Naruto 683 - Miałem takie samo marzenie jak ty

Naruto 683 - Miałem takie samo marzenie jak ty

Naruto i Sasuke zostali rozdzieleni. Teraz pokonanie Kaguyi jest praktycznie niemożliwe, bo do jej unicestwienia potrzebna jest ich moc. Jednak w tym samym czasie budzi się Obito i być może, że jednak uda się znaleźć rozwiązanie. Do tego będzie potrzebna duża ilość czakry, bo w grę wchodzi podróż po innym wymiarze.

Na szczęście wieczne Tsukuyomi nie działa na wskrzeszonych kage i jest jeszcze nadzieja w nich. Odkryli niepełne zwłoki Madary, ale zostaje jeszcze problem genjutsu rzuconego na cały świat. Wtem… Ktoś im się objawia…

Zapraszamy do komentowani!

Nowe wersje znanych symboli – czyli logo z postaciami z anime

Bruce Yan, pochodzący z Seattle designer i grafik, prezentuje swoje przeróbki symboli marek. Na niedawno otwartej wystawie „Brand New” w Gallery 1988 w Los Angeles wystawił swoje prace. Można tam znaleźć znane loga znanych marek przerobione z wykorzystaniem postaci z anime.

Co takiego stworzył człowiek, który zastąpił syrenkę Starbucksa disneyowską Arielką, a króliczka Playboys – królikiem Bugsem? Cóż, sami popatrzcie.

Komentarzy: 11 02 Lipiec 2014
  • Eriessette
    Eriessette

    @Damson @Wolfy @Borsuq
    Jest wiele znaków które zostały w jakiś sposób sprytnie zakamuflowane przez Pana Kishimoto do swojej mangi i teraz tylko pytanie, czy zrobił to specjalnie tak jak to podobieństwo Kimimaro do Kaguyi, czy ten shinigami z ,,pieczęci żniwiarza'', czy choćby nazwa klanu Kaguyia, ale teraz już się tego niestety nie dowiemy, no chyba, że w jakimś wywiadzie samego twórcy.
    Tak jak od Akiry dopiero po 30 latach dowiedzieliśmy się jak miała na imię matka Goku:D
    Co by jednak nie wykluło się w głowie Masashiego to trzeba przyznać, że trochę nie do końca moim zdaniem sobie wykalkulował to ukazanie się Kaguyi. Pomijając jej kiepski charakter i jakże ,,szczytny'' cel zdobycia więcej mocy co bardziej pasuje do trzeciorzędnych bijatyk niż przemyślanych psychologicznie postaci z ręki P.Kishimoto. Po prostu uważam, że mógł ją stopniowo pokazywać nam, tak jak stopniowo przygotowywał nas do tego, że za maską Tobiego kryje się Obito, a tak to raptem Madara pękł jak bańka mydlana, ona wbiła na imprezę i kontynuuje swój plan, kiedy inni zrobili za nią 90% pozostałości planu... ^ ^"

    Co do przyszłych wydarzeń w mandze...
    Trochę myślałem nad tym i ja widzę to tak:
    1. Do końca chaptera na pewno odbędzie się jeszcze rozmowa między ,,dżinem'', a zombiakami.
    2. Naruto, Obito i reszta świty wykombinują plan jak uratować Sasuke z innego wymiaru.
    3. Może nawet Madara powróci (a raczej na pewno) tylko oczywiście w wersji Edo, czyli takiej w jakiej najbardziej mi się podobał :)
    4. Pod koniec tomiku pewnie będzie jakiś ,,efekt łaaaał''. I tutaj być może Kaguyia/Zetsu będą chcieli w jakiś sposób przejąć kontrolę nad umysłem/ciałem Sasuke, no nie wiem... Ale to jest wręcz IDEALNY moment, by zobaczyć długo oczekiwaną walkę Sasuke z Naruto nie sądzicie?:) Potem to już mogą jedynie sobie robić potyczki o krzesło Hokage, o ostatnią miskę ramenu, ale nie ma to jak walka na śmierć i życie dwóch przyjaciół w chwili zagrażającej ludzkości ;)
    5. Nowy tom! Walka Naruto, walka Madary w co-opie z Hashiramą i resztą trupków przeciw Kaguyi. (tutaj by było dobrze, żeby doszło do tego starcia, bo jak wiemy Kaguyia jest bezwzględna w swej potędze, a z jakiegoś powodu nie potrafi zabić z zimną krwią Naruto i Sasuke... A ci panowie to żaden z niiiich~ ;>)
    6. Potem może jakiś ,,niesłychany zwrot akcji''. Np. pieczęć nie zadziała na naszą bizneswomen i trzeba będzie szukać alternatywnego rozwiązania tej pokiełbaszonej sprawy ;) I tu może jeszcze jeden tomik...
    7. Ostatecznie ostateczne starcie w finałowej części finałowej części wojny. (tu też liczę na jakieś klarowne rozwiązanie z Madarą, bo to że ztensejują go to jedno, ale co potem?:p)
    8. Wszyscy odzyskują grunt pod nogami. Koniec z wiecznym snem. Miłość i pokój.
    9. Wszystko wraca do normy... Tzn. tutaj liczę na rozwiązanie problemu z Bijuu, nowym hokage, paringiem NaruxHina, itp.
    10. Jakiś bonusowy chapterek podsumowujący przygody, opcjonalnie timeskip dający psychofanom złudne nadzieje na kontynuacje, której nigdy nie będzie :p
    Wsio~ ^___^
    Jak myślicie? ;)

    Dzięki Dragon Ball dowiedziałem się, co to anime (choć nie do końca, bo wcześniej był Slayer, detektyw Conan :D). Dzięki Umineko no Naku Koro ni wreszcie wiem, że nie tylko ja jestem zdrowo stuknięty ^o^ A dzięki Naruto...tu wypowiem się na koniec ;)
  • FinnMacCoool
    FinnMacCoool

    @Yuli-Senju
    Pewnie to samo co mandze, szczerze wątpię żeby tam coś konkretnego twórcy pozmieniali.

  • Yuli-Senju
    Yuli-Senju

    Ciekawe co z dzisiejszym odcinkiem pod tytułem: (Nie chce spojlerować) ,,Madara i Hashirama". Czyli pewnie ciśg dalszych opowiastek Pierwszego :D Fascynuująco *.*

    Szukam świata, w którym człowiek człowiekowi człowiekiem
  • Taga
    Taga

    Co wy chcecie, przynajmniej Sakura się przyznała że jest nieużyteczna. XDD

    `Przywiązanie jest ograniczeniem samego siebie.
  • NarNarew
    NarNarew

    @Smokerek271 Masz rację. W porównaniu do dziesięciu poprzednich to jeden z lepszych. Jedyne co mi się nie podobało to kolejne ożywienie odbyto

  • Eriessette
    Eriessette

    Aloha wszystkim podróżującym!

    Skoro nasi bohaterzy sobie teraz wędrują z wymiaru do wymiaru to się będę ograniczał tylko do japońskiego przywitania :D Hmm od czego by tu zacząć...

    MANGA:
    Tak to bywa w życiu, że przeciwności przeplatają losem niejednokrotnie w ciągu życia. Naruto przez 70% mangi gonił Sasuke to nie mógł go dogonić. Kiedy w końcu tego dokonał... Zostali rozdzieleni :D I to przez kogo? Nie przez wielkiego manipulatora, dżentelmena włamywacza w długich włosach i zw zniewalającym uśmiechem, a przez dziwaczne wszechwładne babsko i jej ,,asy'' (No nie mogę z czarnego Zetsu w formie syropku domowej roboty babci Paoli ociekającego z rękawów Kaguyi:D Dużo bardziej wolałem go pod postacią klasowej roślinki Akatsuki :p).
    Dobra konkretnie. Co mamy teraz w akcji i fabule? Dziwną kobietę, która mając do dyspozycji wszystko co zipie i się rusza + nieskończone pokłady chakry i nie daje sobie rady ze swoimi praprapraprapra wnukami, którzy mogliby jej buty lizać, gdyby wzięła się w garść. Sam nie rozumiem co tej babie chodzi po głowie <myśli> Jej cele są dla mnie nie zrozumiałe (No bo po co tak wszechwładnej istocie jeszcze więcej władzy?), a sposób w jaki chce to osiągnąć jest jeszcze większym http://pejn.pl/_images/2/224.jpg No sami wiecie:p
    W zasadzie to odkąd się pojawiła starałem się wpierw jej przyjrzeć, a dopiero potem oceniać i wiem co pisałem tydzień temu na jej temat, niemniej bardzo nie mogę zrozumieć jak ktoś taki bez wyrazu wzbił się na sam szczyt mangowych kreatur jakie stąpały po ziemi przez te wszystkie 600 ileś chapterów? Ja jestem bardzo wyrozumiały. Zrozumiałem (choć z trudem) nawet cudowną przemianę Obito, ale to mi bardziej wygląda na niedokończony plan. Tak jakby z Kaguyi miało dopiero coś się dopiero wyłonić, hm... Jak na razie wygląda to dość mizernie.
    1. Nie chce więcej wojen, po czym chce szybko i bezboleśnie pozbyć się wrogów jej ideologii.
    2. Ma ku temu szanse, ale woli obserwować jak się wszyscy naradzają i spisują przeciwko niej.
    3. Słucha się jakiegoś gluta w kluczowych momentach mając możliwości by zabić Naruto i cała jego świtę w kilku kadrach (przy okazji zerkając kontem oka na telenowelę).
    4. Mając nieskończone pokłady chakry chce jej jeszcze większą ilość. Takie wszystko + jeszcze więcej.
    5. Już raz przez ten sam błąd jej kariera skończyła się na całe milenium. Ona naprawdę nie wysunęła z tego żadnych wniosków i woli ,,rozdzielać'' chłopców zamiast pozbyć się ich od razu?
    A teraz sprawa Obito:) No cóż... Nasz Obito to w ogóle ciekawa jest postać ^^ Oto przed państwem kolejny ciekawy element tej sagi (bo cała manga nie zasługuje na tak ostre słowa krytyki):
    1. Wywołuje wojnę, a potem chce zginąć za to by zakończyła się sukcesem ze strony Zjednoczonych.
    2. Będąc tak słabym przeciwnikiem samym w sobie wciąż nie jest w stanie podróżować między wymiarami nawet z ogromnymi pokładami chakry Naruto, ale za to przeżył wyjęcie z niego wszystkich 9 Bijuu, Rinne Tensei, wyjęcie statuetki Gedo, bycie gospodarzem pasożyta ciemnej karnacji. Imposiblę :)
    3. Najbardziej intrygują mnie jego słowa z końca chapterka. Powiedział między innymi, że jest przyjacielem Kakashiego (Tutaj idealnie przydałby się cytat Saia:

    Ktoś kto zdradził osadę i poważnie cię ranił, nadal jest twoim przyjacielem?
    ), oraz utożsamił się z Uchiha. To bardzo piękne słowa... Jak na kogoś kto przyczynił się do masakry swojego klanu.
    No cóż wiemy, że Obito przeszedł metamorfozę poglądów, charakteru i perspektywy patrzenia na świat diametralnie w ciągu tej całej sagi IV Wielkiej Wojny Shinobi, ja jednak będę patrzył na to wszystko przez pryzmat delikatnego niezadowolenia^^
    Na deser mamy z kolei zjazd zombiaków i akcja z dżinem o którym chciałem coś więcej powiedzieć, ale @-Yakushi- mnie ubiegł :D Z mojej perspektywy to wygląda tak: O ile pomysł z przyzwaniem Madary wykorzystując jego przetrwałe kozaczki i kawałek brzuszka to zaiste trywialny pomysł o tyle sam sposób pokazania tego wszystkiego może być jak najbardziej interesujący :D Może nawet w ruch pójdą dwa zwoje: Jeden Orochimaru który już raz został wykorzystany do przyzwania 4 edo ex Hokage ;), a drugi z dzbankiem w którym zapieczętują Kaguyię. Aż przypomina mi się akcja z lasu śmierci, gdzie też chodziło o zdobycie dwóch zwojów. Stare dobre czasy hio hio~~^0^
    PODSUMOWUJĄC: Półtora starych wrogów znów wrócili do fabuły. Co prawda Madara tylko w postaci nóg, a Obito jak zwykle z ograniczeniem czasowym swojego życia, ale zanim skończy się promocja na ramen dla weteranów wojennych powinni coś jeszcze namieszać w mandze;) W między czasie gdy byli hokage starają się zrozumieć co było jak ich nie było, Naruto zaczyna walkę z lodową fortecą króliczej księżniczki, a Sasuke podróż za jeden uśmiech po Saharze. Wszystko wskazuje na to, że nim zapieczętują wszechwładną białą damę i jej czarnego sługę, czekać nas będzie co najmniej jeden pełny tom przygód amatorów czasoprzestrzennych technik^^

    OCENA KOŃCOWA PODROZDZIAŁU 683 : 7/10
    Ps. Wy też odnieśliście wrażenie, że gotowość na śmierć wypowiedzianą przez Kakashiego i Obito to nie przypadek, a skromna podpowiedź od autora jakich to trupów możemy się spodziewać niebawem w mandze? >.>"

    Loga z postaciami z anime:
    Tak sobie patrzę i skroluję, patrzę i skroluję i myślę: Noo całkiem całkiem te loga, aż tu nagle patrzę na ostatnią i momentalnie pojawia się banan na mojej twarzy :D Po prostu ,,Astro-burger'' wymiata :p
    Dzięki Dragon Ball dowiedziałem się, co to anime (choć nie do końca, bo wcześniej był Slayer, detektyw Conan :D). Dzięki Umineko no Naku Koro ni wreszcie wiem, że nie tylko ja jestem zdrowo stuknięty ^o^ A dzięki Naruto...tu wypowiem się na koniec ;)
  • FinnMacCoool
    FinnMacCoool

    Brakuje jeszcze do szczęścia nawróconego na dobrą drogę wskrzeszonego Madary i przy okazji do mojego pawia w kolorze tęczy... :P
    Ale i tak jest lepiej niż w zeszłym tygodniu :)

  • Tadex
    Tadex

    Zawsze szanowałem Hokage, ale teraz wykazali się na wskroś głupotą. Zrobili coś na zasadzie:
    - Hej czy tam nie leży Madara?
    - O rzeczywiście chodźmy go ożywić.
    - A czy to on nie był naszym śmiertelnym wrogiem?
    - Walić to, przynajmniej dowiemy się co się stało.
    - A czy on w ogóle powie nam cokolwiek i czy nie zacznie uciekać?
    - Nope, nie stwarzaj sztucznych problemów.

    Pozdro

  • -Yakushi-
    -Yakushi-

    Dzisiejszy chapter jest to jedne wielkie g.. Tak. Odbyto po raz kolejny zipie. Mało tego, bratają się z Porutem jak najlepsze ziomeczki, mimo że Uchiha jest odpowiedzialny za śmierć rodziców i najlepszego kumpla blondasa oraz za całą tą wojnę. Super sprawa. Brakuje jeszcze tęczy i kucyków.
    Kaguya się odezwała w końcu! Wow! Super, tyle, że to Czarny wciąż ma więcej do gadania. Kisiel zróbże coś z tą postacią, bo jest marna.
    Kage pocierają ciało Madary niczym lampę i wywołują dżina zwanego M6Ś. No myślałem, że padnę jak to zobaczyłem. Jeden wielki absurd...

  • Smokerek271
    Smokerek271

    Jeden z lepszych chapterów

  • gebels16
    gebels16

    683

    W zasadzie w chapterze nic interesującego się mnie wydarzyło, wręcz przeciwnie było do bólu nudno. Kaguya jest pod wrażeniem prędkości Naruto, o której mieliśmy okazję dowiedzieć jakiś czas temu, czyli w zasadzie te słowa na nikim nie robią wrażenia, w szczególności na mojej skromnej osobie. Kage zmierzają w kierunku pola walki, zastanawiam się, czym jeszcze autor zaskoczy nas z ich udziałem. Mam nadzieję, że jeszcze coś pokażą zanim odejdą w zaświaty, w szczególności liczę tutaj na Pierwszego i Czwartego Hokage, którzy zostali przez autora w pewien sposób olani, bo w zasadzie na tle innych Cieni niczym szczególnym się nie wyróżnili. Mam nadzieję, że Yondaime sprosta moim oczekiwaniom i po tym jak został zeszmacony i potraktowany, zejdzie ze sceny w glorii chwały, na koniec tej mangi. Dolna część Madary leży na polu bitwy, w zasadzie widok całkiem niezły, przynajmniej wiemy, że ta postać już nie powróci, na łamy świata ninja. Co do walki to jest słaba, po prostu nie robi na mnie absolutnie żadnego wrażenia, choć manipulacja naturą jest niezła, ale sama w sobie jest nieatrakcyjna dla widza. To co mi się rzuciło w oczy to widok dwóch kalejdoskopów w oczach Obito, ciekawe, jaką jeszcze rolę odegra ta nie lubiana przeze mnie postać.
    Podsumowując rozdział mi się nie podobał, choć trzeba przyznać, że jest minimalny progres w stosunku do poprzedniego chaptera. Do następnego.

    3/10

    Tard i Hejter Naruto