapkę bez wyjścia potrzebuje on jednak drugiego partnera. Monstrum na początku walki wypluwa kilkadziesiąt małych bomb, które w późniejszym czasie służą jako miny przeciwpiechotne. Kompan Deidary ma za zadanie zakopać je wszystkie na bardzo dużym obszarze wokół przeciwnika. Sam Deidara z kolei szybuje w przestworzach, dokładnie obserwując poczynania wroga i spuszczając na niego bomby. Tworzy je smok, skracając własny ogon (znajduje się w nim specjalny materiał wybuchowy). Każda eksplozja jest nieporównywalnie większa od tych przy użyciu zwykłej chakry. Przeciwnik w takiej sytuacji jest praktycznie bezradny – nie może swobodnie poruszać się po lądzie bo w każdej chwili może stracić nogę, zaś na górze czyha na niego bestia z całym arsenałem ładunków wybuchowych. 

Bezdyskusyjnie najpotężniejszą techniką Deidary jest C4 „Garuda”. Do jej stworzenia przeżuwa on glinę za pomocą własnych ust. Po zakończeniu przygotowań wypluwa monstrualnych wielkości sobowtóra. Jest to balon zawierający w sobie niezliczoną ilość mikroskopijnych bomb, które po jego pęknięciu w niesamowitym tempie rozpraszają się w powietrzu na bardzo dużym terenie. Wszystkie organizmy żywe, które oddychają „zainfekowanym” powietrzem, wdychają te niewidoczne ładunki wybuchowe, tym samym wypełniając nimi własne mięśnie, kości i organy wewnętrzne. Po uaktywnieniu detonacji przez „Katsu” bomby rozrywają ciało tkanka po tkance, tak że po kilku sekundach rozstaje po nim tylko garść popiołu. Ofiara techniki ma bardzo niewielkie szanse na ucieczkę, ponadto sam element zaskoczenia odgrywa tutaj dużą rolę – bomb nie można dostrzec gołym okiem i nigdy nie można być do końca pewnym, co się dokładnie stało, zanim ciało nie zacznie się powoli rozpadać. Wtedy niestety jest już za późno. 

Ostatecznym „arcydziełem” Deidary jest jego autodestrukcja. Anatomiczna budowa ciała tego członka Akatsuki okazuje się być jeszcze dziwniejsza niż wydawało się dotychczas – oprócz ust na dłoniach posiada on również ogromną paszczę na swojej klatce piersiowej. Jest ona zabezpieczona szeregiem szwów i naznaczona dziwnymi znakami. Po przeżuciu nią dużych ilości wybuchowej gliny całe ciało Deidary pokrywa się czarnymi pasmami, które kierują się w stronę jego mostka. Po skumulowaniu całej energii w punkcie wielkości piłeczki do ping-ponga tworzy się bomba o niewyobrażalnie dużym zasięgu rażenia – eksplozja pochłania obszar w promieniu ponad dziesięciu kilometrów. Tej samobójczej techniki praktycznie nie da się uniknąć – jest to niewątpliwie cios ostateczny. 

Styl walki Deidary to prawdziwa sztuka niszczenia, którą on sam uważa za coś naprawdę pięknego. Na pierwszy rzut oka to nic szczególnego ani wyjątkowego, jednak jeśli poświęcimy mu więcej uwagi, można dostrzec w nim dużo niesamowitych zalet. Jednak czym techniki Deidary byłyby bez jego wybitnej inteligencji i umiejętności planowania? Jego sposób likwidowania przeciwników to nie seria bezmyślnych eksplozji, ale prawdziwe "dzieło sztuki", jakby to sam określił.

Komentarzy: 0 08 Grudzień 2011