Na portalu Senpuu.net aż roi się od ciekawych i drobiazgowo przygotowanych artykułów. Przeważająca część z nich dotyczy oczywiście zagadnień powiązanych z mangą Naruto Masashiego Kishimoto (opisy postaci, technik, filmów, gier itp.), ale są i opracowania o nieco innej tematyce – te poświęcone są zazwyczaj tradycji, historii i kulturze Kraju Kwitnącej Wiśni, z której to pochodzi autor znanej nam wszystkim mangi. Prócz tego spotkać można także teksty, które tematycznie zawieszone są na pograniczu wymienionych powyżej wątków - naświetlają one japońskie zapożyczenia, jakich w swym dziele dokonuje Kishimoto.

Niniejszy Temat Tygodnia wpisuje się w ostatni z przedstawionych wyżej typów opracowań, gdyż poświęcony jest zagadnieniu origami -  znanej na całym świecie sztuce tworzenia papierowych figurek, która znalazła swe odbicie także w mandze Naruto. Wszak każdy z nas kojarzy chyba postać Konan – kunoichi z Kraju Deszczu, członkinię Akatsuki, uczennicę Jiraiyi oraz przyjaciółkę Nagato i Yahiko, która do walki używa technik bazujących właśnie na papierze i tworzonych z niego kompozycjach. Biografię tej postaci, jak i krótki przegląd jej umiejętności można znaleźć na portalu Senpuu.net (/naruto-shippuuden/biografie/konan), dlatego w ramach niniejszego Tematu Tygodnia skupię się na zagadnieniu, które niewątpliwie zainspirowało Masashiego Kishimoto, gdy opracowywał on techniki dla wspomnianej tu kunoichi...

Konan

Konan – mistrzyni papierowych technik

ORIGAMI – CZYM JEST, SKĄD POCHODZI I NA CZYM POLEGA

Zanim przejdę do sedna omawianego tutaj zagadnienia, chciałbym przypomnieć Ci, drogi Czytelniku, dwie mangowe sceny: pierwsza z nich przedstawia grobowiec, jaki Konan przygotowała dla Nagato i Yahiko gdzieś na terenie Ama-gakure druga zaś symboliczny grób Jiraiyi, który Naruto stworzył dla swojego nauczyciela jakiś czas po pokonaniu Paina. Pewnie zastanawiasz się drogi Czytelniku dlaczego odwołuję się do tych akurat kadrów z mangi i to właśnie w tym momencie. Odpowiadam zatem – sceny te, gdy je pokazywano, nie tyko zawierały przykładowe i wykonane przez Konan kompozycje origami, ale również nawiązywały jednocześnie do jego genezy. Czym jest bowiem origami? Najpopularniejsza jego definicja mówi, że jest to po prostu sztuka składania papieru. Biorąc jednak pod uwagę pewne odmiany origami, jakie wyodrębniły się na przestrzeni lat, wolałbym użyć nieco bardziej ogólnikowego sformułowania – mianowicie, że origami to przekształcanie kartki/kartek papieru w płaskie lub przestrzenne kompozycje, dzięki wykonywaniu zgięć oraz modelowaniu i łączeniu papierowych elementów. No dobrze, a co w takim razie wspólnego mają wspomniane powyżej lokacje z genezą origiami? Ano to, że początków omawianej tutaj sztuki składania papieru upatruje się w obrządkach grzebania zmarłych, jakie praktykowano w Chinach około VI wieku naszej ery. Wtedy to postanowiono nieco zmodyfikować obowiązujący dotychczas zwyczaj obdarowywania przodków przedmiotami, które nawiązywały do ich ziemskiego żywota – z racji na powtarzające się przypadki bezczeszczenia grobów przez barbarzyńców i ludy uboższe, postanowiono zastąpić ofiarowywane sprzęty (zwłaszcza te ceramiczne) papierowymi składankami.

GrobowiecGrób

Grobowiec Nagato i Yahiko oraz Symboliczny grób Jiraiyi

Jak łatwo się domyślić, religijny charakter tworzonych w Chinach papierowych figurek sprawił, że wędrowni buddyjscy mnisi, którzy trafili na tereny Japonii około VII wieku, przynieśli tam ze sobą zarówno papier, jak i wytyczne, co do jego produkcji i elementarnego składania. A co było dalej? Podobnie, jak w przypadku innych rozwiązań, które napłynęły z Chin (ładny przykład stanowią tu omawiane już na łamach portalu tajniki ninjutsu i japońskie ogrody), pierwsze wersje origami wzbudziły zainteresowanie w Kraju Kwitnącej Wiśni (początkowo na dworach) i z czasem doczekały się dopracowania i spopularyzowania - z tego powodu to właśnie Japonia uważana jest dziś za kolebkę sztuki składania papieru, co akcentują zresztą niektóre z internetowych źródeł, definiując origami, jako sztukę japońską. Nie wyprzedajmy jednak historii – gdy około VII w n. e. wędrowni mnisi zaszczepili u Japończyków zamiłowanie do  składania papieru, ci początkowo zaczęli wykorzystywać origami zarówno, jako dekoracje na ceremonie religijne, jak i sposób na przyozdobienie swoich domostw. W okresie Heian (794-1185) składany papier (zwłaszcza ten wartościowy) szybko znalazł zastosowanie, jako materiał do ozdobnego owijania listów i prezentów, jednak dopiero w okresie Edo (1603-1868) dokonała się prawdziwa "rewolucja" w dziedzinie origami. Wtedy to bowiem Japończycy opracowali własną technikę wyrobu papieru i origami wyszło poza mury dworskie, stając się ogólnie dostępne – dzięki temu zaczęły powstawać nowe zasady składania papieru (zaczęto go m.in. przycinać oraz nakładać), a pierwotne reguły i wytyczne, które dotychczas przekazywało się drogą ustną, doczekały się pierwszego sklasyfikowania i spisania. Warto w tym miejscu podkreślić, że pierwszy japoński podręcznik origami powstał około 1797 roku, a więc właśnie w okresie Edo - nosił on tytuł Senbanzuru orikata, a jego autor (Akisato Rito) przedstawił w nim 49 sposobów składania papierowego żurawia (symbolu szczęścia i życia). Równie znaczący, co okres Edo był dla rozwoju origami także i okres Meiji (1868 – 1912). Wtedy to sztuka składania papieru stała się przedmiotem nauczania w szkołach podstawowych (pozwalała przedstawić uczniom podstawy geometrii), a w związku z otwarciem się Japonii na narody Zachodu – rozwijane w niej techniki origami zaczęły szybko rozprzestrzeniać się poza granice Kraju Kwitnącej Wiśni. Jak się jednak zaraz przekonasz drogi Czytelniku, składanie papieru było już wtedy od jakiegoś czasu praktykowane także i na terenach Europy…

KonanStrona książki  „Senbanzuru orikata”

Konan i papierowy żuraw oraz Strona książki  „Senbanzuru orikata” z 1797 roku​

Pierwszym europejskim krajem, który rozwinął u siebie techniki origami była Hiszpania. Co ciekawe - podobnie, jak i w przypadku Japonii - sztuka składania papieru pojawiła się tam wraz z wiedzą z zakresu jego wytwarzania. Europejskich początków origami upatruje się jednak nie w napływach chińskich, a arabskich – to Muzułmanie, którzy zawędrowali na półwysep Iberyjski, przynieśli ze sobą wytyczne, jak wykorzystać zginanie papieru w... matematyce i geometrii (Arabowie uczyli się m.in. jak za pomocą odpowiednich zagięć podzielić kawałek papieru na nieparzystą liczbę równych części). Jak łatwo się domyślić, Hiszpanie – podobnie, jak i Japończycy - przyswoili sobie tajniki nowej sztuki i z czasem zaczęli wykorzystywać ją do odwzorowania rzeczywistości poprzez modelowanie papierowych figurek. Tak powstała papiroflexia - europejski nurt składania papieru, rozwijający się równolegle z azjatyckim origami.  Pierwsze jej przykłady podchodzą podobno już z XII-wiecznej Hiszpanii. Oczywiście, jak łatwo się domyślić, sztuka ta stanowiła w tym okresie na kontynencie swoistą innowację, stąd też jej stopniowe rozprzestrzenienie się na inne kraje Europy (czy później i państwa obu Ameryk) było tylko kwestią czasu. I tak, jako ciekawostkę warto wspomnieć, że do jednego z wczesnych eksperymentatorów europejskiego origami zalicza się między innymi Leonarda da Vinci… Żeby Cię jednak nie zanudzić, drogi Czytelniku, pominę zbędne szczegóły i zaakcentuję tylko, że zainteresowanie Europejczyków sztuką origami nabrało większego tempa dopiero po tym, gdy to za czasów panowania cesarza Mutsuhito Japonia otworzyła swe granice dla państw Zachodu. Jak zapewne domyślasz się drogi Czytelniku, wtedy to doszło do ożywionej wymiany między Krajem Kwitnącej Wiśni i resztą świata, a wymiana ta nie miała jedynie wymiaru handlowego – jak wiemy, dotyczyła ona również zapożyczania wzorów z rozmaitych dziedzin, np. architektury, czy projektowania ogrodów. Nic więc dziwnego, że i tajniki składania papieru zaczęły się nawzajem przenikać. O czym warto zaś wspomnieć w tym kontekście, iż za prekursora wymiany między japońskimi i europejskimi origamistami uznaje się Fredricha Fröbela, niemieckiego pedagoga, który składanie papieru wykorzystywał, jako element terapii przy pracy z dziećmi. Być może to właśnie on miał zatem swój udział  w tym, że na przełomie XIX i XX wieku origami wdrożone zostało w europejski system edukacji, gdzie posłużyło, jako środek wspomagający wszechstronny rozwój dziecka? Oczywiście, minione wieki nie zapisały się w historii origami wyłącznie jako czas, w którym składanie papieru wykorzystywane było na zajęciach plastyki, czy geometrii. Był to wszak okres, gdy zaczęto rezygnować z ustnego przekazu technik origami (intensyfikacja formy graficznej), a obowiązujące reguły składania papieru uległy znacznej stabilizacji i zaostrzeniu. Wbrew pozorom jednak, ten ostatni czynnik nie spowodował wcale spadku popularności sztuki origami – o ile wcześniej tworzono modele znane od wieków (czasem nieznacznie je modyfikując, w końcu tajniki ich składani przekazywano ustnie), obrane w XX wieku ograniczenia stały się dla artystów swoistym wyzwaniem, motywującym ich do tworzenia nowych i precyzyjniejszych modeli. Co warto zaznaczyć, dużą rolę odegrał tu m.in. Akira Yoshizawa, którego uznaje się za pierwszego człowieka, jaki zaczął tworzyć własne, oryginalne kompozycje. Dla zobrazowania, jak popularne stało się od tego czasu tworzenie własnych, zmyślnych papierowych modeli można odwołać się choćby do proponowanych przez origamistów sposobów na uformowanie róży – prócz klasycznych form wyróżnić można m.in. różniące się od siebie kompozycje autorstwa Phu Tran, Annete i Paul Hassenforder, czy Toshikazu Kawasakiego. 

Róża KonanModel standardowyRóża

Róże: pierwsze origami Konan, model standardowy i model Toshikazu Kawasakiego

Oczywiście pionierskie modele były jedynie jednym z następstw zaostrzenia reguł origami. A inne efekty? No cóż, ludzie, którzy nie mogli zasad tych zaakceptować, zaczęli je naginać – tak powstały zarówno kolejne niezwykłe modele origami, jak i pewne odmiany omawianej tu sztuki składania papieru.

Zanim jednak pokrótce przyjrzymy się tym wyodrębnionym na przestrzeni lat gałęziom origami, warto pamiętać, że wyrosły one ze wspólnego, chińskiego korzenia. Co więcej, pomimo wielu jej odmian, podstawowa forma origami, jaką przed wiekami opracowali Chińczycy, cieszy się sporą popularnością po dzień dzisiejszy. Z racji na swoją długą historię i „pionierski” charakter, forma ta określana jest obecnie mianem origami tradycyjnego i - jak już wiemy - polega na tworzeniu przestrzennych figur poprzez zwyczajne zginanie i rozginanie kartki papieru. Co istotne jednak, w myśl reguł, jakie ustalono  na przestrzeni XIX i XX wieku, kartka ta powinna być tylko jedna i mieć kształt kwadratu,  przy jej składaniu zabrania się używać kleju, taśmy klejącej i nożyczek, zaś po złożeniu figurki – nie powinno się dodatkowo jej ozdabiać. Oczywiście i od tych reguł zdarzają się jednak pewne indywidualne odstępstwa – głównie w kwestii kształtu bazowego arkusza papieru, ilości kartek lub dodatkowego zdobnictwa...

Origami tradycyjne - KyuubiOrigami tradycyjne - kunai

Origami tradycyjne: Kyuubi i kunai

Pierwszą z poważniejszych i bardziej popularnych dzisiaj odmian tradycyjnej sztuki składania papieru jest origami modułowe, zwane też przestrzennym, matematycznym, czy 3D. Jego początki sięgają co prawda XVIII wieku, jednak zasadniczy rozwój tej odmiany tradycyjnego origami datuje się na końcówkę wieku ubiegłego (lata 1960 – 1970). Wtedy to Amerykanin Robert Neale, a później i Japończyk Mitsonobu Sonobe, rozwinęli i na dobre rozpropagowali sztukę tworzenia przestrzennych figur przy użyciu wielu złączonych ze sobą papierowych elementów. Elementy te, potocznie nazywane modułami, wykonuje się z oddzielnych kartek papieru w sposób właściwy tradycyjnemu origami – poprzez zaginanie i rozginanie w porządku zaleconym przez autora danego modułu. Co istotne, elementy te posiadają specjalne kieszonki oraz zakładki, które umożliwiają ich łączenie bez użycia kleju, czy taśmy klejącej – dzięki temu w jednym modelu mogą znajdować się zarówno identyczne, jak i różne moduły, a ich liczba w kompletnej figurce może wynosić od zaledwie dwóch do nawet kilkuset sztuk. Do najpopularniejszych z wymyślonych przez lata modułów należą m.in. moduł chiński oraz moduły opracowane przez Mitsonobu Sonobe i Paolo Bascetta. Co warto ponadto podkreślić, w ramach origami modułowego wykształciły się dwie ciekawe formy przestrzennych, modułowych kompozycji z papieru: kusudama i twirligami. Pierwsza z nich (kusudama) to kula wykonywana najczęściej z połączonych ze sobą papierowych kwiatów. Idea tej formy kompozycyjnej nawiązuje w pewnym stopniu do stosowanej w dawnej Japonii torby, jaką wypełniało się substancjami zapachowymi, mającymi na celu odstraszenie złych duchów i demonów. Z racji, że kusudamy wykorzystuje się często jako ozdoby, czy prezenty i – podobnie, jak torby – wiesza się, przy ich wykonywaniu akceptuje się (zabronione w origami tradycyjnym i typowo modułowym) sklejanie, czy zszywanie papierowych elementów. Druga z wymienionych form kompozycyjnych (twirligami) również wykorzystywana jest często w charakterze ozdobnym. Powstała najprawdopodobniej około 1999 roku za sprawą Belga Hermana Van Goubergen i różni się ona od typowych modułowych składanek tym, że jej komponenty zawijane są w spirale. Charakterystyczne dla twirligami zawijasy pozwalają na łączenie modułów i nadają papierowym kompozycjom niecodzienny wygląd. To od nich też wzięła się polska nazwa figur wykonanych w myśl twirligami – kręcioły. Oczywiście, jak łatwo się domyślić, nieraz zdarza się, że origamiści w ramach jednej kompozycji zawierają elementy typowe dla kusudamy i twirligami…

Origami modułoweWybrane moduły i sposób ich złożeniaTwirligami (u góry) i kusudamy (u dołu)

Typowe origami modułowe – postacie z uniwersum Naruto Shippuuden; Wybrane moduły i sposób ich złożenia; Twirligami (u góry) i kusudamy (u dołu)

Origami modułowe jest ciekawą i popularną, ale oczywiście nie jedyną odmianą tradycyjnej sztuki składania papieru. Do innych interesujących form, jakie wykształciły się na bazie tradycyjnego origami należą m.in.:

- kiri (tzw. origami z kółek) – sztuka tworzenia płaskich kompozycji, wykorzystująca sklejane ze sobą papierowe koła i ich fragmenty (często wykorzystywana przy pracy z dziećmi w wieku przedszkolnym, a także z dziećmi z różnego rodzaju dysfunkcjami);

- kirigami – sztuka kreowania przestrzennych form poprzez składanie i nacinanie papieru;

- origami „pudełkowe” - sztuka składania papierowych pudełek, które mogą być wykorzystywane np. jako ozdobne opakowania na prezenty;

- monkiri – japońska wycinanka, która pozwala tworzyć np. serwetki o skomplikowanym wzornictwie;

- quilling - sztuka tworzenia ozdób z pasków papieru, które odpowiednio formuje się i zagina w kształt spiralnej sprężyny;

- papercraft  - technika formowania przestrzennych figurek poprzez przygotowywanie papierowych (często zadrukowanych) szablonów oraz późniejsze wycinanie i sklejanie ich.

Poniższe grafiki obrazują, jak wyglądają wymienione przed momentem odmiany origami. Warto jednak podkreślić, że przykładów dwóch z ostatnich wspomnianych sztuk nie trzeba w cale szukać daleko – idealny przykład quillingu stanowi świetna praca konkursowa, autorstwa Hoshiny (więcej prac możecie zobaczyć w jej profilu) zaś proste modele do papercraft goszczą m.in. w publikowanych na Senpuu.net biografiach postaci oraz na specjalnej podstronie portalu.

Odmiany origami

Odmiany origami:
1. kiri, 2. kirigami, 3. origami „pudełkowe”, 4. monkiri, 5. quilling, 6. Papercraft

​Ponieważ jednak najbardziej popularna i zasadniczo też kojarzona dziś z terminem origami  jest forma, jaka przed wiekami wykształciła się w Chinach, w dalszej części opracowania skupię się zasadniczo właśnie na niej…

ORIGAMI TRADYCYJNE – PAPIER, DIAGRAMY, BAZY i ZGIĘCIA

Wiemy już czym jest tradycyjne origami i jakie są jego początki. Wiemy też, jakich praktyk nie powinno się stosować, składając papier w myśl klasycznej gałęzi origami. Czy znajomość tych zasad jest jednak jedynym czynnikiem, który niezbędny jest origamistom przy uprawianiu tradycyjnej sztuki składania papieru? Jak łatwo się domyślić – nie. Nie będę wszak odkrywczy, jeśli napiszę, że przy tworzeniu figurek tradycyjnego origami potrzebny jest… papier. Prócz niego niezwykle przydatne są także wiedza, jak papier ten zaginać, by uzyskać formy o określonym kształtach oraz zestaw cech, które pozwolą origamiście na bezproblemową obróbkę tegoż papieru. I tak, wśród wspomnianych cech wyróżnić można dla przykładu cierpliwość, dokładność, sprawność manualną, pokorę, zdolność do koncentracji, czy wyobraźnię przestrzenną… Prócz tego, niektórzy origamiści sięgają czasem także po proste narzędzia, które mogą nieco ułatwić im tworzenie figurek i wykonywanie zagięć – mam tu na myśli niezaawansowane akcesoria typu np. linijki, spinacze, pęsety… Ponieważ jednak narzędzia te użytkowane są opcjonalnie (większości origamistów wystarczają ich własne palce), a i wymienione wcześniej cechy mają raczej charakter fakultatywny i z czasem możliwe jest indywidualne ich wyćwiczenie (m.in. poprzez wytrwałe składanie papieru), w dalszej części niniejszego punktu pokrótce zajmę się jedynie wymienionymi wcześniej czynnikami, jakie niezbędne są przy tradycyjnym origami – papierem i instrukcjami jego składania.

Jak już wiemy, w klasycznej sztuce składania papieru większość figurek origami wykonuje się z jednego, kwadratowego arkusza. Oczywiście, jak łatwo się domyślić, duży wpływ na wygląd tychże figurek ma rodzaj i właściwości papieru, jaki użyty zostanie przez origamistę. Jaki zatem papier najlepiej stosować? Najogólniej mówiąc zaleca się, by przeznaczony na origami arkusz był łatwy w zginaniu i miał odpowiednią gramaturę i wytrzymałość – dobór tych parametrów zależy zatem po części od specyfiki składanej przez origamitę figurki. I tak uznaje się na przykład, że przy prostych modelach origami w zupełności wystarcza papier o gramaturze rzędu 80g/m2, przy trudniejszych figurkach natomiast zalecane są wytrzymalsze arkusze (z wytrzymałością tą nie należy jednak przesadzać – podobnie, jak delikatna bibuła, czy serwetka, do origami raczej nie nadaje się też tektura oraz twardy papier z bloków rysunkowych i technicznych). Oczywiście należy też pamiętać, że na końcowy wygląd gotowej figurki spory wpływ ma nie tylko gramatura, ale także rodzaj barwienia i kolor papieru. Czy istnieje zatem „złoty środek” w kwestii doboru arkuszy do składania? Cóż, jest to pewnie temat na dłuższą dyskusję, zwłaszcza, że z czasem każdy miłośnik origami osobiście - metodą prób i błędów – i tak dobierze dla siebie najlepszy jego zdaniem papier. I tak, podczas, gdy jedni będą woleć skorzystać z tego, co mają po prostu pod ręką (ot, choćby kartka z zeszytu, czy notesu), inni  spróbują poeksperymentować z różnymi typami arkuszy. A jest w czym wybierać – wśród papierów stasowanych obecnie w sztuce origami często sięga się po:

- washi – tradycyjny japoński papier czerpany, wytwarzany z naturalnych włókien roślinnych, jakie występują na terenach Kraju Kwitnącej Wiśni (są to m.in. łyka, kozo, gampi, krzew mitsumata - w zależności od rodzaju wykorzystanych włókien, washi występuje w różnych odmianach);  pojedyncze arkusze washi są zazwyczaj kwadratowe, jednostronnie barwione i bogato zdobione (cechuje je wielobarwność, bogactwo detali oraz różnorodność faktury), dlatego  papier ten bardzo często wykorzystywany jest przez origamistów;

- cienki papier japoński – specjalny papier o małej gramaturze, który jest cieńszy od tradycyjnego washi, a jednocześnie może występować m.in. w odmianie jedno- lub dwukolorowej, czy wzorzystej; w origami wykorzystywany zazwyczaj do wykonywania skomplikowanych modeli;

- szary papier pakowy – jak wiadomo, ma on dość spore wymiary i specyficzną sztywność, przez co jego składanie wymaga od origamisty sporo precyzji (ale jednocześnie długość i szerokość papieru pozwalają składającemu na indywidualny dobór rozmiarów arkusza); uznaje się, że szary papier pakowy jest niezastąpiony przy arcytrudnych modelach origami;

- jedno- lub dwukolorowy papier poligraficzny – jeden z najtańszych i powszechnie dostępnych papierów; ponieważ na rynku spotkać można wiele jego rodzajów i gatunków, origamista musi oczywiście przemyśleć dobór papieru poligraficznego, uwzględniając przy tym zarówno jego kolorystykę, jak i gramaturę, i właściwości (uznaje się na przykład, że papier kserograficzny w zupełności wystarcza do prostych i średnio-skomplikowanych figurek);

- kolorowy papier do pakowania prezentów – jak wiadomo, cechuje się on bogactwem barw i efektywnym wzornictwem oraz różnorodnością wymiarów arkusza (w sklepie można dobrać je samemu), jednak nie wszystkie jego odmiany nadają się do origami (zaleca się unikać m.in. papierów dwustronnie lakierowanych);

- papier do dekorowania kwiatów – stosunkowo często stosowany w origami (głównie przy trudniejszych modelach) ze względu na dość łatwą dostępność, sporą delikatność i bogate wzornictwo.

Historia i właściwości papieru (także tego typowo japońskiego) to z pewnością zagadnienie na oddzielny Temat Tygodnia. Ponieważ jednak niniejsze opracowanie dotyczy zasadniczo kwestii składania papieru, a nie jego dziejów i specyfikacji, wątek arkuszy papieru do origami zakończę czymś w rodzaju ciekawostki. Otóż, jak się okazuje, w niektórych rejonach Chin (głównie w małych miasteczkach Państwa Środka) po dziś dzień kupić można charakterystyczny i stosowany w dawnych wiekach papier „pogrzebowy” (o którym pośrednio wspominałem przy omawianiu początków origami) oraz wykonane z niego gotowe figurki.  Dowodzą tego m.in. badania Megumi Baddle, japońskiej artystki origami – wynika  z nich, że zakorzenione w kulcie grzebania zmarłych starożytne elementy sztuki origami przetrwały na południu Chin do dzisiaj.

Japoński papier washi

Japoński papier washi

No dobrze… Gdy mamy już papier, warto zastanowić się, jaką figurkę chcemy z niego uformować oraz jak w tym celu arkusz ten pozaginać i wymodelować.

Jak wspominałem już wcześniej, wskazówki co do sposobu składania papierowych modeli początkowo przekazywane były ustnie. Dopiero z czasem wytyczne te doczekały się zilustrowania i spisania. Dzięki temu, miłośnicy tradycyjnego origami mogą dziś posiłkować się wygodnymi instrukcjami, które dostępne są w trzech podstawowych formach. Są to:

- diagram – zbiór prostych i ułożonych w określonej kolejności rysunków, które pokazują, jak „krok po kroku” złożyć daną figurkę (poszczególne etapy składania czasem opatrzone są stosownymi komentarzami autora diagramu);

- siatka zgięć (crease pattern)– arkusz z naniesionym na jego powierzchni zestawem linii, które wyznaczają miejsca głównych zagięć papieru (często siatka zgięć jest po prostu rozłożoną figurką origami, którą utworzyło się już wcześniej);

- rozwojowa siatka zgięć (progressive crease pattern) - forma instrukcji tradycyjnego origami, zaproponowana przez Marka Leonard i Nicolasa Terry’ego, która łączy w sobie zarówno elementy diagramu, jak i siatki zgięć, eliminując przy tym wiele wad, jakie przejawiały te typy zapisu (forma ta prezentuje etapowo i „krok po kroku”, w jakiej kolejności dokonywać zagięć na siatce zgięć).

ŻurawŻuraw

Żuraw - diagram (instrukcja rozpowszechniana w ramach inicjatywy „Milion Żurawi: Pomoc dla Japonii”) oraz Żuraw – siatka zgięć

Jak pewnie zauważyłeś, drogi Czytelniku, przedstawiony wyżej przykład diagramu zawiera szereg znaków, które – wraz z zamieszczonymi komentarzami – mają ułatwić origamiście składanie figurki (w tym przypadku – żurawia). Symbole takie są nieodzownym elementem diagramów, a ponieważ to właśnie w tej formie przedstawia się zazwyczaj sposób wykonania modeli tradycyjnego origami, chciałbym choć na chwilkę zatrzymać się przy zagadnieniu wzmiankowanych wyżej oznaczeń. Co warto bowiem zaakcentować, znajomość tych symboli jest niezwykle przydatna, gdyż odnoszą się one do szeregu typowych zgięć i czynności, jakie najczęściej wykorzystuje się w sztuce origami. Co więcej, oznaczenia te mają charakter uniwersalny, dzięki czemu diagramy są czytelne praktycznie dla każdego miłośnika origami, bez względu na kraj, z którego pochodzi  i język, jakiego używa. I tak, m.in. za pomocą różnorakich linii i strzałek, zwykło się w diagramach origami sygnalizować konieczność  wykonywania rozmaitych zgięć (np. do wewnątrz, na zewnątrz, z rozgięciem), czy innych istotnych zachowań (np. powtarzanie czynności, odwracanie modelu, dmuchnięcie w papierowa formę). Oczywiście z racji tego, że sztuka origami ciągle się rozwija, z biegiem czasu pojawiają się nowe, niespotykane wcześniej symbole i ujednolicony system znaków powoli rozrasta się (co trzeba jednak w tym miejscu podkreślić, niektóre z „nowatorskich” oznaczeń odnoszą się do czynności „zdefiniowanych” już wcześniej).

Jak się jednak za chwilę przekonasz, drogi Czytelniku, nie tylko „uniwersalna” symbolika ułatwia zapis i odczyt diagramów tradycyjnego origami – podobną rolę pełnią tu również tzw. bazy. Są to proste figurki, które szczególnie często formuje się w ramach składania większych, bardziej skomplikowanych modeli – ba, często to właśnie od tych figurek rozpoczyna się wykonywanie właściwych papierowych konstrukcji (stąd nazwa „bazy”). W związku z tym, aby uprościć i ustandaryzować zapis diagramów, zdecydowano się na wydzielenie najczęściej wykorzystywanych w origami form podstawowych, nadanie im nazw i przyjęcie określonego sposobu ich konstruowania. I tak, dzięki zamieszczeniu w diagramie wybranego modelu komunikatu o konieczności przygotowania konkretnej bazy, zapis samej instrukcji niejednokrotnie znacząco skraca się, a jednocześnie jest powszechnie zrozumiały. Do podstawowych baz tradycyjnego origami zalicza się m.in. szafę (cupboard base), latawiec (kite base), rybę (fish base), kopertę (blintz base), wiatrak (windmill base), trójkąt (waterbomb base) i kwadrat (preliminary base).

Podstawowe symbole tradycyjnego origami i ich objaśnieniePodstawowe bazy origami…… i instrukcja ich wykonania

Podstawowe symbole tradycyjnego origami i ich objaśnienie ; Podstawowe bazy origami i instrukcja ich wykonania

Skoro wiemy już w jakiej formie prezentowane są wytyczne, co do składania papierowych figurek, warto na koniec tego wątku zastanowić się, skąd instrukcje te zdobyć... Cóż, nie będę pewnie odkrywczy, jeśli napiszę, że pierwszym z popularniejszych źródeł wszelakiej maści diagramów origami są książki. W bibliotekach i księgarniach aż roi się niekiedy od pozycji poświęconych omawianej tu sztuce składania papieru. Pisane są one przez origamistów z różnych części świata (w tym także i Polaków) i często, prócz diagramów, zawierają wiele przydatnych informacji z zakresu historii, zasad, origami, czy też roli, jaką dla człowieka odgrywa obecnie składanie papieru. Oczywiście, jak łatwo się domyślić, wśród dostępnych pozycji można znaleźć zarówno takie, które kierowane są do początkujących origamistów (np. pierwsza część książki Origami Masakatsu Yoshidy, Origami – najprostsze wzory Dider Boursin, czy Origami Toshie Takahamy), jak i tytuły dla bardziej doświadczonych miłośników składania papieru (np. Bringing Origami to Life Johna Montrolla, czy Zoorigami Renzo Zanoni). Ponadto warto też zaakcentować, że książki o origami podzielić można na te, które mają charakter „ogólno-tematyczny” i dotyczą różnych typów figurek (np. Sztuka Origami Renno Zanoni, czy Zabawne Origami, czyli papierowe cuda Paolo Mulatinho), jak i te, które obejmują wskazówki odnoszące się do figurek o określonej i bliskiej autorowi tematyce. Do przykładów grup tematycznych, którym poświęca się odrębne książki o origami, zaliczyć można m.in. kwiaty (np. Blooming Origami Fumio Inove, czy Origami – kwiaty z papieru Jensa Dahmenta), zwierzęta (np. w książki Johna Montrolla i Roberta J. Langa), pudełka (np.  Origami boxes Florence Temko), origami modułowe (np. Marvelous Modular Origami autorstwa Meenakshi Mukerji, Origami Paolo Bascetty), czy święta (np. Origami – święta Bożego Narodzenia Haliny Rościszewskiej-Narloch). Oczywiście, jak to z książkami bywa, zdarzają się pozycje lepsze i gorsze, stąd też dużym ułatwieniem dla miłośników origami jest drugie z popularnych źródeł diagramów – internet. W sieci można znaleźć bowiem zarówno blogi i prywatne strony z autorskimi, darmowymi instrukcjami, jak i rozbudowane portale, udostępniające (darmowo lub odpłatnie) wiele różnych i niedostępnych nigdzie indziej wzorów. Internet pozwala ponadto na swoistą digitalizację instrukcji origami – ot, choćby prezentowanie procesu składania papierowej figurki w postaci filmu video.

Róża – model standardowy Róża – model Toshikazu Kawasakiego

Róża – model standardowy (diagram) i model Toshikazu Kawasakiego(diagram)

Filmik jak złożyć standardową różę - *klik*.

ZAMIAST ZAKOŃCZENIA

Początkowo ostatni punkt niniejszego opracowania stanowić miało krótkie podsumowanie tego, co w opracowaniu tym zapisane było już wcześniej. Wspominając o mnogości figur, jakie można stworzyć dzięki origami oraz o tym, że początkowo było ono dostępne tylko nielicznych (głównie ze względu na cenę papieru), chciałem zaakcentować tu, jak to origami urosło do rangi swoistej sztuki. Ponieważ jednak omawiane tutaj składanie papieru jest dziedziną wciąż rozwijającą się i otwartą, a jego historia wciąż się tworzy (powstają nowe modele, bazy i moduły), postanowiłem, że końcówkę niniejszego artykułu stanowić będzie szereg wybranych ciekawostek tematycznych. Uzupełnią one nieco wątki już poruszone, a mam nadzieję, że i zachęcą Cię, drogi Czytelniku, byś choć trochę zagłębił się w fascynujący świat origami. Zresztą kto wie – może następnym, który pozostawi znaczący ślad na papierze historii origami będziesz właśnie Ty? W każdym razie, prócz przedstawionych już wcześniej treści, warto wspomnieć także, że:

- najstarsze japońskie wzory origami pochodzą z okresu Muromachi (1333 – 1573);

- uznaje się, iż termin „origami” pochodzi od słów oru (zginać) i kami (papier), a jego powstanie datuje się na rok 1880 (wcześniej składanie papieru określane było terminem „orikata”, tłumaczonym jako „złożona forma”);

- jak już wspomniano, w Japonii papier był początkowo bardzo drogi i używany przede wszystkim do celów religijnych (powiązanie m.in. z ceremoniami pogrzebowymi) – być może to właśnie za sprawą tego papier kojarzony jest w Kraju Kwitnącej Wiśni z shintoistycznymi bóstwami (termin kami używany jest tam wszak do określania i bóstw, i papieru);

- w literaturze pierwsze wzmianki o składaniu papieru pojawiają się w pochodzącym z VIII w. n.e. utworze chińskiego poety Tu Fu (zgodnie ze słowami wiersza, złożona kartka papieru została użyta przez żonę Tu Fu, jako… linijka);

- pomimo, iż początków modułowego origami upatruje się w końcówce ubiegłego wieku, pierwszy przykład modułowej konstrukcji z papieru odnotowano nieco wcześniej – była to modułowa kostka, którą opisał Hayato Ohoka w opublikowanej w 1734 roku książce Ranma Zushiki;

- sztuka origami zakorzeniła się w tradycji i kulturze Chin i Japonii do takiego stopnia, że obecnie zdecydowana większość mieszkańców tych azjatyckich państw zna na pamięć przynajmniej kilka podstawowych figurek (przykładem tego jest m.in. rok 1976, kiedy to tysiące Chińczyków spontanicznie uczciło pamięć zmarłego premiera Zhou Enlai, robiąc papierowe kwiaty i  składając je pod jego pomnikami bądź zawieszając je na drzewach);

- obecnie za najbardziej znaną i podstawową figurkę klasycznego origami uznaje się żurawia - według tradycyjnych japońskich wierzeń żyje on 1000 lat, a uformowanie go z papieru jest odczytywane, jako wyraz tęsknoty za zdrowiem, życiem i pokojem (warto w tym kontekście wspomnieć o  losach dziesięcioletniej Sasaki Sadako, która była jedną z ofiar napromieniowania po wybuchu bomby atomowej w Hiroszimie: podjęła się ona trudu stworzenia tysiąca żurawi origami, wierząc, że zgodnie z legendą wyprosi w ten sposób swoje zdrowie i pokój na świecie; po jej śmierci koleżanki i koledzy z klasy Sasaki złożyli brakujące żurawie, a w Parku Pokoju w Hiroszimie postawiono pomnik, na którym dziewczynka unosi w górę złotego żurawia - co roku, w rocznicę zrzucenia bomby na Hiroszimę, ludzie składają tam tysiące papierowych żurawi, wyrażając tym samym swoje pragnienie zachowania pokoju);

- do grona najwybitniejszych origamistów zaliczani są obecnie m.in. Japończyk Akira Yoshizawa (składaniu papieru poświęcił całe życie - uważa się go za ojca origami i twórcę ponad pięćdziesięciu tysięcy nowych papierowych form), Amerykanin Robert J. Lang (jeden z czołowych teoretyków w tzw. matematyce origami – stworzył m.in. papierową replikę szwarcwaldzkiego zegara z kukułką, czy… zginające się warstwy materiału do poduszek powietrznych), Amerykanin John Montroll (w wieku 14 lat wymyślał unikalne modele, a mając 27 lat opublikował swoją pierwszą książkę z instrukcjami wykonywania figurek wyłącznie własnego pomysłu – jego modele publikowane były m.in. na łamach polskiego miesięcznika Młody Technik), Japonka Tomoko Fuse (w wieku 19 lat zaczęła 2,5-letnie studia origami z Mistrzem Toyoaki Kawai, zaś w wieku lat 30 zaczęła pisać własne książki - od tego czasu opublikowała ich ponad 60, również w języku angielskim, niemieckim, włoskim i koreańskim), Amerykanin Samuel Randlett (wspólnie z Yoshizawą stworzył funkcjonujące do dziś graficzne symbole istniejące w instrukcjach składania papieru), Japończyk Koko Uchiyama (twórca wielu patentów figurek i baz tradycyjnego origami), Amerykanka Lilliam Oppenheimer (podobnie, jak Akira Yoshizawa, uznawana za największego z propagatorów origami, którzy spopularyzowali tę sztukę na świecie – miała spory wpływ na dzisiejsze rozumienie terminu „origami” i powszechne utożsamianie go z „każdym dowolnym manipulowaniem papieru w każdym dowolnym kraju”) i Hiszpan Vicente Solorzano–Sagredo (współpracował z Yoshizawą i Uchiyamą, miał spory wkład w tworzenie baz i podstaw do matematycznego origami);

- na świecie istnieje wiele organizacji i stowarzyszeń, które zrzeszają miłośników origami – wśród nich są m.in. Japan Origami Academic Society (istnieje od 1990 roku),  Origami-USA (powstało w roku 1980 i pierwotnie nosiło nazwę „Origami Center of America”), British Origami Society (założone w 1967 roku), czy Polskie Towarzystwo Origami (wśród polskich organizacji można w tym zakresie wyróżnić także m.in. Polskie Centrum Origami oraz Galicyjską Grupę Origami);

- uważa się, iż origami w Polsce pojawiło się w powszechnym użyciu wraz z tzw. freblówkami, czyli dawnymi typami przedszkoli, które prowadzane były wg metod F. Fröbla (za ich sprawą rozpowszechnić miały się w Polsce papierowe łódeczki i koniki oraz tzw. „piekło-niebo”);

- współcześnie uznaje się, iż  origami posiada w sobie wiele elementów filozofii wschodu i jest sztuką harmonii, równowagi, spokoju i wyciszenia, a jej praktykowanie wzmacnia siłę charakteru, poprawia koncentrację oraz rozwija twórcze myślenie i fantazję.

                Podobnie, jak składanie papieru dla origamistów - w myśl ostatniego z powyższych podpunktów – tak i zapewne przebrnięcie przez niniejszy Temat Tygodnia było dla Ciebie, drogi Czytelniku, testem cierpliwości, koncentracji i samozaparcia. Pora zatem, aby  tekst ten zakończyć – podziękować i gratulować wytrwałym oraz przeprosić i dobudzić tych, którzy do końca nie dotrwali. Ponieważ zaś początek niniejszego Tematu Tygodnia zawierał małe nawiązanie do mangi Naruto Masashiego Kishimoto (wspomniano tam o używającej papierowych technik Konan), niech i jego koniec taki właśnie będzie – oto krótkie wskazówki, jak wykonać z papieru podstawowy oręż każdego shinobi…

Shuriken Kunai

Shuriken i kunai (diagramy origami)

Mam nadzieję, że niniejsze opracowanie pozwoliło Ci, drogi Czytelniku, pożytecznie spędzić choć trochę czasu, poszerzając lub odświeżając przy tym Twoją wiedzę z zakresu podstaw origami. Jeśli zatem dotrwałeś do tego momentu – gratuluję! Każdemu zaś, kto z origami bawi się na co dzień lub też zamierza w sztukę tą dopiero się zagłębić, życzę sporo wytrwałości – „papier jest cierpliwy”, więc i Wy tacy bądźcie…

~Drago18

Komentarzy: 5 20 Wrzesień 2013
  • tomaszkiz
    tomaszkiz

    Bardzo przydatny artykuł w szczególności dla osób, które same składają origami. Kiedyś próbowałem, ale mi nie wychodzi, mam za duże palce i jakoś to niezgrabnie idzie :P

  • mariakry2
    mariakry2

    To jest to, co lubię najbardziej!!

  • janbark
    janbark

    To zapewne fascynująca zabawa. Jednak wymaga poświęcenia jej dużo czasu,którego w obecnych czasach mamy coraz mniej.Ma też pewnie działanie terapeutyczne.

  • agna
    agna

    Shurikeny mi wychodzą ale nadal nie potrafię zrobić tego kunaia >_<

    ~Okashiro yo seimei yo!~
  • RiinUchiha
    RiinUchiha

    Od czasu do czasu, ja też siedzę nad Origami, fajnie więc było przeczytać o tej sztuce coś więcej. :-) Dzięki za artykuł.

    Są rzeczy jakie mnie drażnią, i są rzeczy jakie mnie drażnią na tyle, że aż podniecają i stają się nałogiem. Wiesz o czym mówię?