Wstęp

Powyższa teoria wydaje się nieprawdopodobna. Jednak, jeżeli przyjrzymy się bliżej faktom, odpuścimy zasadę "hejt dla hejtu" i postaramy się o rozsądną dyskusję… Wtedy nagle okaże się, że to stwierdzenie nie jest tak głupie, jak mogłoby się wydawać.

Oczywiście, znajdą się tacy, którzy odmówią uznania jakichkolwiek argumentów "Bo Sakura jest bezużyteczna". Tak, hejtowanie tej postaci jest naprawdę modne. Cóż, dyskusja z takimi ludźmi nie ma żadnego sensu, więc nie ma co się nimi przejmować. Krótko mówiąc: hejterom dziękujemy.

Jakoś tak się dziwnie składa, że Kishimoto praktycznie nie wrzuca do swojej mangi niczego, co nie miałoby jakiegoś znaczenia. Warto zachować otwarty umysł i zastanowić się co najmniej trzy razy, zanim uzna się coś za „bezwartościowe”. W końcu, kto na początku wiedział, że Uzumaki był jednym z najpotężniejszych klanów, wzbudzającym powszechny szacunek (i strach)? Nikt. Zaraz pewnie ktoś zawoła, że przecież Naruto jest głównym bohaterem, więc musi mieć odpowiednie pochodzenie. Cóż, niektórym się to pewnie nie spodoba, ale Sakura również jest główną bohaterką.

Sakura a Hashirama - coś jest na rzeczy...

Dobra, wracajmy do merytorycznej dyskusji. Czy Sakura w jakikolwiek sposób jest powiązana z Pierwszym Hokage? Choć może się to wydawać zaskakujące, coś jest na rzeczy. Jakoś tak się dziwnie złożyło, że za każdym razem, gdy pojawiało się coś powiązane z Hashiramą, Sakura była z tym jakoś powiązana. To pierwszy, jeszcze dość słaby, trop wiodący w stronę ostatecznej konkluzji. Z innych na razie zalecam zapoznać się z małym zestawieniem:

To są podobieństwa, nad którymi nie da się przejść do porządku dziennego. Nie, zaraz, przecież to tylko Sakura! Oczywiście, że można…

Dobra, nie zwracajmy już uwagi na osoby z ograniczonym światopoglądem. Jeżeli przyjrzymy się uważniej, dostrzeżemy w Sakurze pewne podobieństwa do Hashiramy. Chociaż biorąc pod uwagę chronologię poznawania postaci, prawdziwsze byłoby stwierdzenie odwrotne… Dobra, nie ma co zawracać sobie głowy drugo- czy trzeciorzędnymi szczegółami. Ważne jest to, że jeśli spojrzymy na rysunki młodej Sakury i młodego przyszłego Pierwszego Hokage, zobaczymy wyraźne podobieństwa. Kto nie pamięta lub nie ma pod ręką mangi, niech zerknie poniżej – oto Sakura oraz Hashirama jako dzieci:

A tutaj, dla porównania, mamy czwórkę bohaterów obdarzonych niezwykłym uśmiechem:

Grafika Nagato pochodząca z paneli na dodatkowych stronach, dołączonych do wydania rozdziału 448:

Do tego Hashirama w dzieciństwie jest przedstawiany, jako osoba emocjonalna, łatwo się dołująca, a nawet mająca skłonności do płaczu. Przypomina to trochę Sakurę, jaką widzimy w retrospekcjach, gdy poznajemy początki jej znajomości z Ino.

A teraz przejdźmy do teorii, która jest głównym tematem tych oto rozważań: czy w postaci Hashiramy możemy znaleźć jakieś sugestie odnośnie przyszłego rozwoju Sakury?

Czoło(we) źródło informacji

Pewne przesłanki można znaleźć jeszcze przed time-skipem. Kto pamięta, co było dla Sakury największym problemem w dzieciństwie? Wielkie czoło.

Kiedy po time-skipe Naruto wraca do wioski, a Tsunade stwierdza, że młody Uzumaki stał się bardzo podobny do swojego mistrza, Jiraiya odpowiada (w myślach), że to raczej panna Haruno stała się lustrzanym odbiciem Ślimaczej Księżniczki.

Do czego to prowadzi? Ano, tak się dziwnie składa, że to akurat na czole mieści się pieczęć Yin Tsunade, notabene, wnuczki Pierwszego.

Kiedy, niezliczone rozdziały później, Hashirama prezentuje swój Sage Mode, gdzie pojawiają się znaki świadczące o przejściu w tryb Pustelnika? Bingo! Na czole!

Można powiedzieć, że to przypadek, że tak się dziwnie złożyło… Ale tu jest coś jeszcze. Symbol niemal identyczny z tym na czole Pierwszego od samego początku był powiązany z Sakurą. Ktoś pamięta tę scenę?

Można powiedzieć, że to przypadek, że tak się dziwnie złożyło… A tych „dziwnie się złożyło” nie robi się aby za dużo? A na dowód, że to nie jest przypadkowy symbol: oto, jak wyglądała Sakura na etapie projektowania postaci.

Jeśli ktoś nie zwrócił uwagi: jeszcze raz, w powiększeniu.

Symbol ten sam, co na czole Pierwszego. Można oczywiście powiedzieć, że to bez znaczenia… Tylko najpierw trzeba sobie powiedzieć: jak wiele w tej mandze jest elementów bez znaczenia? Praktycznie nie ma.

Warto pójść dalej tym tropem: dlaczego ten sam symbol? Dlaczego na czole, które było źródłem tylu problemów dla Sakury? Dlaczego panna Haruno zawsze, w ten sposób czy inny, powiązana jest z Pierwszym Hokage? Dlaczego, jako jedyna z obecnego pokolenia shinobi, posiada wiedzę na temat technik z rodzaju Mokuton?

Dlaczego wówczas tylko ona była w stanie rozpoznać tę naturę?

Dlaczego to właśnie ona działała w parze z Yamato?

Później, podczas Wojny, ponownie „jakoś tak się dziwnie złożyło”, że to właśnie Sakura rozpracowała Białego Zetsu – który tak naprawdę został wyhodowany z Hashiramy.

I ponownie nie kto inny, a różowołosa kunoichi odkrywa, czym tak naprawdę jest Biały Zetsu – że to swego rodzaju roślina. Wyhodowana z czyich komórek?

No właśnie, Pierwszego Hokage!

Jak to jest, że za każdym razem, gdy dzieje się coś powiązanego z Hashiramą, Sakura zawsze jest gdzieś w pobliżu? Pewnie, można stwierdzić, że to wszystko przypadki. A jak wytłumaczyć fakt, że Hashirama ma na czole – miejscu tak ważnym dla Sakury – symbol, który pierwotnie miał stanowić część jej wizerunku? Kolejny przypadek? Nie ma co się oszukiwać: tych „przypadków” jest dość sporo. Statystycznie – trochę za dużo. Poza tym, mówimy tu o Kishimoto. Człowieku, który nic nie robi przypadkiem. Za to uwielbiającym rozrzucać wszędzie drobne, na pozór niezauważalne sugestie odnośnie powiązań między bohaterami, których z pozoru nic nie łączy. Jak choćby Naruto i Czwarty Hokage. Na początku jedynym, co mieli wspólnego, był podobny wygląd.

A skoro o tym mowa… Warto zwrócić uwagę na fakt, że Sakura rysowana jest metodą niemal identyczną z tą, która powołuje do istnienia członków klanu Senju. Zupełnie inaczej niż na przykład Naruto i Sasuke. Kolejny przypadek?

Czy to wszystko? Oczywiście, że nie.  W miarę, jak na światło dzienne wychodzą kolejne rozdziały, pojawia się coraz więcej dowodów przemawiających za słusznością tej tezy.

O ile podobieństwa w dzieciństwie Naruto i Sasuke są podkreślane tak wyraźnie, że nie da się ich przeoczyć, to takie same podobieństwa pomiędzy Sakurą i Pierwszym Hokage są już o wiele bardziej subtelne, a zauważenie ich wymaga wzmożonej czujności.

Ukazane we wspomnieniach Hashiramy relacje między przyszłymi założycielami Konohy są zdumiewająco podobne do tych, które łączą Sakurę i Ino. Przyjrzyjmy się temu uważniej.

Pierwsze spotkanie

W przypadku pierwszego spotkania, zarówno Ino, jak i Madara przedstawiają się w bardzo podobny sposób. Owszem, mamy pewne różnice, ale akurat one wynikają z tego, że obydwa spotkania dzieją się w diametralnie odmiennych warunkach. Bo jednak nie ma co porównywać spokojnej osady z pograniczem w czasach wojny. Jednak poza tym występują pewne podobieństwa: Ino przypomina Madarę, a Sakura Hashiramę. Z jednej strony mamy silne, pewne siebie osobowości, z drugiej – osoby zagubione i niepewne własnej wartości.

Relacje między postaciami

W późniejszych rozdziałach widać coraz więcej podobieństw w relacjach Ino z Sakurą i Madary z Hashiramą.

Komentarze młodego Uchihy dotyczące stylu (albo raczej jego braku) u przyszłego Pierwszego Hokage brzmią bardzo podobnie do tych, którymi młoda Yamanaka „obdarzyła” swoją nową przyjaciółkę.

Przemiana...

Kolejną kwestią wartą zwrócenia uwagi jest to, w jaki sposób Sakura i Hashirama zmienili się po usłyszeniu tych komentarzy.

A właśnie... Skoro pojawiło się „czytanie w kimś jak w otwartej książce”… To już pojawiło się w mandze.
W Lesie Śmierci, podczas drugiego etapu Egzaminu na chuunina. Gdy Naruto zapytał Sakurę, co się stało z jej włosami, ta zbyła go wymijającą odpowiedzią. Kto natychmiast się połapał w tym, że to kłamstwo? Oczywiście Ino. Czytała w niej… jak w otwartej księdze.

Walki pomiędzy postaciami

Ten trop jest eksploatowany dużo bardziej: walki Madary z Hashiramą oraz Ino z Sakurą są rysowane bardzo podobnie. Wystarczy przyjrzeć się panelom, żeby zauważyć podobieństwa.

Pomysł na postacie

Podobeństwa sięgają dużo głębiej, dotyczą ogólnego pomysłu i kontekstu postaci, podobnie jak i kreski, którymi są rysowane. Madara i Hashirama są pokazani jako posiadający bardzo podobne poglądy, gdy dyskutują nad założeniami kształtującymi ich przyszłą osadę. W ten sam sposób, w jaki ukazano Ino i Sakurę, gdy te dochodziły do porozumienia w swoich sprawach.

A tu, dla podkreślenia, Sakura z następnego panelu – wygląda bardzo podobnie do Hashiramy.

Specjalne miejsca

Podobnie jak Ino i Sakura, także przyszli założyciele Konohy mieli swoje specjalne miejsce, gdzie się spotykali i rozmawiali.

Symbole przyjaźni

Tak jak dla Madary i Hashiramy symbolem ich przyjaźni stały się kamyki, którymi puszczali kaczki, tak młode kunoichi z Konohy widziały kwiaty.

Manipulacja chakrą

I jakoś tak się dziwnie złożyło, że zarówno Sakura, jak i Hashirama doskonale kontrolowali swoją chakrę już jako dzieci. Świetnie dowodzi tego wchodzenie na drzewa (w przypadku panny Haruno) czy skalne klify (w przypadku przyszłego Pierwszego Hokage).

Inna, warta odnotowania kwestia: kiedy Yamato prezentuje możliwości swojego Mokutona, kto jest jedyną osobą zainteresowaną nauką tej sztuki? Nie ogarnięty manią na punkcie jak najsilniejszych technik Naruto, ale Sakura!

Ponownie mamy tu do czynienia z czymś, co wcześniej nie miało żadnego znaczenia. Dziś, gdy wiemy więcej, to kolejny trop wskazujący na możliwe powiązania między Sakurą i Pierwszym Hokage.

Pyłki kwiatów

Co ciekawe: Hashirama dysponował techniką, opartą na pyłku kwiatów, która usypiała przeciwnika. Ktoś pamięta, jaka postać ma imię powiązane z kwiatami i wykorzystuje bomby z usypiającym gazem?

Bindu czyli regeneracja

Znak, który pojawia się na czole Hashiramy, gdy ten wkracza w Sennin Mode, to tak naprawdę symbol Bindu. Co on oznacza? Ma wiele znaczeń, ale najważniejsze dotyczy tworzenia życia z niczego. W tym sensie, jest to symbol zdolności regeneracyjnych, tak podobnych do Sōzō Saisei Tsunade. Warto w tym momencie przywołać tu technikę Rikudo Sennina, Banbutsu Sōzō (Stworzenie Wszechrzeczy). Jak by nie patrzeć, jest tu jakieś powiązanie… W końcu Tsunade niejako tworzy nowe życie z nicości.

Bindu jest ośrodkiem energetycznym w buddyzmie, umieszczonym pomiędzy Shahasarara oraz Adźńa – dwoma czakramami, czyli punktami, w których krzyżują się liczne kanały energetyczne. Jest to miejsce, w którym ma powstawać Amrita – czyli swego rodzaju „esencja nieśmiertelności”. Bindu jest też dość powszechnie stosowaną metaforą oznaczającą „miejsce, gdzie zaczyna się wszelkie stworzenie”.

W naukach tantryckich, Binduchakra ma posiadać niezwykłe właściwości uzdrawiające i przywracające. Generalnie uznaje się ją za ośrodek zdrowia w ludzkim ciele, mającą zdolność do przyspieszania zdrowienia, zarówno ciała, jak i ducha, niekiedy do tego stopnia, że praktycznie zapewnia nieśmiertelność.

No właśnie, leczenie i przywracanie zdrowia… Nikogo nie zdziwiło, że Sakura, typ analityka, została ostatecznie medykiem?

Oczy - zwierciadło duszy

Tu trzeba spojrzeć na nią pod nieco innym kątem niż zwykle. Zwróćmy uwagę na pewien szczególik, drobiażdżek. Jaki kolor mają jej oczy?

Zielony. A z czym kojarzy się kolor zielony? Zieleń to świeży, naturalny kolor, z bardzo silnymi powiązaniami z energiami witalnymi i życiem, trwaniem, wegetacją, odnową, młodością i zdrowiem. W systemie czakramów, zieleń symbolizuje Anahatę – czwartą czakrę, odpowiadającą za poświęcenie, współczucie, miłość oraz uzdrawianie. Zielone oczy mogą oznaczać osobę pełną współczucia i nieograniczonej energii, obdarzoną niezwykłą kreatywnością oraz talentem uzdrowiciela. Jakoś tak się złożyło, że sporo rzeczy, które na pozór nie mają ze sobą wiele wspólnego – symbol na czole Hashiramy i nad głową Sakury, znaczenie koloru jej oczu, umiejętności Tsunade, barwa jej płaszcza – wszystko to w rzeczywistości ma jedną, wspólną cechę: oznaczają uzdrawianie. Ponownie mamy tu powiązania między Sakurą, Hashiramą i Tsunade.

A skoro była mowa o Bindu… Trzeba jeszcze dodać, że to centrum ma dwa stany. Gdy jest uśpiony, mamy do czynienia z kropką wewnątrz okręgu. Kiedy jednak się przebudzi, zaczynają z niej wypływać pojedyncze krople. Wypływać… Albo raczej kapać. To teraz proszę sobie przypomnieć, gdzie pojawił się symbol „kapiącej” kropki wpisanej w okrąg?

A właśnie. Kiedy Hashirama wreszcie wyrusza na pole walki… Zgadnijcie, kto znowu jest obecny na tym samym panelu?

Tak wiele przypadków… Tak wiele razy „tak się dziwnie złożyło”…

Żeby była jasność: celem tego tekstu nie jest dowiedzenie, że Sakura stanie się kopią Hashiramy. Bardziej prawdopodobne jest, że dziewczyna zdobędzie jakieś moce podobne do zdolności Senju, pozostając stosunkowo zwyczajną osobą. Byłby to znakomity przykład tego, że czasami nie trzeba należeć do potężnego klanu, aby stać się wielkim shinobi – zupełnie jak Czwarty Hokage.

Tłumaczenie: Gomeroth

Wstawił: Mencio

Korekta 1: Shimetsu

Korekta 2: Alextasha

Źródło: Link
 

Komentarzy: 48 26 Styczeń 2014
  • Mencio
    Mencio

    @Hatakerka

    Czyli Sakura nie miała talentu tylko wszystko zdobyła ciężka pracą i stała się kopia Hashiramy?

    Przeczytałaś ty w ogóle ten artykuł? 0_0
  • Hatakerka
    Hatakerka

    Czyli Sakura nie miała talentu tylko wszystko zdobyła ciężka pracą i stała się kopia Hashiramy? beznadzieja przeciez ona się opierniczała cały czas a w te 3 lata treningu z Tsunade nie mogły z niej zrobić kopii Hashiramy jestem pewna ze autor Naruto za bardzo ja lubi i przypisuje jej za dużo umiejętności .

    Aaaa.............Trynkiewicz na wolności :((( !!!! pozamykajcie domy i dzieci do wojska dać!! SŁOŃ/DEMONOLOGIA
  • boski2
    boski2

    @RiinUchiha masz rację! Słuszma uwaga

    "Jestem, więc myślę"...więc mnie nie ma...
  • RiinUchiha
    RiinUchiha

    Jest jeszcze jedno podobieństwo. A mianowicie relacje z Uchiha. Na początku Sakure i Sasuke łączyła przyjaźń, tak jak Hashirame i Madare, lecz gdy Uchiha odeszli, i stali się z przyjaciuł wrogami, to czy Hashirama bądź Sakura mieli serce ich zabić??? Odpowiedź brzmi: oboje nie :D

    Są rzeczy jakie mnie drażnią, i są rzeczy jakie mnie drażnią na tyle, że aż podniecają i stają się nałogiem. Wiesz o czym mówię?
  • Mencio
    Mencio

    @Suzume


    Ciekawe, czy te podobieństwa będą miały jakiś wpływ na rozwój wydarzeń w Naruto?

    No właśnie sami się nad tym zastanawiamy ;)
  • Suzume
    Suzume

    Cóż, nie należę do osób spostrzegawczych i wyłapanie takich ciekawych zależności między postaciami i symboliki jest dla mnie dość trudne. Na szczęście są ludzie, którzy potrafią je znaleźć i pozwolić im ujrzeć światło dzienne.

    Ciekawe, czy te podobieństwa będą miały jakiś wpływ na rozwój wydarzeń w Naruto?

    Nie bądź lepszy od innych. Bądź lepszy od siebie z dnia wczorajszego.
  • SakuraHarino00
    SakuraHarino00

    Nigdy bym nie wpadła na to, że oni mają coś wspólnego... :P

  • hatake_zuza
    hatake_zuza

    @NNinja mówiłam - to je czysta magia :P

    "Co się stało? Dlaczego się na mnie gapisz? Wkurza cię, że tylko ja mam ciacho?” – Death Note L
  • NNinja
    NNinja

    @hatake_zuza-san Relacje mówią o tym o czym Senpuu wie, a jeśli Kishimoto celowo ukrywa relacje między Senju a Sakurą to raczej oczywiste że nic o tym nie wiedzą więc tego nie napiszą.

    Murasaki wa itsuwari no iro
  • hatake_zuza
    hatake_zuza

    Sprawdziłam w Relacjach na Senpuu,że od Sakury jest tylko "kreska" do jej rodziców a od ich rodziców jest tylko do Sakury ;_;

    "Co się stało? Dlaczego się na mnie gapisz? Wkurza cię, że tylko ja mam ciacho?” – Death Note L
  • Ero-sennin
    Ero-sennin

    @shimetsu, gwoli ścisłości to nie jest żadne pokrewieństwo tylko powinowactwo (jest subtelna różnica) ;)
    Dlatego też nie zgodzę się z necro, że Naruto może mieć mokutona (no chyba, że se przeszczepi komórki Pierwszego).

    Nie jestem zboczeńcem. Jestem super-zboczeńcem!
  • Gomeroth
    Gomeroth

    @shimetsu: z tego co pamiętam, sama Kushina wspominała o pokrewieństwie między Uzumaki i Senju. O, tutaj

    Możesz się ze mną zgadzać lub nie. Ale nie próbuj mówić mi, co mam myśleć.
  • shimetsu
    shimetsu

    @Ero-sennin jedyne pokrewieństwo, o którym wiemy (a przynajmniej, które przychodzi mi na myśl), to ślub Senjuu Hashiramy z Uzumaki Mito i na tym się kończy pokrewieństwo. Więc jeśli Kushina od nich magicznie nie pochodzi, to Naruto w żadnym stopniu nie jest połączeniem klanów Senjuu i Uzumaki. Ze znanych nam osób, to tylko Tsunade (i jej nieżyjący brat) wywodzącą się z tego połączenia.

  • Mencio
    Mencio

    @AveItachi

    Co do dyskusji z użytkownikiem florencja6: Inne strony jakoś ze spoilerami sobie radzą.

    Możliwe, niemniej jednak ustosunkowałem się już do całego tego tematu poniżej i nie ma co do niego wracać. Inne strony nie posiadają tak wielu tego typu materiałów a nie będziemy wyświetlać non stop "uwaga spojler". Spojlery są w komentarzach i są używane w newsach dot. anime. Powiedz mi jakby to miało wyglądać np dla newsów w których są informacje z gry - gdzie np zahacza to o spojlery. Mamy cały news tagować (nawet w opisie na głównej): 'uwaga spojler - nie napiszemy o czym jest news bo może ma spojler"? Niee... to nie jest Senpuu
  • AveItachi
    AveItachi

    Co do dyskusji z użytkownikiem florencja6: Inne strony jakoś ze spoilerami sobie radzą.
    To że narzekały tylko 3 osoby, nie oznacza że iluś tam potencjalnych użytkowników nie straciliście.

    "Jeśli ktoś oderwie mi ręce, zakopię go na śmierć, jeśli wyrwie mi też nogi, zagryzę go na śmierć, jeśli oderwie mi głowę, zabiję go wzrokiem i jeśli wydłubie mi oczy, będę przeklinał go zza grobu"
  • hatake_zuza
    hatake_zuza

    @Ero-sennin a mi się wydaje,że to jest takie Maagiiczne coś :P Tata Sakury bądź jej Mama mogą być "jakoś" spokrewnieni z klanem Senju :D (albo to jest czysta magia...)

    "Co się stało? Dlaczego się na mnie gapisz? Wkurza cię, że tylko ja mam ciacho?” – Death Note L
  • Ero-sennin
    Ero-sennin

    @necro118, wydaje się mi, że te dwa klany nie są ze sobą spokrewnione. A jeśli rzeczywiście są to proszę przypomnij mi w jaki sposób.
    Co do tematu to nawet jako-tako ciekawy. Chociaż nie przeczę, że wolałbym, żeby było o kimś ciekawszym niż Sakura :)

    Nie jestem zboczeńcem. Jestem super-zboczeńcem!
  • Mencio
    Mencio

    No i cóż ja mogę powiedzieć... W sumie nie jest mi przykro. Jeśli niemożność wprowadzenia takiej funkcjonalności jest dla Ciebie aż takim ciężarem to trudno... Może są inne portale gdzie takowa funkcjonalnosć jest - droga wolna. Tak jak Nninja wspomniał, życzę powodzenia w poszukiwaniach. Jeśli kiedyś zechcesz wrócić, daj znać, chętnie aktywujemy konto ponownie :-)
    Wyjaśniłem powody dokładnie i chyba z kulturą. Ciężko to samo powiedzieć o Twoich wypowiedziach.

  • NNinja
    NNinja

    @Flonrencja6-san powiem szczerze, jakoś nie żałuję. Jeśli dla ciebie brakiem kultury jest nie robienie strony specjalnie pod ciebie i wyjaśnianie dokładnie dla czego jest to zrobione tak a nie inaczej, to dziękujemy i krzyżyk na drogę. Tylko jakoś nie sądzę byś spotkała stronę na której będą "kulturalni" w twojej ocenie, tzn wszystko robili pod ciebie.

    Murasaki wa itsuwari no iro
  • florencja6
    florencja6

    @Mencio właśnie straciliście mieszkańca "wioski", dalej tak traktuj ludzi, to świadczy tylko i wyłącznie o Twojej kulturze osobistej:/

    " Niezależnie co teraz postanowisz... Zawsze będę Cię kochał" Itachi do Sasuke