Naruto z Sasuke zdają sobie sprawę, że od nich tak naprawdę zależy los świata. Ich nowa rywalka jest na zupełnie innym poziomie niż Madara. Na kartach mangi ponownie pojawią się też poprzedni Hokage. Być może teraz akcja przybierze nieco inny obrót wydarzeń. Tylko czy to będzie wystarczające, by powstrzymać Kaguyę przed wyssaniem ze wszystkich ludzi czakry i stworzeniem armii białych Zetsu? Wszystko okaże się dopiero w następnych rozdziałach mangi.

naruto manga 680

Zapraszamy do komentowania!

Komentarzy: 18 11 Czerwiec 2014
  • PainNagato
    PainNagato

    Ataki Bogini włosami , podobne do tych Jirayi. Chłopaki wzięliby się do roboty bo poziom jest wysoki. A co do pomocy Edo Kage, to pewnie marny z nich będzie pożytek, bynajmniej z trzeciego i czwartego.

  • Yozura
    Yozura

    Czas nadrobić Naruto...jakieś 50 chapterów i jeszcze więcej odcinków...

    Wróciłam,oby było do czego. Wróciłam, oby ktoś mnie pamiętał. Wróciłam, lecz czy będę się z tego powodu uśmiechać?
  • Wolfy
    Wolfy

    @plomyczka

    O co walczą to ja nie wiem, bo już dawno się pogubiłam o co komu chodzi


    Team 7 - (Jak od początku wojny) Ratunek Świata

    Kaguya - Szczerze też się pogubiłem :P
    Wiara, nadzieja i miłość nad wszystko. Reszta to proch pył i nicość. Wolisz egoizm życia bez granic? Wygra w tobie ten wilk, którego nakarmisz
  • plomyczka
    plomyczka

    Jakoś wcześniej się nie wypowiadałam, ale Kishi ma u mnie plusa za skupienie się na (oby) ostatecznej walce, gdzie mamy głównych bohaterów (czyli team 7) i ostateczną (oby) wersję przeciwnika/przeciwniczki (plus zombie-hokage). O co walczą to ja nie wiem, bo już dawno się pogubiłam o co komu chodzi (a szczerze mówiąc, przestałam o tym myśleć, bo i tak to nie ma większego sensu), byleby to była fajna walka.

    Chapter mi się podobał. zawsze podobały mi się motywy innych wymiarów i światów, a taki gorący obraz walki bardzo mi odpowiada. Latający Naruto? Dziwne, że dopiero teraz lata (a może to tylko w tym wymiarze tak może?). Krótkie retrospekcje i pogaduszki, i walka się zaczyna. Jakoś... nie potrafię w sobie wskrzesić entuzjazmu.

  • -Yakushi-
    -Yakushi-

    Tak sobie odpaliłem teraz odcinek, kiedy Zabuza płakał i umarł po walce z Gato. Po tym, zadałem sobie pytanie: dlaczego Kisiel odwalił taką manianę? Kiedyś chaptery miały emocje i sens, nawet jeśli zawarte w nich było Friend no Jutsu, ale było ono uzasadnione! Tak jak w przypadku Zabuzy, czy Gaary, nie tak jak z Odbyto, którego historia była tworzona na siłę. Strasznie mi szkoda starych czasów, kiedy był ten klimat, a sztuczność w mandze Kishimoto nie istniała :(

  • Eriessette
    Eriessette

    Ohayo w ten bardzo upalny dzionek~ ~o~

    Tradycyjnie po zalążku dobrej akcji z ostatnich chapterów dla równowagi w tym tygodniu mamy zastój i to taki porządny zastój <myśli>... Dziś sporo sarkazmu, bo mało się działo konkretów ^ ^"

    MANGA:
    Co przedstawia chapter? RAZ JESZCZE ratunek tych którzy tego wymagali, oraz retrospekcje do potwierdzenia wiarygodności słów głównego bohatera:) W sumie to Kakashiemu i Sakurze się nie dziwię, że chwytali się ostatniej deski ratunku najprostszymi metodami byle by przetrwać. Z tego co kojarzę to zgon Obito został już potwierdzony przez Black Zetsu, ale autor postanowił wykorzystać ,,potencjał'' postaci raz jeszcze i zrobił z niego wywieszkę antylawową :p Po fenomenalnej akcji ratunkowej Kakashiego i niespodziewanej reakcji Sakury dostaliśmy kolejną dawkę dobrego serca Sasuke i pomysłowości Naruto. Podobał mi się motyw z wykorzystaniem tego or...jas...jarz...ptaszka ^u ^" Dawno go nie było, a nawet niedawno sobie tak po cichu pomyślałem, że byłoby fajnie jakby Sasuke go wykorzystał do wyjścia z tej niespodziewanej akcji, a tu proszę...Pan Kishi czyta w myślach :p
    Później w sumie możemy spokojnie przewinąć, bo nic takiego się nie działo. Co my tu mamy? Zombie ogarniając sytuację i za 3-4 tury będzie ich kolejka (o ile dobrze rzucą kostką;)), Kaugya biedna miała lekki nieogarek i patrzyła się prosto dając czas na ratunek naszym dzielnym bohaterom, a gdy już im się to prawie w pełni udało to przecież przypomniała sobie, że ,,pokój'' sam się nie zrobi i trzeba zrobić jeszcze kilka trupków dla wiecznego spokoju tej planetki :) Przy okazji Naruto udowodnił, że już nie potrzebuje magicznej chmurki do latania... Zaraz, zaraz z tego gorąca mi się coś chyba pokićkało ._." Whatever...
    Oo! *Stop* Tu jest dobre! Wszędzie lawa, lawa, napalona panienka po środku, latająca żółta latarnia i... zamek na uboczu pięknego wulkanu ;) Jak na księżycową księżniczkę to sporo w niej ognia :p Może nasza królicza mamuśka zmieniła profesję i tak naprawdę jest ze słońca?:D
    PODSUMOWUJĄC: Wakacje w innym wymiarze dopiero się zaczynają. Słoneczko świeci, plaża oczyszczona ze zbędnych śmieci w mig i jeszcze tylko brakuje wody, no ale naszego basenowego Kisame już nie ma z nami to będzie ciężko ^ ^" Nie mam pojęcia co planuje ta panienka, ale ja również nie wierzę by skończyło się tylko na ambitnym zajumaniu wszystkim chakry i przerobieniu ludzi w białe Zetsu. No chyba, że te mutanty nie mają służyć do następnych wojen, a do absolutnego zniszczenia jakiegokolwiek promyku nadziei do tego by rasa ludzka jeszcze kiedykolwiek zawitała na ziemi^^ Mam też skrytą nadzieję, że w następnym chapterze akcja trochę bardziej ruszy z kopyta, a nie np. zmarnują go na zrobienie MTV Cribs - odcinek w mieszkaniu Kaguyi (bo ten zamek to chyba jej dom ^^), tylko konkretny wstęp do walki Naruciaka i Sasukaka z Kaguyiaką! >u< I oby w nieco chłodniejszych klimatach, bo jak patrzę jak oni się tam smażą to mi jeszcze bardziej gorąco niż normalnie ;_;

    OCENA KOŃCOWA PODROZDZIAŁU 680 : 7+/10

    Dzięki Dragon Ball dowiedziałem się, co to anime (choć nie do końca, bo wcześniej był Slayer, detektyw Conan :D). Dzięki Umineko no Naku Koro ni wreszcie wiem, że nie tylko ja jestem zdrowo stuknięty ^o^ A dzięki Naruto...tu wypowiem się na koniec ;)
  • Willi
    Willi

    Na marginesie- było wyjaśniane gdzieś po drodze skąd u Sasuke zdolność przywoływania ptaszyska? Robił to już kilka razy, ale nie przypominam sobie, by było to wyjaśnione.


    Nie ma logicznego wyjaśnienia. Jedyne wyjaśnienie sensowne to takie, że Kishi kocha Sasuke i chce dać mu więcej i lepiej. Ewentualnie można podciągnąć to do tego, że Emos uczył się u Węża, a ten umiał łamać i obchodzić zasady dotyczące technik. Próbowałem też jakoś do Paina podciągnąć, ale jak wiemy, rudy był specyficzny. W sumie Uchiha użył węża drugi raz jak Oro był w pobliżu. Orochimaru nie ma, przywołał jastrzębia (choć na mangastream napisali, że to orzeł). Wątpię, by miało to jakieś głębsza znaczenia, bo Kisielowi fabularnie potrzebny był jastrząb. No i to latanie Naruto... Nie mógł użyć chakry 7-ogoniastego? Miałoby to więcej logiki.
  • -Yakushi-
    -Yakushi-

    @Damson akurat kunai to była dobra rzecz. Zapachniało starymi czasami. Te "kule" o których mówisz zwyczajnie są op i nudne...

  • Smokerek271
    Smokerek271

    Moim zdaniem Masashi podjął ostatnio trochę złych decyzji odnośnie fabuły, mam nadzieję, że wpadnie na pomysł jak sprawić żeby manga znów stała się interesująca. Chapter 680 zwyczajnie nudny

  • Damson
    Damson

    Naruto głupszy niz zwykle. Kakashi uzył kunaia i zwoju! Łał! Geniusz! O matko! On umie rzucic Kuaiem! Mistrzu kaka! Wymiatasz. Słodki Jezu... I to mówi gość co umie latać i rzucac kulami energi o srednicy 50 metrów...

    Jeden Sasuke nie zrobił nic durnego. Kuguya pół czaptera stoi i czeka jak typowy badass, az nasi dzielni bohaterowie sie poratują. Nie wyjasniło sie nic odnosnie po co jej ta armia itd.



  • hajelon
    hajelon

    Podobał mi się ten chapter. Ta akcja z ratowaniem się, żeby nie wpaść do lawy przypomniała mi akcje z ratowaniem Kakashiego z wodnego więzienia Zabuzy, po prostu zapachniało mi starym klimatem. Kakashi jest wyczerpany, więc był zmuszony użyć ekwipunku, a nie swoich technik. Ten kunai móg wejść głępiej w to sklepienie, takie naciągane to było, no ale ok. Przez chwile Sasuke mnie znowu wkurzył, bo nie ratował Kakashiego i Sakury, no ale wiedział, że dadzą sobie rade. Początek walki z Kaguyią obiecujący, podobał mi się jej atak włosimi igłami z użyciem byakugana, na taki atak czekałem u kogoś z tymi oczami. Na końcu też coś fajnego pokazała, jakieś wielkie pięści, fajnie. Generalnie przejściowy chap, który zapowiada fajną walke, ale mam nadzieje, że wyjaśni się niedługo, co Kaguya kombinuje. Ogólnie było dobrze dość.

    "Jeśli się wyróżniasz, jesteś znienawidzony przez innych."
  • -Yakushi-
    -Yakushi-

    @shimetsu i przywołuje raz węża, a raz jastrzębia? To nie jest tak, że można tylko jeden rodzaj zwierzaka przywoływać?
    Co do chaptera: beznadziejny. Jak Kisiel ostatnim czasem nieco podniósł poziom, tak tym razem strasznie go obniżył. Niepotrzebne retrosy, płacz Sakury po raz 100, fruwający Naruto, no i rozdział generalnie taki miałki. Ani nie przegadany, ani nie przewalczony.

  • shimetsu
    shimetsu

    @Heksagon nie trudno się domyślić, że pakt z wężami podpisał podczas nauki u Orochimaru, a pewnie z ptakami potem, gdy przemianował swoją drużynę z Hebi na Taka.

  • Heksagon
    Heksagon

    @FinnMacCoool
    Podejrzewam, że Pierwszy po drodze znajdzie zabawki Hogoromo do pieczętowania i mocno przysłuży się pokonaniu naszej nowej zuolki. Jest on w końcu poprzednim wcieleniem Asury, więc nawet by to ładnie pasowało.

  • gebels16
    gebels16

    680

    Czytając ten chapter czuję się tak, jakbym zjadł krowi placek. W zasadzie w rozdziale się nic nie wydarzyło. Z interesujących rzeczy to pomysł na pokonanie Kaguyi, czyli zapieczętowanie wrednej księżniczki, innej drogi nie ma, bo jest ona zbyt potężna. Tatuaże na ręce Sasuke I Naruto to Yin i Yang, tak jak myślałem. Boska ręka Uzumakiego daje życie, a Uchihy prawdopodobnie je odbiera, czyli zaskoczenia nie ma. Myślałem że wraz z pojawieniem się nowej postaci będzie ciekawiej, ale niestety po raz kolejny się zawiodłem, bo wieje od niej chłodem na kilometr. Co mi się nie podobało, ano marnowanie kadrów na pokazanie, w jakiej to opresji znaleźli się nasi dzielni shinobi, i jak dramatycznie wychodzą z niej obronną ręką. W zasadzie można było to zmieścić na jednej stronie, no i te niepotrzebne retrospekcje, wciśnięte na siłę, które przecież widzieliśmy już niejednokrotnie. Walka to porażka, bo w zasadzie prawie jej nie było, krótkie starcie, które było tylko po to, aby poznać możliwości przeciwnika. Jestem zawiedziony na całej linii, bo po poprzednim rozdziale, moje oczekiwania były duże. Przywołani Kage ruszyli tyłki, ciekawe, co jeszcze, stanie się z ich udziałem.
    Podsumowując rozdział mi się nie podobał. Było nudno i słabo, jestem rozczarowany. Do następnego.

    1/10

    Tard i Hejter Naruto
  • Heksagon
    Heksagon

    Skazując się na lawinę minusów do komentarza- chapter totalnie mi się nie podoba.
    Nie dowiedzieliśmy się praktycznie niczego nowego, no, może poza tym, że Naruto potrafi latać...

    Akcja praktycznie stoi w miejscu. Atak z zaskoczenia w wykonaniu Sasuke mnie rozbawił, gdyż zasadzki na posiadaczy Byakugana prawie zawsze kończą się niepowodzeniem. Byakugan ma tylko jeden blind spot, a to co zaprezentował Sasuke z całą pewnością atakiem w ten punkt nie jest.

    Trochę szkoda mi Sakury, która jedyne co może teraz zrobić to trochę pochlipać (w gruncie rzeczy, żadna to nowość...).

    Na marginesie- było wyjaśniane gdzieś po drodze skąd u Sasuke zdolność przywoływania ptaszyska? Robił to już kilka razy, ale nie przypominam sobie, by było to wyjaśnione.

  • FinnMacCoool
    FinnMacCoool

    @Willi
    Swoją drogą bardziej od walki naszych pupilów, bardziej intryguje mnie jaki wkład będą mieli Zombie Hokage w pokonaniu Księżniczki z Księżyca? :)

    124 original

  • Willi
    Willi

    Patrząc na Minato nie mogę się powstrzymać

    123 original