Pod koniec lutego 2008 roku otrzymaliśmy maila z groźbą założenia sprawy sądowej za publikowanie skanlacji Naruto pomimo tego iż polskim wydawcą tejże mangi jest JPF. Od tamtej pory rozpoczęła się żywa dyskusja nt. praw autorskich i naszego stosunku do promowania najnowszych rozdziałów serii. Długo trwała – nieraz mocna – wymiana zdań, ale prędzej czy później udałoby się znaleźć wspólny język. W końcu obie strony miały ten sam cel – dobro fana i promocja kultowego tytułu w kraju. Uwieńczeniem tego „konfliktu” było nawiązanie bliższej współpracy między Senpuu.net a Wydawnictwem. Gdyby nie pomoc prawnika, który był członkiem redakcji, pewnie ugięlibyśmy się pod artykułowaniem paragrafów z kodeksu karnego...

Wydawnictwo w zamian za zdjęcie wszelkiej maści linków do zagranicznych skanów zaoferowała trzy najnowsze tomy do konkursów. Notabene byliśmy pierwszą stroną o tematyce Naruto, która weszła w bliższą współpracę z JPFem. Później kolejne witryny zaczęły na nasz wzór podejmować podobne kroki (co wydawnictwu było bardzo na rękę – darmowa reklama ^^). To już cztery lata od kiedy zaczęliśmy współpracować z JPFem. Przez ten okres na łamach serwisu pojawiło się sporo konkursów (różnej maści). Na dodatek Enrju (człowiek odpowiedzialny za sprawy związane z Naruto) chętnie dzielił się z nami informacjami dotyczącymi pojawiania się najnowszych tomików tudzież opóźnień związanych z ich premierami. To właśnie my przez dłuższy czas (zanim zaczęła się na dobre era facebooka) pisaliśmy Wam o najnowszych nowinkach z Wydawnictwa.

Powstanie projektu v5 – Shinra Tensei dało nam możliwość nawiązania jeszcze bliższej współpracy z Wydawnictwem. Chcieliśmy pokazać, że zależy nam na promowaniu kultowego tytułu, a nie tylko bazować na przesyłkach kurierskich, które potem były rozdawane w konkursach. Wyszliśmy z założenia, że same konkursy i nowinki ze świata JPFu to za mało. Jednocześnie postanowiliśmy wyciągnąć dłoń do Wydawnictwa i nawiązać dialog, który w późniejszym czasie może ułatwić porozumienie w wielu kwestiach. Jakich? Dziś trudno powiedzieć, ale nie wiadomo co może przynieść jutro. Gdy beta-testy ruszyły pełną parą, napisaliśmy do JPFu o wypowiedzenie się na temat nadchodzącej odsłony. Spotkaliśmy się z ciepłymi słowami, które dodały nam skrzydeł i utwierdziły w przekonaniu, że to co robimy, jest kawałkiem dobrej roboty. Przed nami wielki test – test przed naszymi fanami, którzy na pewno z niecierpliwością czekali na premierę v5. Dziś, czytając ten artykuł możesz, drogi Czytelniku, podziwiać efekt naszej wielomiesięcznej pracy... Ekipie z Wydawnictwa się podoba, a Tobie?

Jesteśmy przekonani, że jeszcze nie raz JPF okaże się dobrym partnerem. Współpraca po dziś dzień idzie po dobrej myśli – zgrzyty, które były na początku dawno odeszły w niepamięć. Cieszymy się, że są otwarci na wszelkiego rodzaju rozmowy. Dialog, który tak naprawdę przynosi korzyści dla Was. Tak jak ostatnio – pula tomików w konkursach powiększyła się o jeden wolumin. Co dalej? Kto wie. Może przekonamy Wydawnictwo do wydania databooków i staniemy się oficjalnym patronem medialnym? Czas pokaże.

Komentarzy: 0 01 Luty 2012