Działanie Izanami | Sekret Edo Tensei

Naruto Shippuuden #264

Dzisiejszy odcinek był przegadany. Najpierw przez pół odcinka mogliśmy oglądać ciąg dalszy treningu Uzumakiego z Killerem Bee, a później przenieśliśmy się w zacisze nadchodzącej wojny, gdzie Kabuto wdał się w rozmowę z Tobim. Ten pierwszy wyjawia sekret działania techniki, na której będzie bazowała praktycznie cała wojna. Na zaprezentowanym przykładzie Tobi mógł doświadczyć potęgi Techniki wskrzeszenia, którą Kabuto opanował do perfekcji.

Naruto Shippuuden 264

Naruto Shippuuden #264 - Napisy (v.1.0)

Naruto Shippuuden #264 - Online HD

Naruto #587

Dzisiejszy rozdział jest w pełni poświęcony nowej technice Itachiego. Dowiadujemy się na czym polega i jaka jest różnica między nią a Izanagi. Uchiha wyjaśnia, w którym momencie Kabuto padł ofiarą jego genjutsu i tłumaczy dlaczego to zrobił. Rozdział przegadany, ale dowiadujemy się sporo cennych informacji.

 

Naruto manga #587 - Online PL

Komentarzy: 45 23 Maj 2012
  • NNinja
    NNinja

    Sprawę z oczami wyjaśnię wam bardzo prosto. Uchiha z Senju się napierdzielali przez kilkaset lat z groszami, więc trupów w tej wojnie było co niemiara. a jak są trupy to można bez problemu zgarnąć ich oczka by się do Izanagi przydały. Po co mają się marnować i gnić? ot cała tajemnica.

    Murasaki wa itsuwari no iro
  • Lotny
    Lotny

    @MeSSer moze i pomaganie na sile, ale troche sie zgodze z @SnT. Itachi juz przepieprzyl swoje zycie, umarl i swoje juz wie. Czasem nie ma innej opcji, by komus pomoc, bo sam nie widzi on problemu (sam kabuto zadal kilka takich pytan, co zrobil zle, on przeciez chcial tylko *...* nie ma w tym nic zlego).

    Patrzac na kilka ostatnie chapterow to w zasadzie to co napisales. Zagubiony kabuto w wielkim swiecie, nigy nie mial nic swojego, wszyscy, ktorzy dla niego cos znaczyli zosstali od niego brutalnie oddzieleni. A niektorych to zalamuje, pewnie jest jak mowisz, Helm jest slaby psychicznie i tyle ^^'

    @Miyo_ no tak, sprawe genow mamy ewentualnie wyjasniona od jakiegos czasu, ale dalej nie wiadomo co z oczami :P Ewidentnie Itachi powiedzial, ze Izanagi bylo naduzywane, ale jakim cudem moglo byc, skoro czlowiek ma dwa oczeta, a jedno znika po uzyciu Izanagi raz. Albo faktycznie, prawdziwe koksy uchiha z krwi i kosci nie tracili oczu po uzyciu izanagi, albo tak jak napisal @Ryu_Makkuro, mieli tam jakas swoja kolekcje po babciach i dziadkach (w ramach spadku :DD) i uzywali. hehe.

  • _SnT_
    _SnT_

    @MeSSer, zwyczajowo omijam długie komentarze, jednak teraz zrobiłam wyjątek i jestem z tego powodu zadowolona. Pięknie to wszystko nakreśliłeś, do

    Homo est animal sociale. Człowiek jest istotą społeczną
    było jak olśnienie, "to samo myślę".
    Moje zdanie co do działań Itachiego znajduje się w opozycji - uważam, że to świetna sprawa, że chce mu pomóc. To samo w sobie, już nawet bez analizy tego, czego chce go nauczyć, jest jak wołanie
    "Heloł, Uchiha się o Ciebie martwi. Nie jesteś wszystkim obojętny!"
    "Czarny to nie kolor, czarny to siła" ♥ Black Tiger
  • Miyo_
    Miyo_

    @MeSSer nie masz za co przepraszać! Wręcz przeciwnie. Przedstawiłeś genialną analizę psychologiczną Kabuciaka i przedstawiłeś świetną i sensowną teorię. Możesz mieć dużo racji ;) Jeśli chodzi o mnie, to zgadzam się z Tobą w 100% :D

    A co by nie było off-topu to dodam, że z tymi genami to też już jest wszystko przekombinowane...
    Wg mnie taki Uchiha z "krwi i kości" raczej nie potrzebował genów ogrodników, bo, tak jak mówicie, posiadali je tak jakby w sobie. No chyba że nasz kochany Kisiel prawa biologii ma tak samo głęboko gdzieś jak prawa fizyki. Wówczas możemy gdybać, iż Uchihowie walczyli z Senju nie tylko dlatego, iż Senju byli potężnym klanem, ale również dlatego, iż odkryli, że ich geny są bardzo cenne i mogą im się przydać w ich niecnych planach. A jako że wiemy, iż dawno, dawno temu, za górami, za lasami, w wiosce Ukrytej w Liściach oba klany sie mordowały, więc geny można było znaleźć raczej wszędzie. I wiemy również to, że przeszczepy dla postaci z "Naruto" raczej sie są problemem (co tam jakieś komplikacje xdd).
    Więc... Uważam, iż Uchihówie nie potrzebowali zbierać genów i nie hodowali ich w ogródku, ale! jest taka możliwośc i nie można jej wykluczać...
    Lecz... Czy kiedyś się tego dowiemy?

    Anime to nie chińska bajeczka. Anime to styl życia!
  • PainNagato
    PainNagato

    W końcu ktoś przedstawił ciekawą teorie. Dobra robota @MeSSer.

  • MeSSer
    MeSSer

    Wydaje mi się, że dojdzie do spotkania Kabuto z starym przyjacielem z sierocińca, i wtedy Hełm zrozumie, że ma kogoś poza Orochimaru. Zacząłem teraz zastanawiać się nad postacią Kabuto i mogę stwierdzić, że Kishimoto ciekawie go nakreślił, inaczej niż Nagato czy Naruto, choć mogą wydawać się identyczni. Kabuto nie ma nic, co by go identyfikowało, nawet ciało, poglądy czy techniki ma ,, czyjeś ". Nawet imię ma ,, nieswoje ". I rozpaczliwie szuka czegoś ,, swojego ", ma słaby charakter i masę kompleksów. Potrzebuje drugiej osoby, wsparcia. Jak każdy z nas.

    Homo est animal sociale. Człowiek jest istotą społeczną.

    Najwyrażniej uznał Wioskę Dźwięku za swój dom, i jej członków za rodzinę. Można mówić o ,, adopcji " Kabuto przez Orochimaru. Inna rzecz, zauważcie, że podczas walki przywołuje cielesne, materialne postaci 4 Dźwięku czy samego Orochimaru do wykonania technik, a wydaje mi się to całkowicie zbędne do ich użycia. Sądzę, że Kabuto po prostu, nie może pogodzić się z ich śmiercią, i tworzy ,, wymyślonych przyjaciół ", zaczyna płakać, na widok zabitego ,, Orochimaru ", wierzy w to, że to naprawdę oni, przecież mówił ,, a teraz pokona was Orochimaru " a przecież wie, że ten ,, Orochimaru " to kawałek jego ciała, a stary przyjaciel już dawno nie żyje.

    Sadzę, że tym ,, błędem " , o którym mówi Itachi, jest właśnie uznanie Wioski Dźwięku za swój dom, a nie sierocińca Nonou. Moim zdaniem ukazanie postaci Urushiego dobitnie o tym świadczy. Także odbicie twarzy Kabuto w tafli wody ( jego ,, ludzka " postać ) może budzić takiego skojarzenia. Itachi chce, by Kabuto stał się ,, tym Kabuto z sierocińca ", a nie Kabuto z Wioski Dźwięku.

    Jedyne zastrzeżenie mogę mieć co do zasadności działania Itachiego. Nie jestem zwolennikiem przymusu samego w sobie, nie widzę Itachiego jako sędziego, który ma decydować, co było błędem w życiu Kabuto i jaki powinien być. Moim zdaniem, Orochimaru miał taki sam wkład w jego życie, jak Nonou, i wybór Kabuto należy uszanować. Najlepszym określeniem byłoby chyba ,, pomaganie na siłę " Kabuto przez Itachiego, a nie akceptuję takiego zachowania.

    Nie umiałem prościej wyjaśnić, i za długo. Wiem, że przerywam dyskusję na inny temat, i to co napisałem to tylko moje zdanie. Przepraszam.

    Tygrysie, błysku w gąszczach mroku: Jakiemuż nieziemskiemu oku Przyśniło się, że noc rozświetli Skupiona groza twej symetrii?
  • Ryu_Makkuro
    Ryu_Makkuro

    @Lotny - zawsze mógł sobie "pożyczyć" od swoich klanowiczów. Jak ktoś tam mówił (Itachi albo Tobi) że Uchiha od pokoleń mordowali się nawzajem aby uzyskać MS, to czemu by kolekcję ocząt nie powiększyć dla użycia Izanagi?

    A to że potrzeba genów Senju do Izanagi to było powiedziane, więc tu nie ma się nad czym upierać :P

    "And If you no longer go for a gap that exists, you are no longer a racing driver" - Ayrton Senna
  • Lotny
    Lotny

    @Ryu_Makkuro, wszyscy sie upierają o to że niby potrzeba genów senju do używania izanagi, nie izanami.....

    A o tym że uchiha mają geny senju, bo są od jednego mędrca ścieżek już.napisałem parenascie komentarzy t
    Sprawa tylko z utrata oczu - tracili czy nie ? Bo normalny uczhiha ma tylko jedną parę oczu, więc.ileż mógł to przeznaczenie zmieniać :P no I utrata wzroku to byylaby kara sama z siebie, nie potrzeba by było izanami, bo uzylbys izanagi za dużo (dwa razy) i żegnaj sharingan i cokolwiek za pomocą czego bym widział.

  • Ryu_Makkuro
    Ryu_Makkuro

    @kenki - mogła nie mieć nic, bo mogło jej nie być. Rikudou Sennin potrafił stworzyć coś z niczego, więc teoretycznie z własnej chakry mógł stworzyć dwóch synów, któż to wie.

    "And If you no longer go for a gap that exists, you are no longer a racing driver" - Ayrton Senna
  • kenki
    kenki

    Jakoś nigdy nie byłem zdolny z biologii, ale z tego co pamiętam to jeśli chodzi o geny Senju u Uchichów i na odwrót to zapewne są to geny recesywne(ukryte)[nazwijmy drewno], które zostały zdominowane przez geny Uchichów[sharingan],te geny gdzieś tam są ale właśnie schowane, jednak gdy pan i pani uchicha zechcą mieć dziecko może być tak, że mały Uchicha będzie miał jako dominujące geny Senju (zdarza się rzadko ale nie jest niemożliwe z biologicznego punktu widzenia). Tak więc teoretycznie Senju mogliby w sobie obudzić sharingana, a Uchicha mógłby zostać ogrodnikiem. Jednak nie ma chyba możliwości by oba geny były dominujące, co widać po potomkach Mędrca, że każdy z nich odziedziczył po jednej cesze - jeden miał oczy, drugi siłę. Z tego wynika że drogą naturalną albo mało który uchicha mógłby władać Izanagi (bądź żaden), albo każdy jeżeli wystarczy tylko szczątkowa obecność genów w organiźmie.
    Dziękuję za wysłuchanie mojego referatu z dziedziny genetyki stosowanej. Mam nadzieję, że moja szczątkowa wiedza nie jest błędna a informacje trafne i nikogo nie wprowadziły w błąd. ^^
    A jako ciekawostkę chciałbym postawić pytanie: Jakie geny i zdolności mogła mieć Żona Mędrca?

  • shimetsu
    shimetsu

    Generalnie jeśli chodzi o Izanagi, do niego nie potrzeba genów Senjuu, bo w końcu i tak Uchiha i Senjuu pochodzili od Mędrca, więc jednak mieli te same geny, a to jednak nie zmienia się po jakimś czasie. Więc tylko Danzou było potrzebne, no ale Danzou nie był Uchiha, więc nie ma się co dziwić. A nawet jeżeli do Izanami były potrzebne genu Senjuu, to na tej samej zasadzie, są z nimi spokrewnieni (już nie wspominając, że chcesz kogoś ukarać i sam ślepniesz, żenada).

  • kenki
    kenki

    Ja bym obstawiał, że ta ostatnia strona nie jest rzeczywistością, ale już obrazem w jakiś sposób utworzoną przez Itachiego i może ochraniacze i wstawka o sierocińcu nie jest pomyłką i nie ma czarnego tła bo nie jest to retrospekcja

  • toyminator
    toyminator

    No tak ,Chapter w którym wyjaśniono o co biega w izanami ,ale w taki sposób że człowiek może się pogubić.

    I na dodatek ktoś tęskni za Kabuto:)

    One Piece potrwa jeszcze chyba z 10 lat;D
  • Ryu_Makkuro
    Ryu_Makkuro

    Czyli moje rozkminienie Izanami sprawdziło się nie sprawdzając się. Innymi słowy tak pogmatwane to wytłumaczenie że połowicznie trafiłem jednocześnie połowicznie pudłując. Taaa, pokrętnych wyjaśnień ciąg dalszy...

    ...a teraz po ludzku już, to czemu wszyscy się upieracie, że Izanami wymaga genów Senju? Nigdzie nie było to powiedziane, utrata oka, tak, ale geny Senju z tego co wiadomo tylko do Izanagi są potrzebne.

    Cóż, tak czy siak pewnie przyjdzie nam zobaczyć cudowne nawrócenie się Kabuto na stronę prawości, miłości i cnoty. Trochę za późno według mnie, jak już, to powinien to zrobić zanim stał się przeszczepem.

    "And If you no longer go for a gap that exists, you are no longer a racing driver" - Ayrton Senna
  • Miyo_
    Miyo_

    No, dawno mnie tu nie było, czas coś napisać ^^

    Więc... Chapter jest... No aż mi słów brakuje, normalnie. Z jednej strony fajnie, że Kisiel poświęcił cały rozdział na dogłębne wyjaśnienie o co chodzi z Izanami (pomińmy fakt, że połowy z tego i tak dalej nie rozumiem xp) oraz przedstawienie kolejnej mhroczenj historii Mhrocznego Klanu Uciechów (fajnie to ktos kiedyś nazwał xd), ale z drugiej strony... Bardzo nie lubię takich przegadanyach chapków, szczególnie, gdy gubię się już na pierwszym dymku wyjaśnień xd.

    @Ninja Co do tych ochraniaczy również to zauważyłam i się zdziwiłam. I teraz, jak zresztą trafnie zauważyliście, jest straszny bajzel i nie wiadomo, o co kaman... Jak dla mnie ostatnie kadry dzieją się w czasach obecnej wojny. Tylko, no właśnie -> O co, kurde chodzi z tym sierocińcem? O.o Może Urushi został taką "matką , jak Nonou? (tzn. "ojcem" xD).
    Ale tak szczerze mówiąc to ta ostatnia strona mnie trochę rozczuliła... Biedny Urushi czekał niemal całe życie na powrót Kabuto, a biedny Hełm nawet nie wie, że ma kogoś, kto na niego czeka i wcale nie jest sam... To takie smutne :c
    Fakt, iż Sasuke

    niemalże wyznał miłość bratu
    pominę, ponieważ tej potaci nie potrafię zdzierżyć i coraz bardziej jej nie rozumiem. Dosłownie kilka chapterów temu był "Mhrocznym Synem Mhroku", który chciał iść pozabijać wszystkich (pomińmy to, że chyba sam nie wiedział dokałdnie gdzie), a teraz nagle można się zrzygać tęczą od jego wyznań...
    Itachi! Byłeś idealny!

    Ojej i chyba przez tą całą miłość przez przypadek cię zabiłem i hejtowałem całe życie. Nie, to wcale nie jest dziwne.
    (Gomen, gomen, już kończę hejting Sasa :P)

    Podsumowując moje wypociny (gratuluję wszystkim, którzy dotrwali do końca :p) to chapter był taki średniozadawalający.
    Anime to nie chińska bajeczka. Anime to styl życia!
  • aRo93
    aRo93

    @frycu666 @Lotny Co do tłumaczenia - te słówka moim zdaniem nie są aż tak złe, fakt że można było użyć innych, ale tu bym nie przesadzał. Co do reszty - starałem się trzymać angielskiej wersji i stąd takie a nie inne teksty. Jeśli coś czasem nie ma za dużego sensu, to ciężko coś na to poradzić. I tak staram się trochę pozmieniać, by lepiej się czytało.[może to wina tych kiepskich tłumaczeń z mangapanda? bo akurat nie było jeszcze tych z mangastreama] A to "oszczędzanie"? Chodziło chyba o to, żeby się wszyscy nie pozabijali, bo tą technika można powstrzymać ludzi od walki.

  • Lotny
    Lotny

    @shimetsu @NNinja dokladnie to mialem napisac. Onou nie poznala, bo danzou zrobil jej pranie mozgu. Poza tym, przy egzaminie na chuunina, o ktorym juz wspomnialem, ogolnie wszyscy znali kabuto. nie zmienil on imienia, nawet okulary mial te same.

    @NNinja co do tego, ze konoha mogla liczyc cale kilkanascie tysiecy mieszkancow nie duzo zmienia. W miasteczkach po 50 tysiecy mieszkancow wszyscy sie znaja, a co dopiero w takiej wiosce. no i urushi jest na wojnie, musial jakos zdac egzamin na chuunina, a i moze jounina. musialo byc o nim troche glosniej. najwyrazniej jednak kishimoto sie pomylil, mial narysowac im te ochraniacze ze znakiem sojuszu, ale nie wyszlo. i teraz lekka klapa, malo co sie zgadza...

    szczerze mowiac to wydaje mi sie ze jest tak jak mowil @Sanzoku... narazie nie widzielismy chyba nikogo, kto uzywal izanagi oprocz danzou. moze faktycznie on jako ani senju, ani uchiha musial tyle kombinowac. Moze koksy z dawnego klanu uchiha nie tracili wzroku po uzyciu izanagi? Bo nawet czytajac dokladnie @NNinja nie da sie ukryc, ze itachi mowi o tym ze izanagi bylo naduzywane (sam fakt, ze izanami powstal po to, by uchiha pogodzili sie z tym co sie stalo, a nie ciagle zmieniali przenaczenie. nawet na rysunkach bylo wiecej niz jedna zmiana przeznaczenia [droga X i O]). I to wlasnie efektem tego naduzycia byla arogancja i pozniejsze walki pomiedzy soba. a tak ogolnie to uchiha nie sa z senju spokrewnieni? Od Rikudou sannina? Pierwsi przodkowie ich klanów byli w koncu bracmi, geny ot tak sie nie wymazuja.

  • Sanzoku
    Sanzoku

    Mi się wydaje, że wykorzystywanie genów Senju do aktywowania Izanagi/Izanami może dotyczyć wyłącznie koksów nie będących spokrewnionych z Uchiha (vide Danzou). Trzeba było stworzyć sztucznie odpowiednie warunki do aktywowania potężnego genjutsu, dlatego wszystko nadal ma dla mnie ręce i nogi. Fakt, na początku jest niezły hardkor, ale w końcu idzie to wszystko ogarnąć :P.

    Tam gdzie Liść tańczy, ogień płonie. Cień ognia zaiskrzy się przez wioskę... i wtedy liście urosną raz jeszcze.
  • Sharingan
    Sharingan

    Wie ktoś czy można ściągnąć całą piosenkę Unlimitsu - Cascade jako teledysk? jak coś to podajcie link ;)

  • Hotei
    Hotei

    Itachi wspomina jak kiedyś często używali Uchiha Izanagi, to widzę, że geny Senjuu wręcz walają się na ziemi, skoro tak wielu mogło używać tej techniki


    Uchiha i Senju prali się od zrania dziejów zdobycie trupa Senju i próbki Dna problemem raczej nie było


    Tak sobie myślę, że to nawet nie musiało być pranie się po pyskach, w końcu jak założyli wspólnie wioskę liścia, to mieszkali obok siebie. Pań z klanu Uchiha zbyt wiele nie widzieliśmy, ale panowie byli przecież niczego sobie. To chyba nie jest tak, że te wszystkie klany współżyją tylko z najbliższą rodziną, bo po paru pokoleniach wszystkie by powymierały. Także zdobywanie genów Senjuu mogło się odbywać na drodze nieco bardziej ... konwencjonalnej niż jakieś tam upiorne eksperymenty. I dużo przyjemniejszej ;)
    mendokusai ne...