Cały świat pogrążony jest w największym genjutsu, jakiego jeszcze nikt nie widział. Kilka stron dzisiejszego rozdziału zostało poświęcone marzeniom wybranych bohaterów, w których wszyscy są szczęśliwi. Czy gdyby tak wyglądał świat, nie byłoby wojen? I świat wyglądałby naprawdę dobrze?

Ale na arenie została jeszcze cała drużyna 7, która nie poddała się działaniom Tsukuyomi. Sasuke stara się swoim agresywnych zachowaniem zapanować nad sytuacją, co nie do końca podoba się pozostałym. Cel jest jeden – Rinnegana może pokonać drugi Rinnegan, więc tak naprawdę wiadomo między kim a kim dojdzie do finałowego starcia. Ale Kishimoto to jest mistrzem suspensu i ostatnie strony rozdziału znów mieszają nam w głowie…

naruto manga 678

Zapraszamy do komentowania!

Komentarzy: 43 28 Maj 2014
  • Eriessette
    Eriessette

    @itsumi
    Z tego samego właśnie powodu wytypowałem go na intryganta, który ewentualnie maczałby palce w odrodzeniu się Kaguyi;) Pozostawiając wszystko w rękach jednego kolesia (a właściwie to w połówce) to czyste szaleństwo nawet jak na tą mangę. Aktualnie nie mam pojęcia jakby miał się Orochimaru uwolnić od Wiecznego Tsukuyomi, ale wiesz co? Już mnie chyba w tej mandze nic nie zdziwi w zakresie ,,pokonywaniu niemożliwego''^^ Kiedyś było niesmacznym żartem mówienie o Sasuke i rineganie w jednym zdaniu, a teraz nie dość, że posiada jego jakąś wersje limitowaną to jeszcze świetnie sobie radzi z nowym bootsem. Kiedyś wielki Pein ukazujący się jedynie w ważnych momentach, w kroplach astralnych budził niepokój i był najwyższym autorytetem, teraz został ograniczony do roli marionetki marionetki, która okazała się marionetką marionetki ,,tej która wszystko wymyśliła''. Ale żeby nie ukazywać wyłącznie przemian bohaterów to za przykład można chociażby wziąć czarnego Zetsu w ostatnim rozdziale mangi. Ile to się ludzie musieli namęczyć, by zrobić naszym jinchuurikim dziesięcioogoniastym małe ,,ziazi''? Ile to Guy musiał wypruć flaków, by raptem połamać rązie i kawałek tułowia Juudary tylko po to by chwilę potem znów ujrzeć go w całości po szybkiej kuracji z shinju? A tu raptem czarny Zetsu wbija za naszego ,,boga nowego świata'', przebija go swoją mroczną łapką i w mig przejmuje nad nim kontrolę. Takie postacie jak Juubi, czy Zetsu zostały stworzone po to by łamać wszelkie zasady i prawa logiki jakimi kierowała się ta manga. Nie ważne czy w książce ninja będzie napisane, że ,,to człowiek może zrobić'', a ,,tego nie potrafi za Chiny'', bo założę się, że żadna z reguł panujących w universum naruto nie dotyczy w/w postacie nie wspominając o Rikudo i jego szalonej mamuśce:) Wiec najprawdopodobniej to czarny Zetsu przyczyni się do ,,obudzenia'' Orochimaru, oczywiście jeśli mam rację i to wężyk będzie pomagał Kaguyi w dalszym etapie planu^^

    Dzięki Dragon Ball dowiedziałem się, co to anime (choć nie do końca, bo wcześniej był Slayer, detektyw Conan :D). Dzięki Umineko no Naku Koro ni wreszcie wiem, że nie tylko ja jestem zdrowo stuknięty ^o^ A dzięki Naruto...tu wypowiem się na koniec ;)
  • itsumi
    itsumi

    @Sharingan Właśnie chodziło mi o pomoc w wojnie. Przedtem chciał zniszczyć Liścia, poza tym zraził do siebie Piasek, podszywając się pod ich Kage. Jego chęć zemsty trwała przez około 30(?) lat (był młody, jak zaczął schodzić na złą stronę, więc liczę tak na oko) i to dziwne, że tak szybko się nawrócił, to znaczy chciał pomóc Zjednoczonym Siłom, skoro należy do nich znienawidzony Liść. Mimo to cieszę się, że postanowił pomóc, ale kto wie, co knuł (knuł, bo teraz jest w "transie") A tak poza tym mam żal do Kishimoto, że zrobił tak mojemu Orochimaru i w dodatku nie pokazał jego snu -.- ale dobre to, że śni o wężu, ty wiesz, że to prawdopodobne XD. Masz racje, w sumie lepiej, żeby Oroś pozostał taki, jakim jest - takiego go pokochałam i nie wyobrażam sobie go w innej roli xD

    "Przepraszam za spóźnienie... Zabłądziłem na drodze życia..." - Hatake Kakashi.
  • Gyrza
    Gyrza

    Marzenie Shikamaru o małżeństwie najlepsze! XD

    "Proszę zrozumieć, artysta potrzebuje bodźców. W przeciwnym wypadku jego zmysły tracą swoją wrażliwość."
  • Sharingan
    Sharingan

    @itsumi - Wierzysz, że Orochimaru "się nawrócił?" A w ogóle to padły gdzieś takie słowa??
    Chce pomóc w wojnie, ( obecnie śni pewnie o jakimś wężu xD ), ale co robi po niej? :)
    Fajnie by było, żeby pozostał takim, jakim jest.

  • itsumi
    itsumi

    Eh, jeden drugiego wykorzystuje: Kabuto wykorzystał Orochimaru (zabrał mu czakrę), Obito zaś Kabuto (skorzystał z siły jego wskrzeszonych ninja), Madara posłużył się Obito do wywołania wojny i zdobycia rinnegana, a teraz Zetsu ma chętkę na jego moc. Dla własnych celów każdy wykorzystuje drugiego -.- Poza tym wściekam się na Saska, jak mógł tak potraktować Sakurcię; Naruto ma racje, że Kakashi i Sakura mają prawo wiedzieć, co się dzieje na zewnątrz. No i muszę pogratulować za bajerancki sen Kiby z tym narodowym świętem psów oraz za Jiraiyę, dającego Nawakiemu pewnie jakieś zboczone pisemko, padłam xD Ale tak na poważnie podobał mi się sen Shikamaru i kage wioski mgły (ciekawe, jak to będzie wyglądać w anime...). Zapewne Sasek i Madara będą ze sobą walczyć, ale, no właśnie, Kishimoto jest nieprzewidywalny :D
    @Eriessette Jak to możliwe, by Orochimaru był pionkiem Kaguyi skoro jest w stanie działania tej techniki? Oczywiście, to może być tylko przykrywka, ale ciekawa jestem jak to możliwe, choć to prawda, że podejrzane jest to jego nagłe "nawrócenie na stronę światłości", nad czym się przedtem za bardzo nie zastanawiałam. Tak, Rikudo, jego brat i Kaguya są kosmitami, niezłe xd. Może masz racje, może być boginią (jak bóstwo shintoistyczne), a moja teoria brzmi:
    Świat stworzony został przez bogów, ale, ze względu na wojny, chcieli go zniszczyć. Być może Shinju zostało zasiane, by przetestować ich dobrą wolę (ten, który pragnie być potężny i władać światem, skorzysta z każdej sposobności, by zyskać moc, która by mu to umożliwiała). Wtedy pojawiła się Kaguya, jak wiadomo ze słów swojego syna, z odległej krainy i nie wyglądała, jak normalny człowiek (kto normalny ma białe oczy i te "królicze" uszy). Według mnie jest jedną z bogów, którzy zostali stworzeni, ale że ich jest wiele, ich moce i wola są zależne od siebie, a więc Kaguya chciała być ponad innymi i władać światem. Zerwała owoc, który spotęgował jej moce, bo zawierał połowę mocy wszystkich bogów (zapewne to drzewo zostało stworzone z mocy wielu bogów) i chciała doprowadzić do wiecznej iluzji, by móc panować nad światem ludzi albo, jak wcześniej zostało wspomniane, odebrać im chakrę. Ninja mogą być jej potomkami, tylko jak, skoro miała tylko dwóch synów, a jeden z nich, Rikudo, miał Ashurę i Indrę, którzy dali życie Senju i Uchiha. Oczywiście, drugi syn mógłby być protoplastą wszystkich ninja (choć to Rikudo tak jest nazywany), ale kto to wie? Wybaczcie, ale zgubiłam gdzieś chapter, gdzie wyjaśnione było, jak to drzewo powstało (zdaje mi się, że Tobirama mówił to Sasuke, gdy został wskrzeszony przez Orochimaru, ale nie jestem pewna).

    "Przepraszam za spóźnienie... Zabłądziłem na drodze życia..." - Hatake Kakashi.
  • Wolfy
    Wolfy

    @Yuli-Senju No tak, gomenasai.

    Wiara, nadzieja i miłość nad wszystko. Reszta to proch pył i nicość. Wolisz egoizm życia bez granic? Wygra w tobie ten wilk, którego nakarmisz
  • Yuli-Senju
    Yuli-Senju

    @Wolfy - Chyba Mugen Tsukuyomi

    Szukam świata, w którym człowiek człowiekowi człowiekiem
  • Wolfy
    Wolfy

    @Yuki_

    Ciekawa byłam jakie własności ma te 3 oko. ;/


    Patrząc na to kto je posiada (po obrazkach bo mangi niestety nie czytam) i kto posiada Mugen Tsukiomi (Encyklopedie Naruto) wysnułem teorie, że odpowiada ono za wyżej wymienione Jutsu.
    Wiara, nadzieja i miłość nad wszystko. Reszta to proch pył i nicość. Wolisz egoizm życia bez granic? Wygra w tobie ten wilk, którego nakarmisz
  • Yuki_
    Yuki_

    Świetny rozdział i na koniec niespodziewany zwrot akcji.^^
    Przyznam,że spodobało mi się zbesztanie Sakury przez Sasuke chociaż nie było to trochę na miejscu.Każdy z nas spytałby się co się dzieje na zewnątrz,ale po wcześniejszej akcji Sakury mógł dojść do wniosku,że znowu coś głupiego zrobi.Właściwie skoro sądzi,że Sakura i Kakashi są bezużyteczni to poco ich ratował.Razem z Naruto walczyłby z antagonistą,a Sakura z Kakashi sobie by pomarzyli.Zwłaszcza,że Kakashi swoją robotę wykonał i powinien teraz odpocząć zostawiając resztę swoim uczniom.
    Jeśli chodzi o sny to najlepsze są Tsunady i Gaary.W przypadku Gaary to nie rozumiem jak mógłby się bawić z Naruciakiem skoro ich wioski są tak daleko...
    Grubas jak zwykle marzył o żarciu.Ino wymarzyła sobie harem,cienias razem z Temari stwierdzają,że małżeństwa są do dupy.Czyżby autor chciałby ich połączyć?Szkoda Temari na takiego cieniasa.Nidy nie przepadałam za tą drużyną i miałam nadzieje,że na wojnie zgonią.Nadzieja matką głupich.
    Za to drużyna ósma miała spoko sny.Nie wiedziałam,że Shino marzy o odkryciu nowego gatunku owadów.
    Lee nie miał nic nadzwyczajnego,a TenTen nie powinna śnić,że jest najpotężniejszą kunoichi?
    Trochę szkoda,że Madara został zdradzony tak szybko.Ciekawa byłam jakie własności ma te 3 oko. ;/

  • Wolfy
    Wolfy

    @Eriessette

    Ale jak znam naszego twórcę to pewnie teraz sobie siedzi wygodnie w domku, serfuje w necie i wyłapuje wraz ze swoimi tłumaczami wszystkie najciekawsze teorie, zapisuje je sobie na kartce, a następnie dokona ich całkowicie losowego mixu + doda coś od siebie ;>


    Jeśli masz rację to czeka na nas bardzo ciekawa historia. (Wiem, że jak nie czytam mangi to mam do powiedzenia mniej niż zero, ale musiałem się włączyć do rozmowy :D)
    Wiara, nadzieja i miłość nad wszystko. Reszta to proch pył i nicość. Wolisz egoizm życia bez granic? Wygra w tobie ten wilk, którego nakarmisz
  • Eriessette
    Eriessette

    @NNinja-san
    O tak nie ukrywam, że to dość szalona teoria, a co więcej całkiem możliwa. Mam w tym wszystkim jedno ,,ale''. Jeśli Kaguya ma w zamiarze wszystko to co napisałem to działała dość nielogicznie. W zasadzie cały ten plan jest o tyle niestabilny, że wystarczyłoby naprawdę niewiele, by wszystko runęło w gruzach. No i szkoda też, że tak późno się o niej dowiadujemy tutaj, bo teraz to wszystko wygląda jakby Pan Kishimoto dorzucił ją do całości fabuły w ostatniej chwili. No chyba, że uda mu się jakoś powiązać ze sobą niektóre fakty, które zapewniałyby czytelnika, że bez względu na to jak potoczyłyby się niektóre sprawy, jej wskrzeszenie i drugi cel I TAK by się powiodły, tak jak pisałem o rzekomym wskrzeszeniu Orochimaru:)

    Co do kwestii Twoi rozważań odnośnie lunarian, króliczej bogini to cóż, również się zgadzam. Trudno nie jeśli jej nazwisko, całe to nawiązanie do Kaguyi z mitologii o której też wspomniałeś to zbyt dużo ,,przypadków'' jak na jeden wątek^^ I w zasadzie jakby połączyć te wszystkie teorie jakie tu padły można z łatwością zobrazować cele tej kobiety i prawdopodobny przebieg przyszłych wydarzeń! ^o^

    Ale jak znam naszego twórcę to pewnie teraz sobie siedzi wygodnie w domku, serfuje w necie i wyłapuje wraz ze swoimi tłumaczami wszystkie najciekawsze teorie, zapisuje je sobie na kartce, a następnie dokona ich całkowicie losowego mixu + doda coś od siebie ;>

    Dzięki Dragon Ball dowiedziałem się, co to anime (choć nie do końca, bo wcześniej był Slayer, detektyw Conan :D). Dzięki Umineko no Naku Koro ni wreszcie wiem, że nie tylko ja jestem zdrowo stuknięty ^o^ A dzięki Naruto...tu wypowiem się na koniec ;)
  • FinnMacCoool
    FinnMacCoool

    @Uszatek
    Jeśli ta teoria jest słuszna to znaczyłoby to, że już przed walką z Senju, Madara stworzył Czarnego Zetsu lub że zrobiono mu wodę z mózgu później tak by wydawało mu się iż Czarny Zetsu jest jego dziełem. W obu wypadkach jest to co najmniej naciągane.

  • NNinja
    NNinja

    @Eriessette-san to chyba najbradziej wariacka teoria jaką słyszałem od dłuższego czasu i co więcej wygląda na podejrzanie prawdopodobną. Ale szczerze mówiąc nie śpieszył bym się z wnioskiem że "nie tyle kosmitami". Już wcześniej zauważyłeś podobieństwo między Blondasową Kaguyą a tą z Yaiby, a że w przypadki nie wierzę sądzę że podobieństwo nie jest przypadkowe. Nie jestem pewien, czy to mit, legenda czy zwykłe opowiadanie ale według mojej wiedzy w japońskiej kulturze istnieje historia o księzniczce z księżyca która właśnie nazywała się Kaguya, nie wiele o niej wiem, ale historia na pewno istnieje. Kaguyę z blondasa nazwano króliczą boginią, a w Yaibie również był motyw królików powiązanych z Kaguyą, wnioskuję zatem że króliki pojawiły się również u orginalnej Kaguyi. Więc skoro orginalna Kaguya była z księzyca to i ta może być, warto przypomnieć sobie słowa Rikudo o których wspomniałeś. Kiedy Blondas spytał czy Rikudo jest Kosmitą ten odpowiedział że to "nie odbiega daleko od prawdy". To określenie by pasowało gdyby Kaguya była kosmitką, a Rikudo i jego brat byli nimi tylko w połowie. warto również zwrócić uwagę na ich nazwisko, Ootsutsuki, nie jestem zorientowany w japońskim na tyle żeby zrozumieć w całości, ale Tsuki zapisane jako 月 oznacza księżyc. Przypadek? Cóż, przed chwilą mówiłem że w nie nie wierzę;) Sam plan księżycowego oka kręci się również wokół księżyca, nie wykluczone że Kaguya ma z nim zwiazany własny plan co słusznie zauważyłeś.
    Intryguje mnie coś jeszcze. Dokłądniej mówiąc drzewko Shinjuu(czy jakoś tak), to z którego Kaguya zeżarła owoc, a które ponownie zasadził Madara. Do tej pory wszyscy myśleliśmy że drzeko "se po prostu było" od zarania dziejów, ale jeśli ktoś ma rację i Kaguya należy to jakiejś innej rasy( biorąc pod uwagę ich księżycowe pochodzenie które przed chwilą zasugerowałem nazwę ich roboczo lunarianami) niewykluczone że owa rasa zasadziła również to drzewko. A jeśli tak, to rodzi się kolejne pytanie, po co? Czemu to drzewko miało służyć? Zarzucę kolejną dziką spekulacją że Kaguya, albo lunarianie generalnie zasadzili drzewko właśnie po to żeby wyrósł ten owoc, a zasadzili je na ziemii dla tego że w owym czasie było od groma wojen, a drzewko czerpało siłę z owych wojen, może chodziło o nienawiść, może o przelaną krew, w każdym razie plan był taki żeby drzewko się z tych wojenek wyhodowało, a Kaguya zeżreć owoc planowała od początku.
    Skoro już puściłem wodze fantazji to dam jeszcze jedną spekulację, że manipulacja chakrą to zdolnosć lunarian, a znani shinobi są potomkami Kaguyi, i dla tego mogą się nią posługiwać. Możliwe też że Kaguya właśnie dla tego zroganizowała to ksiezycowe oczko i połapała wszystkich w te kokony, chce jakoś tą chakrę wykorzystać.
    Kurde, dawno tak nie spekulowałem;)

    Murasaki wa itsuwari no iro
  • Smokerek271
    Smokerek271

    @NNinja-san
    Sakurą się nie przejmuję, chodzi mi po prostu o szacunek do Kakashiego, w końcu to on nauczył go chidori.

  • Uszatek
    Uszatek

    @FinnMacCoool


    Poszperałem trochę po necie i jeden wiarygodny gościu napisał, że Kanji które pojawiło się na panelu w screenie powyżej oznacza "ruch" albo "wsuwanie" i w japońskiej wersji było już pokazane podczas chowania się do ziemi Czarnego Zetsu. Dlatego pewnie Hashirama nikogo nie zauważył, a Zetsu mógł prawdopodobnie nagrywać tę walkę.

    121 original

    "When a man learns to love, he must bear the risk of hatred."
  • Eriessette
    Eriessette

    W sumie tak przeczytałem raz jeszcze kilka ostatnich chapterów łącznie z wczorajszym i rozmyślałem trochę o tym jakby tu wtrącić Kaguyę do tego wszystkiego + jej motyw zdrady Madary, albo raczej posłużenia się nim jako jednym z wielu pionków w swojej ,,grze o tron''. Rozkminiałem o tym co takiego może chcieć istota za którą w zasadzie jej pachołki i pachołki tych pachołków zrobili wszystko? Próbowałem też połączyć to z postaciami jakie ostatnio powróciły do mangi po długiej przerwie wykluczając oczywiście każdą nową jaka dopiero miałaby się ewentualnie pojawić.
    I po tym wszystkim doszedłem do pewnych wniosków. Nie są może z najwyższej półki, ale przecież autor musiał jakoś dać konkretny sens w pojawieniu się Kaguyi i to w takim momencie...

    Dobrą teorię moim zdaniem napisał @Uszatek Mam jedynie wątpliwości co do tego rzekomego cienia, którego ujrzał Hashirama po walce z Madarą (o ile mówimy o tym samym momencie, a mianowicie tym tutaj: http://mangafox.me/manga/naruto/v65/c626/16.html - ch.626 strona <no tutaj> 16, kadry: 3 i 4 ;)) No to pomijając ten mały element z cieniem, Kaguya mogła mieć faktycznie wszystko pod kontrolą już od tamtego czasu. Tak jak też słusznie zauważył; skoro nasz dziadunio potrafi podróżować po ,,jaźniach'' każdych przyszłych reinkarnacjach jego synów to czemu by Kaguya nie mogła zapieczętować swojej woli do statuy Gedo? To by wyjaśniało jak to się stało, że Black Zetsu jest wolą jej, a nie jego. W końcu mogła ,,przejść'' z posągu, gdy Madara był do niego podpięty i przekazywał ,,swoją wolę'' w postaci czarnego Zetsu.

    No to teraz sprawa tego co chciała i co wciąż chce osiągnąć nasza złowieszcza pani?
    Przede wszystkim widać, że nie mamy do czynienia z byle kim i już nie tylko mowa o sile, ale i inteligencji i sprycie. Nie sądzę by powierzyła wszystkie swoje cele jednej osobie, bo zbyt dużo by ryzykowała, czego dowodem była choćby współpraca Obito z Madarą. Madzia zaufał jednemu kolesiowi i wystarczyło ,,tak niewiele'', by w ogóle nie został ożywiony przez naszego Tobiego.
    Kim zatem jest drugi pionek Kaguyi pomijając oczywiście czarnego Zetsu, którego raczej dałbym do roli powiernika między pionkami? A no to ktoś kto nie da się wykiwać, ktoś kto knuć lubił, lubi i to się już raczej nigdy nie zmieni. Ja tutaj obstawiam Orochimaru, dlaczego? A no już postaram się to wyjaśnić po mojemu.
    Co było pierwszym celem tej kobiety? A no oczywiście nieskończony sen co nie ulega wątpliwości inaczej czarny już dawno wkroczyłby do akcji, gdy Madara był jeszcze edo, albo ledwo ożywiony.
    Jaki jest zatem drugi cel?
    Tutaj pozwoliłem sobie raz jeszcze przeczytać wszystkie informacje na jej temat z najlepszego źródła jakie mogłoby być, czyli oczywiście Hagoromo Otsutsuki.
    W chapterze 670 stronie (tutaj) 7 w kadrze 3 na twierdzenie Naruto odnośnie tego, że jest ,,kosmitą'' śmieje się, jednakże nie zaprzecza temu całkowicie: http://www.mangapanda.com/naruto/670/7
    Z kolei w tym samym chapterze kilka stron później z jakiegoś powodu nie zamierza wyjawić pochodzenia swojej matki Kaguyi Otsutsuki: http://www.mangapanda.com/naruto/670/12
    W chapterze 671 (tutaj) strona 7 mowa jest o tym iż nazywano Kaguyę ,,króliczą boginią'', prawdopodobnie ponieważ posiadała dziwaczne uszka (jak na człowieka) w zasadzie odkąd ją poznaliśmy.
    Podsumowując to wszystko i starając się jakoś dopasować to do jej drugiego celu, doszedłem do wniosku, że ta kobieta, podobnie jak jej synalek, którzy ,,pochodzą z bardzo daleka'' są tak naprawdę nie z tego świata. Nie tyle ,,kosmitami'', co być może pierwszymi ludźmi, albo nad istotami, których korzenie sięgają początków powstania tego świata? Niemniej możliwym jest, że Kaguya po prostu chciała przejąć ciało Madary by się odrodzić w nim, a następnie odrodzić swoją rasę kosztem tych wszystkich ninja zaatakowanych wiecznym snem. To by było w pełni kompatybilne z planami Madary i jednocześnie powodem dla którego czarny Zetsu go zdradził, co wy na to?
    Ja wiem, że tutaj zaśmierdło troszeczkę jakąś obcą cywilizacją, która chciała na nowo wskrzesić się kosztem innej jak to w podobny sposób miało miejsce w Dragon ball Gt w sadze Bebiego, ale taki cel mógłby mieć faktycznie miejsce moim zdaniem.

    A teraz co ma do tego Orochimaru i jego ostatni biały Zetsu jakiego schwytał dla siebie podczas wytensejowania czwórki ex hokage?
    Jak wiemy nasz wężowy albinos nie od dziś lubował się w genetyce, w eksperymentach na ludziach i takich tam. Ciągle dążył do tego by koniecznie to ciała Uchiha byli przedmiotami jego badań. Nie wyszło z Itachim to próbował z Sasuke. Potem Sasuke go ,,zabił'', a jeszcze później jak dobrze wiemy uwolnił z tej jego cudownej pieczęci. Przez cały ten czas Orochimaru mógł równie dobrze udawać dobrego wujka dla Sasuke, a potem nawet pomógł sojuszowi w postaci przyspieszonej rehabilitacji dla aktualnych kage, ale coś mi w tych jego zagraniach śmierdzi. Jak na kolesia, który zazwyczaj dbał o swoje interesy za łatwo się poddał. Jak na intryganta za szybko przestał nim być. Kabuto to jeszcze rozumiem, bo izanami robi swoje, ale Orochimaru? Nieeee, coś czuję, że Pan Kishimoto jedynie chce byśmy myśleli, że ten pan już odpadł z gry do roli obserwatora, lekarza i dobrego wujka;) Nie jest głupcem, a wręcz przeciwnie - od samego początku wykazywał się ogromną wiedzą odnośnie różnorakich technik i kombinacji.
    Co wy na to? Orochimaru udawał tylko niewiniątko, bo był w taki, a nie innym położeniu (no nic w sumie z początku nie mógł zrobić po nagłym pojawieniu) wiedział, że pomagając czarnemu Zetsu/Kaguyi będzie mógł stworzyć coś ponad ludzką wyobraźnie, a myślę, że współpraca przy tworzeniu/ożywieniu tej rasy nad istot z drzewa genealogicznego Kaguyi to dla niego chleb powszedni, on po prostu żyje dzięki takim ,,transakcjom'', nie oszukujmy się:)
    Co może mieć w zamian? A bo ja wiem? Może tego się niebawem dowiemy? A może po prostu możliwość nie bycia jednym z nich? Albo jakimś partnerem/pierwszorzędnym posłańcem/ albo i władcą jakiejś części ziemi po wykonaniu planu tej szalonej kobiety?^^

    W sumie to wszystko przynajmniej pokazuje, że bez względu na to co dokonałby Madara, Obito i tak zostałby zdradzony w jakimś najmniej spodziewanym momencie przed Zetsu tuż po aktywowaniu planu księżycowe oko, a Orochimaru jak nie z ręki Sasuke, mógł być równie dobrze potem ,,wskrzeszony'' przy pomocy czarnego Zetsu. W końcu nie robiłby na darmo tyle pieczęci, widać, że zależy mu na życiu i musiał liczyć się nawet z tym, że Sasuke byłby w stanie się kiedyś obrócić przeciwko niemu i musiał się jakoś zabezpieczyć, by ten ewentualny bunt ze strony naszego porywczego Uchihy nie pokrzyżowały jego przyszłych planów względem Kaguyi o których wyżej wspomniałem;)

    To wszystko może i brzmi skomplikowanie i niepotrzebnie zagmatwanie, ale Pan Kishimoto już niejednokrotnie pokazał, że może i wybiera najłatwiejsze rozwiązania pewnych konfliktów, ale z całą pewnością nie możemy mu zarzucić tego, że w prosty sposób tworzył całą dotychczasową fabuły. Zdrady, intrygi i kłamstwa były już długo przed wojną na porządku dziennym. I ja na to liczę!;)

    Dzięki Dragon Ball dowiedziałem się, co to anime (choć nie do końca, bo wcześniej był Slayer, detektyw Conan :D). Dzięki Umineko no Naku Koro ni wreszcie wiem, że nie tylko ja jestem zdrowo stuknięty ^o^ A dzięki Naruto...tu wypowiem się na koniec ;)
  • Damson
    Damson

    o który odcinek anime/mangi chodzi z tym zauważeniem przez hashirame czegoś ?

  • NNinja
    NNinja

    @Smokerek271-san, dopiero teraz to zauważyłeś?

    Jeśli chodzi o zachowanie Sasuke, może i nie był najgrzeczniejszy, ale trudno zaprzeczyć że z punktu widzenia logiki miał rację. Napyskował Sakurze, bo sądził że zamierza coś zdziałać, nawet jeśli nie teraz to potem, i po tym jak rzuciła się na Mada parę chapów temu, miał prawo tak sądzić, a prawda jest taka że nie mogło zdziałać NIC, nie mogąc w żaden sposób wykryć cieni, tak samo jak Kakashi. Nawet planować nie bardzo mogła, bo nie ogarniała sytuacji, nie mówię tu tylko o Madarze, ale nie znała nawet nowych możliwości blondasa i Sasuke. To tak jakby Juliusz Cezar próbował dowodzić współczenym wojskiem. Nie da się też ukryć że Sasuke Sakury nigdy nie lubił, więc trudno oczekiwać że nagle coś się w tej kwestii zmieni. Sam Kakashi z resztą uznał że w tej chwili Sasuke powinien dowodzić, bo on najlepiej ogarnia sytuację, a wręcz jako jedyny wogóle ja ogarnia.

    Murasaki wa itsuwari no iro
  • FinnMacCoool
    FinnMacCoool

    @Uszatek

    Pamiętacie ten tajemniczy cień, który ujrzał Hashirama po pokonaniu Madary? To był Czarny Zetsu.

    Pics or didn't happen. Ja tylko przyuważyłem, że uwagę Hashiramy coś przykuło, ale nie było widać co to jest.
  • shimetsu
    shimetsu

    Co do zachowania Sasuke względem Sakury i Kakashiego: zachował się tak, jak zachowuje się zawsze, jak egoistyczna ciota, frajer i wciąż nie spada z piedestału w moim rankingu najbardziej denerwujących mnie postaci i nawet zaczyna wzlatywać nad ten piedestał. Rozumiem, jakby Sakura rzucił tekstem, by walczyli, spoko, to bardziej zrozumiałem, ale ona, do cholery, chciała tylko wiedzieć co się tam dzieje, czy to takie dziwne? Jej przyjaciele mogą umierać, chyba wypada zastanowić się co się z nimi dzieje. A emo-książe ciemnoty jak zwykle zachował się jakby był nie wiadomo kim - mówi się, że Sasuke to ukochana postać Kishimoto, ja przestaje to widzieć po przedstawia go w coraz gorszym świetle.