Kolejny odcinek i tym razem mamy zapowiadaną z poprzedniego tygodnia historię Yakushiego Kabuto. W czasie walki z Itachim i Sasuke ucznia Orochimaru wzięło na wspomnienia, dzięki czemu możemy dzisiaj bliżej poznać jednego z przeciwników sił alianckich. Już pod koniec poprzedniego odcinka można było zauważyć, że Kabuto łatwego dzieciństwa nie miał. W którym momencie przelała się czara goryczy, że postanowił współpracować z Orochimaru?

naruto shippuuden 336

Naruto Shippuuden 336 - PL Online

Naruto Shippuuden 336 - Napisy PL

Komentarzy: 7 31 Październik 2013
  • Sharingan
    Sharingan

    Chciałem się zapytać kiedy będą dostępne napisy pl, bo jutro kolejny odcinek a nie ma jeszcze do tych...
    I przydałoby się poprawić napisy do 335, bo trochę błędów tam jest :)

  • Ero-sennin
    Ero-sennin

    Sądząc po komentarzach to zdaje się, że "hełmowy" dzieciak nie ma zbyt wielu fanów.
    Jako, że ja jednak należę do tej wąskiej grupy społecznej, pozwolę sobie skomentować odcinek, który miałem przyjemność obejrzeć całkiem niedawno. Trzeba przyznać, że był on świetny! Historia ukazana w anime podobała mi się nawet bardziej niż jej mangowy odpowiednik.
    Rzadko zdarza się, żeby ciekawiły mnie retrospekcje poszczególnych bohaterów "Naruto". Kabuto jest jednak wyjątkiem. Nie ma się co dziwić, bo był on jednym z najbardziej zagadkowych typów. Dlatego tym bardziej miło było zobaczyć dlaczego, jak i po co Kabuto stał się jednym z najlepszych szpiegów.
    Najnowszy odcinek podobał mi się również ze względu na to, że znów mogliśmy zobaczyć dawno niewidzianego Sannina i jego manipulacje. Ponadto po raz kolejny byliśmy świadkami obrzydliwych działań Korzenia z Danzou na czele.
    Za powyższe cechy nowego epizodu oraz za całokształt odcinek numer 336 zdecydowanie oceniłbym na 9/10 gwiazdek - czysta rewelacja! :)

    Nie jestem zboczeńcem. Jestem super-zboczeńcem!
  • naruto_jutsus123
    naruto_jutsus123

    Super odcinek.Bardzo mi się podobał, chce kolejne odcinki, w których Naruto będzie walczył:)

    Sasuke zawsze będę cię kochał.
  • Mer
    Mer

    Widzę, że z tygodnia na tydzień studio Pierrot coraz bardziej się stara przy robieniu odcinków, a to bardzo dobrze. Ciekawie i niebanalnie zobrazowane wspominki z życia Kabuto, które zajmowały większość odcinka, dodały do nieskończonego wątku osoby Okularnika niezbędnych informacji. W pierwszej serii wiedzieliśmy tylko o nim, że ocalał z bitwy o przełęcz Kikiyo (nie wiem czy dobrze napisałam) i że został synem kapitana jednostki medycznej. Dopiero teraz inforamcje zostały uzupełnione o osobę przepełnioną niemalże macierzyńską miłością i troską, jaką była Nonou. Bardzo mi się spodobał powrót do naszego zapomnianego czarnego charakteru, którego ochrypły głos zawsze sprawia, że dostaję z podekscytowania gęsiej skórki i że nie mogę się doczekać rozwoju akcji związanej z nim.
    Wielka szkoda, że kończymy już retrospekcje związane ze szpiegiem Oto, ale za to czeka nas kolejna dawna adrenaliny w postaci aktywacji kolejnej nadzwyczajnej techniki ocznej.
    Dobrze dopasowana muzyka, jedyne co mogłoby pozostawiać coś do życzenia, była według mnie kreska, która mnie coraz bardziej irytuje swą "płaskością". Ale to tylko subiektywne zdanie. Gdybym miała oceniać ten epizod, postawiłabym mocne 9/10:)

    "Ci którzy zeszli z drogi sprawiedliwości, nie mają odwagi, jednak pod skrzydłami silnego lidera, tchórzostwo nie ma prawa przetrwać." Senju Hashirama
  • hatake_zuza
    hatake_zuza

    ja chcę następny odcinek bo się nudzę. Obejrzałam cały odcinek i ze zdecydowanie daję 10/10.Cała historia...Orochimaru mnie wzruszyła XD.A tak ze szczerością to naprawdę,Kabuto nie miał łatwego dzieciństwa. pa pa :*

    "Co się stało? Dlaczego się na mnie gapisz? Wkurza cię, że tylko ja mam ciacho?” – Death Note L
  • Eriessette
    Eriessette

    Ohayo w tą piękną halloweenową noc! ^o^

    Noc Halloweenowa powoli nastaje,
    a dwójka braci w grocie pozostaje.
    Tam pewien człowiek co za węża przebrany,
    próbuje ich zagadać, zrobić z nich barany!
    Opowiadając o swym smutnym losie,
    przyjacielu z sierocińca, co wiecznie nie w sosie.
    O matce, która go po latach nie poznała,
    za wroga i zdrajcę wioski uznała.
    A także o pewnym wężowym królu z liścia,
    co utworzył nową nację i zaprosił go na kolację.
    I tak tu wszystko się rozpoczęło,
    Młodego okularnika nieźle pogięło!

    ANIME:
    W dzisiejszym tygodniu mamy zestaw dwóch sytuacji w którym ,,ktoś kogoś przestawia do swojej racji'' Pierwsza w mandze (SPOILER! Naruto próbuje przekonać Obito, że jego tok myślenia i sposób na ,,wadliwy system świata'' jest niepoprawny) oraz druga w anime, właśnie w tym odcinku, gdy Orochimaru stopniowo przekabacał Kabuto na swojego przydupasa ;) Niemniej uważam, że TEN odcinek świetnie ukazuje potęgę jaką posiada w sobie dobra argumentacja.

    Przede wszystkim podobał mi się skrót życia naszego mangowego szpiega. Jestem niezwykle zadowolony, że autorzy animca nie pofatygowali się by podawać też przykłady ,,misji dodatkowych'' naszego okularnika z wszystkich odcinków filerowych, bo byłoby ich więcej niż wszystkich misji ze wszystkich GTA jakie dotąd wyszły!:D Po prostu zbiór wzlotów i upadków osadzone w różnych etapach jego życia, yami! Stopniowe pokazanie relacji między uczniem i jego przyszłym mistrzem - SUPCIO! *o* Dla Kabuto, od zwykłego ninja którego leczył będąc małym grzydlkowatym alchemikiem pierwszego poziomu, kończąc na ,,ocaleniu'' podczas nieświadomego przyczynienia się do zabójstwa matki, Orochimaru stawał się coraz bliższy. Ten przebiegły wąż i Danzo ponownie pokazali, że by osiągnąć i zadbać o swoje interesy i cele, są w stanie stworzyć nawet ,,długoterminowy plan''. I o ile sama postać Kabuto raczej nigdy nie przypadała mi specjalnie do gustu, tak jego zagmatwana przeszłość jest przeze mnie jak najbardziej zaaprobowana! ^o^ No i oczywiście plus za samo to, że wreszcie pokazali Orochimcia ;) Ma w sobie to...coś. Żadne friend no jutsu, talk no jutsu na niego nie działa. On działa tak jak chce i to sprawia, że jest wyjątkowy!
    Podsumowując: Odcinek był bardzo przyjemny w odbiorze, bez zbędnych dłużyzn została ukazana jena z najbardziej zagadkowych kanonicznych postaci serii. Po za paroma mało znaczącymi minusikami, wszystko było jasne, super zrobione i klarowne. Nic ino czekać na aktywację Izanami! Tak trzymać!

    OCENA KOŃCOWA ODCINKA 336 : 10-/10

    Cóż. Z mojej strony to wszystko. Dziękuję za uwagę i do następnego! ^u^

    Dzięki Dragon Ball dowiedziałem się, co to anime (choć nie do końca, bo wcześniej był Slayer, detektyw Conan :D). Dzięki Umineko no Naku Koro ni wreszcie wiem, że nie tylko ja jestem zdrowo stuknięty ^o^ A dzięki Naruto...tu wypowiem się na koniec ;)
  • gebels16
    gebels16

    336

    Dobry odcinek. Retrospekcje z Kabuto na czele są niezłe, gdyż obrazują one, jak trudne jest życie osoby, której los kładzie kłody pod nogi. Yakushi poczuł co to znaczy prawdziwa miłość, dzięki przybranej matce, niestety drogę jaką obrał, a przede wszystkim wioska która go zdradziła sprawiła, że psychika tegoż że osobnika, została skrzywiona, ale dzięki temu jest ona, w mojej ocenie tak bardzo interesująca. Przeszłość Kabuto jest według mnie jedną z najlepiej przedstawionych historii postaci w tym anime, gdyż okrutnie pokazuje, jak ciężkie mają życie ludzie w tym świecie, a w szczególności shinobi.
    Podsumowując odcinek mi się podobał. Ciekawie przedstawiona historia Kabuto sprawiła, że były to udane chwile spędzone przy tym seansie. Do następnego.

    6/10

    Tard i Hejter Naruto