Naruto 679 - Początek wszystkiego | Nowe screeny z NSR!

Naruto 679 - Początek wszystkiego

Wydawać by się mogło, że głównym badasssem jest Madara. Jednak kiedy ten próbował rozprawić się z Naruto i Sasuke, okazało się, że to jeszcze nie koniec suspensów, jakie przygotował nam Kakashi. Jak widać to nie czarny Zetsu był pomagierem Uchihy, a zupełnie na odwrót. Teraz ciało Madary posłużyło jako kontener do przywołania osoby, która wieki temu sprowadziła na świat shinobi nieszczęścia.

naruto manga 679

Zapraszamy do komentowania

Manificon eXpo - galeria

W miniony weekend Alextasha była na konwencie Magnificon eXpo. Na razie zapraszamy do galerii, a niedługo opublikujemy na łamach portalu sprawozdanie z wypadu na krakowską imprezę ;). Był ktoś z Was?

Nowe screeny z Naruto Strom Revolution

W ostatnim czasie sieć została zalana nowymi zrzutami ekranu z Naruto Storm Revolution. Nowe screeny pokazują najlepsze techniki Sasuke i Shisui’ego w pełnej krasie. W przypadku Sasuke wiadomo, że rozchodzi się o jego Susanoo. Z kolei technika Shisui’ego na screenach przedstawiona jest we wspólnym ataku z Itachi. Jak na zrzutach robi wrażenie, to co będzie jak zobaczymy ten duet w akcji? Oprócz tego możemy zobaczyć w akcji poszczególnych członków Akatsuki!

Naruto Storm Revolution   Naruto Storm Revolution

Naruto Storm Revolution   Naruto Storm Revolution

Naruto Storm Revolution   Naruto Storm Revolution

Naruto Storm Revolution   Naruto Storm Revolution

Oprócz tego światło dzienne ujrzał krótki filmik, na którym możemy zobaczyć jak będzie wyglądał jeden z trybów gry w akcji. Drive Type pozwala graczowi wybrać sobie maksymalnie dwie postacie, które będą go wspierały na kilku płaszczyznach. Na poniższym filmiku widać to na przykładzie Kakashiego i Gaia. Dodatkowe postacie mogą pomagać zarówno w ataku, jak i obronie. Co o tym sądzicie?

Naruto Storm Revolution - Tryb Drive Type

Komentarzy: 33 03 Czerwiec 2014
  • -Yakushi-
    -Yakushi-

    Oooo, świetnie, dostałem minusy, jak zwykle. Cokolwiek nie napiszę, to już hejty lecą hehehe.
    @NNinja no chyba, że tak. Dzięki za przypomnienie.

  • Willi
    Willi

    @Clarissa

    Sakura nie pochodzi z rodziny shinobi
    Kishimoto w Road to Ninja stworzył rodziców Sakury. Oboje są ninja. Można się spierać czy należą do kanonu
  • Clarissa
    Clarissa

    Witam. Ja widzę podobieństwo w wyglądzie Kaguyi do Tildy Swinton z „Kochankowie muszą przeżyć”. Naprawdę dziwne skojarzenie. Ktoś podobny do „kosmitki”. http://www.liveforfilms.com/2014/01/22/only-lovers-left-alive-uk-trailer-for-jim-jarmuschs-vampire-movie/
    Chciałam zwrócić uwagę na elementy buddyjskie które mogą mieć wpływ na interpretację i dalsze losy mangi. Piszę to co mi się wydaje, i nie upieram się że mam rację. Reinkarnacja ashury i indry nawiązuje do buddyzmu, gdzie wszystkie istoty skazane są na wędrówkę-sansarę. W buddyźmie ponowne narodziny mogą nastąpić w jednej z sześciu krain:bogów, tytanów, ludzi, zwierząt, głodnych duchów, i piekła. Więc można sądzić że Kaguya pochodzi z innej krainy, co w tej wizji świata jest dość logiczne, bądź metafizyczne…
    „Narodziny w świecie ludzi, jest najbardziej pożądane, gdyż tylko w nim możliwe jest osiągnięcie Oświecenia.” Wikipedia– Może dlatego to jest jej ulubiony dom
    „Cierpienie jest efektem niewłaściwego (zwykle dualistycznego i oceniającego) widzenia świata. Aby wyzwolić się od cierpienia należy wyzbyć się pragnień. Dzięki czemu można osiągnąć właściwy pogląd, właściwe postanowienie, właściwą mowę, właściwe działanie.”- Idąc tym tropem słabością Madary było marzenie uszczęśliwienia wszystkich, co wykorzystała Kaguya. Samo pragnienie wskazuje na jego ograniczenie, błądzenie. Tak jak chęć ochrony bliskich, towarzyszy i wiosek, chęć zemsty, lub zostania hokage. Wrzucając ich w wieczny sen, spełniając ich pragnienia uniemożliwił im osiągniecie Nirwany. Również zniszczenie rasy ludzkiej jej wolnej woli zaburzyłoby porządek innych krain, sansary. Co wydaje mi się w myśleniu buddyjskim nie możliwe bo wszystko powinno istnieć w harmonii, równoważyć się nawzajem.
    Madara jak i Kaguya mają tylko wyobrażenie wszechmocy. Gdyż są oni tylko częścią świata i nawet gdyby byli mega silni nie stanowią potęgi całego wszechświata. Jeśli „Bóg” jest całym „światem”, każdą krainą, i stworzeniem to moc Kaguyi jest tylko jej cząstką. Nawet zabierając energie-życie ludziom, inne krainy mogą się jej przeciwstawić. Sama natura może ją pokonać aby zachować porządek. Równie dobrze Kaguya może zejść na zawał.
    Wychodzi na to że naruto z prostej historii o shinobi zmienił się w rozważania na temat zła, jego pochodzenia, a w końcu refleksje religijne. Zło jakie było przedstawione do tej pory było ludzkie, spowodowane cierpieniem, lub manipulacją. Przyszedł mi na myśl „Przypadek” Kieślowskiego gdzie toczą się 3 wersje życia bohatera: należąc do solidarności, komunistów lub po prostu będąc dobrym lekarzem i mężem. Tylko w ostatniej wersji miał być szczęśliwy, bo wybierając którąś polityczną stronę był wykorzystywany do złych celów. Niekończący się łańcuch zemsty i cierpienia będzie skończony bardziej głęboką myślą niż friend no jutsu? Czy Kaguya jest czystym złem, który podjudzał ludzi?
    Co do Sakury myślę że po coś została przy życiu, a nie aby tylko do końca mangi ją szmacić. Niby Naruto jako główny bohater miał przejść największą przemianę ale myślę że będzie to różowo włosa. Naruto i Sasuke są potomkami najpotężniejszych klanów, odrodzonymi „półbogami” naznaczonymi przeznaczeniem, więc ich osiągnięcia i moc nie są do końca tylko ich zasługą. Sakura nie pochodzi z rodziny shinobi, jest słaba ale to jej wina? To że jest głupia to oddzielny temat…W każdym razie jeśli miałaby wpływ na wygraną, to sama by sobie na to zapracowała w 100%. Fajnie byłby gdyby się do czegoś przysłużyła, i wszystkim opadłyby szczęki. Jej intencje nawet jeśli naiwne są najczystsze, Naruto- chce chwały, tytułu najlepszego mordercy, władzy Sasuke-żył dla zemsty teraz nie wiadomo po co, a Sakura myśli prosto- pragnie miłości Sasuke. Być może siła fizyczna nie jest aż tak ważna, tylko coś więcej jak inteligencja emocjonalna, friend no jutsu itp. Teraz cukierkowe(debilne) zakończenie wydaje mi się najwłaściwsze dla całości. To jak wygrają z Kaguyą jest tylko wstępem, do tego co stanie się potem z światem shinobi, co będzie chciał zrobić Sasuke. Można sądzić zwłaszcza ze wspomnień Hashiramy z pierszego zgromadzenia kage że nawet z dobrymi intencjami, w takim stanie konflikty są nieuniknione. Aby zapanował prawdziwy pokój Sasuke będzie dążył do zniszczenia ustroju i stworzenia nowego, czy zrobi to razem czy przeciw Naruto? Ciekawe jak to będzie wyglądać, powstanie jedna instytucja shinobi? Bez wyszczególnionych kage, tylko jeden nad wszystkimi wioskami? Zostanie nim Naruto bo przewyższył wszystkich hokage, więc dostanie wyższą od nich funkcję? Sasuke jako z mocą wskszeszania(coś jednorazowego-stworzenie czegoś) a Naruto z mocą uzdrawiania(bardziej ciągłego-sprawowanie władzy).

  • NNinja
    NNinja

    @-Yakushi--san żeby odpowiedzieć na to pytanie należy sobie przypomnieć JAK Madara zrobił Czarnego Zetsu. Pod koniec życia Madara był podłączony do Gedo Mazo i wykorzystał je by przelać swoją wolę w połowę jednego z Zetsów. Nie trudno się domyśleć że Madara został zrobiony w balona i kiedy użył Gedo Mazo by przelać swoją wolę w zetsu, wola Kaguyi już tam była i to ona została przelana, a nie ta Madary. Ta Madary została w Gedo Mazo, o czym sam zainteresowany nie wiedział, i myślał że Zetsu to jego wola.

    Murasaki wa itsuwari no iro
  • -Yakushi-
    -Yakushi-

    Dobrze, że dzieje się tak, jak się dzieje. W końcu manga wskoczyła na wyższe obroty po kilku beznadziejnych momentach całej tej wojny włącznie z arcami o Obito i Juubidarze. Madara skończył szybko (sam sposób był do dupy, ale kij z tym), nie tak jak Odbyto, który padał kilkanaście chapów. O to właśnie chodzi, Kisiel. Nie zapychaj mangi bezsensownymi pierdołami. Na plus idzie to, że legendarny Uchiha nie skończył jako ofiara Friend no Jutsu, co bywało popularne ostatnimi czasy.
    Nasuwa mi się tylko takie małe pytanko: jak to możliwe, że Czarnuch zdradził Madarę, skoro był stworzony całkowicie przez niego? Czyżby Czarny Zetsu, już po śmierci Madary, miał jakąś styczność z Kaguyą, która go przekabaciła?

  • Damson
    Damson

    hmm gdyby nie wprowadzono kagui wciąż mielibyśmy mało, wręcz zero informacji o początkach świata shinobi, i tak widzielibyście zakończenie tej mangi ? walka, walka i ending ? nastąpić to musiało, ale mogło nieco później, madara z dwoma rinnengami, z nowym okiem był znacznie potężniejszy niż chwile temu bez tych rzeczy, a nie dowiedzieliśmy się jak bardzo

    w tym momencie bez wprowadzenia nowej siły/postaci będzie koniec więc .. ;)

    kaguia ma zmysłowe wargi ^^

  • Eriessette
    Eriessette

    @Ero-sennin
    A bo ja wiem, może nie spodobało im się, że nazwałem Akatsuki bandą sadystyczno- masochistycznych jegomościów. Z resztą życie jest zbyt piękne by przejmować się czymś tak prozaicznym jak ,,minusy za wypowiedź'', gdyby mi zależało na plusach jak niektórym na ,,lajkach'' to założyłbym sobie ,,fanpejdż Eriessette'' i umieścił tam wszystkie swoje dotychczasowe litanie :D

    @NNinja
    Ależ masz całkowitą rację, niemniej chodziło mi o to, że autor może nazywając w ten sposób klan Kimimaro chciał w ten sposób dać ukryty smaczek dla fanów ,,Naruto'', tak jak to czasem się robi w innych produkcjach^^ Tez nie uważam, by Kimimaro miał cokolwiek wspólnego z dalszym rozwojem fabuły (nie po tym jak pokazali go w roli randomowego tensejowca na początku wojny). Jak już miałbym tu kogoś podejrzewać o bycie pradawnym wnukiem/wnuczką Kaguyi to Hinatę ;D

    Dzięki Dragon Ball dowiedziałem się, co to anime (choć nie do końca, bo wcześniej był Slayer, detektyw Conan :D). Dzięki Umineko no Naku Koro ni wreszcie wiem, że nie tylko ja jestem zdrowo stuknięty ^o^ A dzięki Naruto...tu wypowiem się na koniec ;)
  • Ero-sennin
    Ero-sennin

    Ciekawe te wszystkie screeny z nowej gry o Naruto. Szkoda, że jeszcze trochę sobie na nią poczekamy.
    @Eriessette, co ci tak zminusowali wypowiedzi? ;)

    Nie jestem zboczeńcem. Jestem super-zboczeńcem!
  • NNinja
    NNinja

    @Eriessette-san @kubaglog-san Kaguya nie było imieniem Kimimaro tylko nazwiskiem, klan Kaguya z naszą Kaguyą nie ma nic wspólnego(przynajmniej na to wygląda teraz), to tak jakby próbować powiązać kolesia imieniem Radek, z Andrzejem Radkiem z "syzyfowych prac", najpewniej Kishimoto wtedy jeszcze nie pomyślał o księzycowej pannie, a dopiero potem skojarzył sobie że może ją wykorzystać. Nazwisko Kaguyi to Ootsutsuki, nie Kaguya, nie ma podstaw uważać że ona i Kimimaro są powiązani, zwłaszcza że ona nie ma manipulacji kośćmi tylko Byakugana. Z drugiej strony możliwe że ona ma w sobie wszystkie Kekkei Genkai i może nawet Kekkei Touta, i to od niej właśnie pochodzą. Z drugiej strony strony już wcześniej zauważyłem że imiona Kaguyi i Hagoromo to dwa nazwiska klanowe, chociaż oba były wspomniane przelotnie.
    BTW przypomniało mi się coś jeszcze. Kiedy Neji sprał Hinatę na egzaminie na chuunina Kakashi wspominał że Uchiha pochodzą od Hyuuga, później pojawił się Mędrzec Rikudo, który zapoczątkował ninshuu i jego dwóch synów, z których jeden zapoczątkował Uchihów, i tamta koncepcja zdawałoby się wzięła w łeb, a teraz pojawiła się matka Rikudo która jak się okazało ma Byakugana, czyli Kakashi miał poniekąd rację. Niewykluczone że ów manewr był zaplanowany od początku.

    Murasaki wa itsuwari no iro
  • Eriessette
    Eriessette

    @NakatomiAmayah
    Dokładnie tak! ^^ Co więcej, przypomniał mi się przed chwilą pewien wywiad z Panem Kishimoto/jego wspólnikami (zdaje się, że nawet został tu w okolicach grudnia-stycznia przedstawiony) w którym oficjalnie ogłoszono coś w stylu, że ,,jeszcze się przekonamy, że Madara wcale nie jest taki zły jak nam się teraz wydaje'' czy coś w tym stylu (Jeśli coś przekręciłem to przepraszam, ale jestem pewien, że o to mniej więcej tam chodziło^ ^") Więc w sumie nie powinniśmy jeszcze tak skreślać naszego potężnego i wszak pomysłowego Uchihy:) A nuż okaże się, że Kaguya go jakoś potem ,,wydali'' (wiem, brzydko się kojarzy, ale tylko to słowo mi przychodzi na myśl aktualnie:x) podczas starcia z naszymi herosami, albo kiedyś tam, jak chociażby Cell podczas walki z Gohanem, albo przykład bardziej ,,narutowy'', kiedy Juudara wypluł ten dzbanuszek Rikudo \u/ I wtedy może zawrzeć chwilowy sojusz z Naruto i resztą w celu powstrzymania Kaguyi, wszak umawiał się tylko na ,,wieczny sen'', a nie ,,fabrykę upadłych albinosów'';)

    Swoją drogę jak już jesteśmy przy boskich artefaktach to jestem ciekaw skąd właściwie Rikudo je zdobył? Trzeba przyznać, że są to co najmniej niecodzienne twory... Hm możliwe jest, że to właśnie ten dzbanuszek który zajumała Tenten, gdy nikt nie patrzył przyczyni się do zwycięstwa nad tą złą kobietą (albo chociaż zapieczętuje ją na jakiś czas dając tym samym trochę czasu drużynie dobrych do namysłu nad dalszą taktyką). W zasadzie to mamy zbyt mało niewiadomych by snuć teorię. na chwilę obecną nawet motyw kosmitów i walki cywilizacji nie wydaje się taki głupi. Fakt faktem braciszek Hagoromo również nie pokazał się bez powodu w historii i nie uwierzę, (choćby dopłacali w sztabkach złota i żelkach) że ten cały Hamura przybył do mangi tylko po to by zakosić połowę Juubiego dla siebie <myśli>.

    @kubaglog
    Jaa cię, a ja już zapomniałem kompletnie, że Kimimaro jest z klanu Kaguya :o Dzięki za przypomnienie!:) Tylko ciekawe, czy to jest w jakikolwiek sposób powiązane z nią, czy to tylko taki easter egg od Pana Masashiego...

    Hm aż mi się przypomniał pewien rysek z Sasuke na jastrzębiu, który mimo iż był narysowany wieki wcześniej nim powiązało się tego oto człeka z tym oto zwierzęciem to był jakby taką cichą podpowiedzią, że takie coś może mieć miejsce. Może podobnie było z klanem naszego kościstego rycerza ^^

    Dzięki Dragon Ball dowiedziałem się, co to anime (choć nie do końca, bo wcześniej był Slayer, detektyw Conan :D). Dzięki Umineko no Naku Koro ni wreszcie wiem, że nie tylko ja jestem zdrowo stuknięty ^o^ A dzięki Naruto...tu wypowiem się na koniec ;)
  • PainNagato
    PainNagato

    Duzo się pozmieniało, Madara został zastąpiony jeszcze lepsza i silniejsza wersja, trochę szkoda Madary ze odszedł za jednym ciosem, a teraz czekamy na rozwiązanie i tak już trudnej sytuacji. Nie wiem jak można wyjść z tego obronna ręką.

  • bujakasza
    bujakasza

    Co do śmierci Madary (chodziaż wydaje mi się że został tylko wchłonięty), to jest w pewnym stopniu żenująca, ale ta scena pokazała jaka Kaguya jest potężna.

    Szkoda tylko że wiemy kto uratuje T7 ;/ Edo Tensei!

  • NakatomiAmayah
    NakatomiAmayah

    Tak naprawdę to nie należy oceniać tego co stało się z Madarą , bo jeszcze nie wiadomo czy Madara zniknął na zawsze. W Naruto zawsze jest tak że akcja zmienia się diametralnie w coś niewyobrażalnego, akcja przybiera takie kroki jakich nikt by się nie spodziewał. Myślę , że to niemożliwe żeby Madara zginął w taki sposób i wgl tak szybko "w mgnieniu oka". Madara jeszcze sie pojawi(tak myślę).Kishimoto lubi trzymać nas w niepewności i nie zrobiłby tak ważnej postaci w Naruto tak beznadziejnej, nieemocjonalnej śmierci. Dlatego narazie chill i czekamy co będzie się działo za jakiś czas bo jak już mówiłam w Naruto akcja potrafi zmieniać sie niewyobrażalnie niespodziewanie ;)

  • kubaglog
    kubaglog

    Nigdy bym nie przypuszczał że Kimimaro może być z prawdopodobnie najsilniejszego klanu w całej serii i zarazem być spokrewnionym z najsilniejszą postacią w całej serii

  • Sharingan
    Sharingan

    Pokręciło się zdrowo...
    Armia Zetsu? Na co? Po co? Aaa, już wiem :)
    Jak tylko wszystkich pozamienia w Zetsu, wezwie swój statek kosmiczny, załaduje ich na pokład i ruszy na podbój galaktyki.
    Madara był kozakiem, bohaterowie ledwo uchylali się przed jego atakami, a przecież nie pokazał pełni możliwości.
    Teraz Kisiel wrzucił na estradę Kaguyę, a gdy uwolniła Chakrę, mało nie narobili w porty...
    Nie widzę szans na wygraną jeżeli nie użyją Techniki Pieczętującej.
    Albo Kishi-san znowu kogoś mega silnego podrzuci i będzie ostra nawalanka. Kto wie...

  • FinnMacCoool
    FinnMacCoool

    @Rikudo

    a może coś na wzór Maryi zawsze dziewicy?

    Dwóch synów jako dzieci chakry i do tego wątek mesjanistyczny? Hmmmm, może i tak, summa summarum Hamura i Hagaromo poświęcili swe ciała jako naczynia dla Juubiego.
    Sama Kaguya też nie jest z tego świata, więc któż wie, może faktycznie jest wiatropylna czy cuś? ;) Skoro pochodzi z Księżyca(chyba, nawiązanie do legendy o króliku z księżyca jest dosyć wyraźne) to może nie było udziału bolcopiryny w tym dziecioróbstwie?
  • Eriessette
    Eriessette

    Witam uroczyście w kolejnym tygodniu końca świata! ^ u^"

    Serdecznie zapraszam na spektakularne przedstawienie teatralne pod tytułem ,,Świat według Kaguyi'' który odbędzie się 11 października XXXX roku, gdzieś na środku kuli ziemskiej. A oto jakie atrakcje przygotowaliśmy dla państwa:
    - Zwiedzaj krainy w poszukiwaniu ludzi z ukrytymi demonami, oraz poluj na nie pod okiem specjalnie wyszkolonej jednostki sadystyczno-masochistycznych pracowników ośrodka ,,Akatsuki''. Nie obawiaj się to dla Twojego dobra, będziesz dzięki temu szczęśliwy, że przyczyniłeś się do pokoju na świecie!
    - Poznaj tajniki wskrzeszania zmarłych wojowników ninja oraz dowiedz się z czego jest zrobiona przerażająco urocza maskotka klubu Świętego Peina - Juubi? Bez obaw to wszystko dla szczęścia Twojego i Twoich bliskich!
    - Odkryj 1001 sposób na wykorzystanie naszej maskotki do celów czystko pokojowych z naszym przeuroczym prekursorem - Tobim i jego odwiecznym przyjacielem Madarą. Oni naprawdę się długo znają. Wiedzą co robią i dzięki nim otrzymasz to czego samemu nie udałoby ci się osiągnąć, bo jesteś tylko słabym człowiekiem, ale głowa do góry, oni wiedzą czego potrzebujesz!:)
    - Podziwiaj geniusz Madary i śledź dalsze losy planu naszego włochatego przyjaciela na naszym fanpejdżu. (Nie zwracaj uwagi na drobną sprzeczkę między Obito aka. Tobim, a Madarką, nawet najlepszym przyjaciołom zdarzają się nieporozumienia. Uśmiechnij się!)
    - A na koniec dowiedz się, że tak naprawdę cała ta gadka o pokoju i wiecznym szczęściu dla Ciebie i Twoich bliskich to jedno wielkie kłamstwo. Zostań naszą marionetką już dziś! Ty otrzymasz bogactwo, super napaloną dziewczynę/idealnego chłopaka, sławę, siłę i przyjaciół, a my przerobimy Cię na naszego wojownika, który bez odrobiny sprzeciwu będzie musiał dołączyć do naszego kółka upadłych albinosów! Bez obaw ty i tak tego nie poczujesz, więc S.M. I.L.E;)
    ~by Kaguya

    MANGA:
    Istnieje pewna teoria, która mówi, że im bardziej kogoś pragniemy poznać tym bardziej stanie się dla nas niezrozumiały. Podobnie jest ze światem. Im dłużej będziemy rozważać nad tym czemu tak, a nie inaczej tym większe prawdopodobieństwo, że dojdziemy do chorych wniosków, teorii, a nawet w ostateczności do tego, że wszystko co nas otacza to jeden wielki spisek. Ta manga jest tego idealnym przykładem. Nikt nie pytał Freezera z DB dlaczego zabija, po prostu lubił to robić. Po co Cell chciał osiągnąć perfekcyjną formę i zabić Z-team? Co dalej miałaby robić taka osobistość jak Buu, który w zasadzie osiągnąć mógł dzięki swojej regeneracji, sile i magicznej fujarce na głowie dosłownie wszyściusieńko? - A no właśnie, nikogo to za bardzo nie obchodziło. Liczyło się TU i TERAZ. Rzecz wręcz przeciwna ma się do ,,Naruto''. Czym dalej zachodzimy w postać i staramy się rozgryźć co tak naprawdę chce osiągnąć, tym więcej kart się odkrywa, a to równoważy się z tym, że nasz głód wiedzy staje się jeszcze większy. Do czego zmierzam? Oczywiście do tego co zamierza Pan Kishimoto... W zasadzie nie mam pojęcia do czego on zmierza. Organizacja, zdrady, marzenia, spełnienia, dwie drogi, dwa spostrzeżenia na świat i jeden cel - Stworzyć utopię na ziemi. Jakim kosztem? Jiraya wierzył, że takie coś mogą osiągnąć ludzie, marzył o tym. Pein chciał wykorzystać do tego Juubiego, Tobi zafascynowany możliwością ,,wszystkiego'' chciał kierować się zgodnie ze wskazówkami Madary i zmusić człowieka do tego by wybrał swoje ,,szczęście'', a nasz wszechpotężny Uchiha ubiegłego stulecia? Niby wiedział wszystko i miał tak samo wszystko pod kontrolą, a jednak... Autor postanowił pójść o jeszcze jeden krok dalej i odpowiedzieć nam na pytanie: ,,Co dalej?'', tym samym znów otwierając furtkę na dwie nowe drogi:
    - Co Kaguya chce osiągnąć z armią posłusznych marionetek na ziemi?
    - A może zostawić to tak jak jest?
    Bardzo przepraszam, że w tym poście tak dużo pytań, ale uwierzcie mi... Mam ich znacznie więcej. Z resztą nie tylko ja. Od teraz w zasadzie można tworzyć dalej: A może Kaguya chce przygotować armię do wojny z jakąś obcą, nieznaną nam cywilizacją z innego wymiaru? Albo by obalić władzę obecnego ,,pana wszystkiego i niczego''? No przecież już do takich rozmiarów rozpędził się nasz twórca, że zaraz będziemy tutaj robić ,,star warsów'', ale czemu nie? Jest nowa potęga, jest kolejne dążenie do celu, to i są kolejne pytania. Ta spirala może nigdy się nie skończyć, nie ważne jak dużo bootsów otrzymają nasi główni bohaterzy. Myślę, że jedyna nadzieja dla tego wątku jest taka (i być może wielu ze mną się nie zgodzi, ale cóż, nie da się wszystkich zadowolić...)
    - Kaguya chce stworzyć armię Zetsu, by zamknąć krąg niekończących się wypadków i skończyć z tym wszystkim raz na zawsze. By nie było choć cienia szansy, że będzie się dało uratować ludzką cywilizacje, a tym samym wszystko wróciłoby do ,,chorej normy''.
    Jak mawiał Albert Einstein ,,Nie wiem na co będzie trzecia wojna światowa, ale czwarta będzie na pewno na maczugi.'' Mam też pewne przeczucie, że Kaguya jako kwintesencja ,,początku'' najprawdopodobniej ma zamiar pozbawić ludzkości praw do ziemi której to ona była właścicielką nim się oni pojawili co by wytłumaczyło jej pojawienie się.
    Teraz jeszcze na chwilę cofnijmy się do początku tego wszystkiego: Jeśli Obito nie dałby się Naruto i w formie Juubito dociągnąłby plan do samego końca i absolutnie wszyscy byliby uwięzieni w wiecznym śnie to Madara również nie musiałby wkraczać do akcji tylko zająłby się Hashiramą i pozostałymi edo exhokage do ,,nowego początku'', ale jak wszyscy wiemy stało się inaczej. Teraz to samo stało się przy Madarze tylko on nie ,,dał się'' słownie, lecz najprawdopodobniej zaistniało ryzyko, że on jako Juudara zostałby pokonany przez Naruto, Sasuke i tensejowców. Nawet jeśli malutki cień nadziei to jednak. Pewnie, gdyby Naruto i Sasuke nie oparli się mocy ,,wiecznego snu'', ona nie musiałaby ingerować. I w końcu Kaguya: Zauważcie, że nie zaczęła bitwy ze swoimi przeciwnikami próbując przekonać się na co ich stać, bo tym samym popełniłaby błąd jak jej poprzednicy dając im szansę na obmyślenie strategii. Od razu zapragnęła im natychmiastowej destrukcji, a zamiana w tych ,,Zetsu'' ma być tylko gwarancją absolutną, że rasa ludzka nigdy nie odzyska swojej ziemi, której pierwotnie właścicielką okazała się ONA. Brak ludzi - Brak miłości - Brak prokreacji - Brak wolnego wyboru - Brak wojen. W przypadku Wiecznego Tsukuyomi póki ,,na jawie'' przebywała choćby jedna osoba to był maluteńki cień szans na to, że efekt zostanie odwrócony, a wolna wola przywrócona.
    PODSUMOWUJĄC: Madarze nie udało się przetrwać do końca seansu, za to jako drugiemu (Pierwszy był Obito zaraz po wchłonięciu Juubiego;)) człowiekowi na świecie udało się przytyć 1200 kg bez ani grama fast-foodów w ustach od początku wojny, ba! Po raz kolejny udowodnił, że nie potrzebne mu są żadne operacje plastyczne, by zmienić płać. I to wszystko przed końcem reklam na polsacie! Incredible!:o Tymczasem pewna kobieta, której twarz wykorzystano do pierwszej reklamy pewnego płynu do włosów dała o sobie znać po tysiącletniej przerwie! Dzięki swoim jedwabiście elastycznym włosom i wciąż niebanalnej urodzie olśniła naszych wojowniczych chłopców do potęgi! Nawet nie zorientowali się kiedy atmosfera przy niej zrobiła się naprawdę gorąca. Ale oj tam oj tam... To nie ja, to Moja schauma nabrał tutaj zupełnie nowego wymiaru;)

    OCENA KOŃCOWA PODROZDZIAŁ 679 : 9-/10 (Wszystko ładnie, pięknie. Trochę sprawdziło się z mojej teorii, trochę nie, ale nie w tym rzecz. Nie podobało mi się ,,pokonanie'' Madary. Takie zbyt banalne jak na postać, która przebywała z nami już od równo 120 rozdziałów i na naszych oczach rozwijała się jego potęga:c)

    Manificon eXpo - galeria:
    Ale fajne są te zdjęcia!:) Widziałem wszystkie i chyba najbardziej podoba mi się zdjęcie z ,,Alucardem'' - jakaż groza ociekała z tego szaleńca haha:D Nie no fajne kreacje, ładne zdjęcia. Nic ino sobie je przejrzeć na spokojnie i podziwiać^^

    Kolejna porcja screenów + nowy filmik:
    Podobała mi się przeróbka muzyczki z ,,Naruto'' i pokaz umiejętności duetu Kakaszki i (nie ka)Guya. A co do screenów to mogę powiedzieć tylko jedno: Smoczek powrócił! yaay!~ :D

    Z mojej strony to wszystko. Gomen, że tak rozwlekałem wypowiedź, ale no ostatnio dużo się działo i musiałem to jakoś po swojemu ,,ogarnąć'' ^ ^" Powodzenia naszym oddziałom ANBU w drugim etapie! ^u^

    Dzięki Dragon Ball dowiedziałem się, co to anime (choć nie do końca, bo wcześniej był Slayer, detektyw Conan :D). Dzięki Umineko no Naku Koro ni wreszcie wiem, że nie tylko ja jestem zdrowo stuknięty ^o^ A dzięki Naruto...tu wypowiem się na koniec ;)
  • shimetsu
    shimetsu

    @Rikudo @FinnMacCoool A może coś na kształt bogów greckich? Stworzyła dzieci z samych siebie? Jak Atena wyskakująca z głowy Zeusa. W końcu prawdopodobnie nie są ludźmi, więc kto wie.
    Chapter mi się podobał, Kaguya mi się podoba, śmierć Madary gówno mnie obchodzi - dobrze, że go już nie ma, może i był kozakiem (nawet za bardzo), ale był nudny, jak i wszyscy Uchiha, którzy żyją tylko i wyłącznie wiecznie dla zemsty (Sasuke, Madara) albo do poświęcania się dla braci (Itachi, Izuna - nawet ta sama pierwsza litera). Kaguya może nieźle zawojować, mimo, że jeszcze bardziej utrudnił sobie zadanie w wymyśleniu logicznego pokonania wroga. Ale ale... Teraz czekam na jakieś dowody, że ona naprawdę od początku pociągała za sznurki, bo na słowo nie uwierzę. Chcę jakieś kadry z mangi, w których my-czytelnicy nie zauważaliśmy tego, co autor dyskretnie przemycał, by w przyszłości udowodnić nam, jaki był zajebisty. Jeśli takowych dowodów nie będzie, jestem pewien, że wymyślił pojawienie się Kaguyi na poczekaniu.

    I na zakończenie. Nie zdziwię się, jeśli pojawi się jeszcze któryś z synów lub wnuków Kaguyi... albo jej mąż, który będzie jej kazał wracać do garów :D

  • Rikudo
    Rikudo

    Kim był przekozak, który nie bał się puknąć Kaguyę i zrobić jej dzieciory, jak dla mnie to największy przekoks w całym uniwersum Naruto!

    @FinnMacCoool a może coś na wzór Maryi zawsze dziewicy?
  • FinnMacCoool
    FinnMacCoool

    Mnie tam zastanawia jedno... Kim był przekozak, który nie bał się puknąć Kaguyę i zrobić jej dzieciory, jak dla mnie to największy przekoks w całym uniwersum Naruto!

    P.S.
    Dzięki Kisiel za podanie przynajmniej imienia tajemniczego brata Mędrca, ale proszę o więcej szczegółów.